Pod podłogą na Pradze-Południe - tajna skrytka z dokumentami Armii Krajowej

3 min czytania
Pod podłogą na Pradze-Południe - tajna skrytka z dokumentami Armii Krajowej

W trakcie remontu zabytkowej kamienicy na Warszawie natrafiono na zamkniętą skrytkę pełną dokumentów i pamiątek z czasów drugiej wojny światowej. Odkrycie wywołało szybkie reakcje konserwatorów i muzealników - porozmawiano o zabezpieczeniu, inwentaryzacji i dalszych badaniach. Atmosfera przypominała wykopaliska w miejskiej warstwie pamięci: kartki, zdjęcia i osobiste zapiski mówią po cichu o życiu pod okupacją.

  • Robotnicy podczas remontu odkryli coś, co milczało przez dekady
  • Co znajdowało się w skrytce - dokumenty Komendy Głównej Armii Krajowej i przedmioty osobiste
  • Muzeum Powstania Warszawskiego i konserwatorzy planują dalsze kroki

Robotnicy podczas remontu odkryli coś, co milczało przez dekady

Podczas prac remontowych w zabytkowej kamienicy na Pradze-Południe ekipa natrafiła na skrytkę ukrytą pod podłogą. Dzielnica powiadomiła Stołecznego Konserwatora Zabytków, a sprawa natychmiast trafiła do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Specjaliści na miejscu ocenili, że materiały pochodzą z czasów drugiej wojny światowej i zabezpieczyli je do dalszych badań. Wspomniane osoby odpowiedzialne za nadzór konserwatorski podkreśliły właściwą reakcję pracowników, którzy zgłosili znalezisko.

“Wygląda na to, że podczas naszego remontu w pustostanie w dzielnicy Praga-Południe ekipa natrafiła na dokumenty, zdjęcia, mapy czy pamiętniki z czasów na chwilę przed Powstaniem Warszawskim.”
Rafał Trzaskowski

Co znajdowało się w skrytce - dokumenty Komendy Głównej Armii Krajowej i przedmioty osobiste

W środku odkryto zarówno materiały o charakterze konspiracyjnym, jak i przedmioty prywatne. Wśród nich były dokumenty sporządzone w Komendzie Głównej Armii Krajowej, puste niemieckie formularze, polska prasa wydawana w Wielkiej Brytanii, a także instrukcje i broszury szkoleniowe. Obok nich pojawiły się fotografie, legitymacje, przedwojenne zdjęcia oraz dziennik pisany przez młodą kobietę w okresie okupacji — świadectwo codziennego życia i działań podziemia.

Muzeum Powstania Warszawskiego i konserwatorzy planują dalsze kroki

Po wstępnym zapoznaniu się z zawartością do konsultacji poproszono dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego - Jan Ołdakowski. Pracownicy muzeum uznali zbiór za mający wyjątkową wartość historyczną. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków wskazał na chęć przekazania przedmiotów do depozytu w instytucji muzealnej, gdzie przejdą inwentaryzację, konserwację i badania naukowe. Podczas spotkania przedstawicieli miasta, konserwatorów i muzeum omawiano też możliwości dalszego udostępnienia materiałów badaczom i mieszkańcom.

“Eksperci będą jeszcze sprawdzać to znalezisko, ale odkrycie wygląda sensacyjnie.”
Rafał Trzaskowski

Prace związane z konserwacją i badaniami mogą potrwać; na miejsce trafią specjaliści od dokumentów papierowych, konserwacji fotograficznej i historycy zajmujący się okresem okupacji.

Mieszkańcy i właściciele budynków powinni pamiętać, że przy odkryciu historycznych przedmiotów podczas remontu najlepszym ruchem jest powiadomienie władz konserwatorskich - tak jak stało się to w tym przypadku. Dla Warszawy to przypomnienie, że pod warstwą codzienności kryją się osobiste opowieści i instytucjonalne dokumenty, które mogą wzbogacić muzealne kolekcje i lokalną wiedzę historyczną. Zabezpieczenie znaleziska otwiera też szansę na wystawy, badania naukowe i cyfrowe udostępnienie znalezisk szerokiemu gronu odbiorców.

na podstawie: UMS Warszawa.

Autor: krystian