Coraz więcej ofiar motocyklowych - wstępne dane o bezpieczeństwie ruchu w Warszawie

3 min czytania
Coraz więcej ofiar motocyklowych - wstępne dane o bezpieczeństwie ruchu w Warszawie

Warszawa patrzy na twarde liczby i niepokoi się o użytkowników jednośladów. Miasto nadal inwestuje w przebudowę przejść i infrastrukturę, ale to nie eliminuje dramatów, gdy ktoś łamie przepisy albo wsiada za kierownicę pod wpływem. Raport ujawnia, kto najczęściej ginie na ulicach i gdzie ryzyko pozostaje największe.

  • W 24 śmiertelnych wypadkach zginęło 28 osób.
  • Najwięcej ofiar to piesi - 12; na motocyklach zginęło 8 osób.
  • Bezpieczeństwo na drogach Warszawy w liczbach
  • Trudne miejsca i naganne zachowania - od przejść dla pieszych do Al. Solidarności

Bezpieczeństwo na drogach Warszawy w liczbach

Według wstępnych danych za ubiegły rok w stolicy odnotowano 24 wypadki ze skutkiem śmiertelnym, w których zginęło 28 osób. Wśród nich najliczniejszą grupą ofiar pozostają piesi - 12 ofiar, co jest spadkiem o trzy osoby w porównaniu do poprzedniego roku, ale wciąż powyżej najlepszego do tej pory roku 2023. Równocześnie rośnie znaczenie wypadków motocyklowych - w nich życie straciło 8 osób (sześciu kierujących i dwoje pasażerów).

Rozkład ofiar wyglądał następująco:

  • piesi - 12 osób;
  • motocykliści i pasażerowie motocykli - 8 osób;
  • kierowcy samochodów - 3 osoby;
  • pasażerowie samochodów - 5 osób.

Warto też odnotować, że w analizowanym roku nie zanotowano śmiertelnych wypadków z udziałem rowerzystów, hulajnogowców ani użytkowników UTO/UWR - to pierwszy taki rok w co najmniej półtorej dekady.

Trudne miejsca i naganne zachowania - od przejść dla pieszych do Al. Solidarności

Kilka tragicznych zdarzeń wskazuje na powtarzające się wzorce: wśród 11 wypadków z udziałem pieszych dwa wydarzyły się na przejściach bez sygnalizacji - chodzi o zdarzenia na ul. Ordona i ul. Broniewskiego, przy czym sprawcy obu byli pod wpływem (w jednym przypadku kierowca zbiegł). Były też przypadki, gdy piesi wchodzili na przejście na czerwonym świetle, a także sytuacje, gdy przekraczali jezdnię w miejscach niedozwolonych. Sierpniowy wypadek na ul. Marymonckiej dotyczył kierowcy, który zignorował czerwone światło i zabił dwie piesze.

Motocykle wyróżniają się statystyką śmiertelności - liczba ofiar utrzymuje się na stałym poziomie, a rok poprzedni, gdy zginął tylko jeden motocyklista, okazał się anomalią. Wśród głośnych spraw są także:

  • lipcowy wypadek w Al. Solidarności, w którym zginęła pasażerka motocykla - oboje z kierującym byli pod wpływem alkoholu;
  • na Wisłostradzie sprawca potrącenia motocyklisty i jego syna miał we krwi alkohol, a w samochodzie znaleziono narkotyki.

Z danych wynika ponadto, że w 6 z 24 śmiertelnych wypadków sprawca był pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Wśród tych nietrzeźwych sprawców było pięciu kierujących pojazdami (czterech samochodami i jeden motocyklem) oraz jeden pieszy - nikt z nich nie zginął, a w sumie ofiarami ich czynów stało się sześć osób.

Mimo intensywnych inwestycji w infrastrukturę drogową i wdrażania rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo, ciężkie wypadki nadal wynikają z rażącego łamania przepisów - nietrzeźwość, ignorowanie sygnalizacji i przechodzenie w miejscach niedozwolonych pozostają głównymi przyczynami.

Kilka lokalizacji o podwyższonym ryzyku:

  • ul. Ordona - wypadek z ucieczką sprawcy;
  • ul. Broniewskiego - kierowca pod wpływem narkotyków;
  • ul. Marymoncka - zdarzenie z ignorowaniem czerwonego światła;
  • Al. Solidarności i Wisłostrada - tragiczne wypadki motocyklowe.

Mieszkańcy widzą efekt inwestycji w przebudowę przejść i nową organizację ruchu, ale statystyki pokazują, że to za mało, jeżeli ludzie lekceważą przepisy albo wsiadają za kierownicę po alkoholu czy narkotykach. Dla osób poruszających się po mieście oznacza to prostą praktykę: zwracaj uwagę na miejsca o złej historii wypadków, nie przechodź na czerwonym, a kierowcy i motocykliści dbajcie o ograniczenie prędkości i trzeźwość. Zgłaszanie niebezpiecznych zachowań i miejsc do policji lub odpowiednich służb może pomóc szybciej reagować tam, gdzie infrastruktura jeszcze nie wystarcza.

na podstawie: Zarząd Dróg W Warszawie.

Autor: Redakcja Echo Warszawy