W Kobyłce rozebrane auta miały znikać za granicą - policja przerwała proceder

FOT. Policja Warszawa
Na jednej z posesji w Kobyłce policjanci zatrzymali czterech mężczyzn i zabezpieczyli ponad 120 części samochodowych. Stołeczny Wydział do walki z Przestępczością Samochodową ustalił, że elementy pochodziły z aut skradzionych w Warszawie i okolicach, a część miała trafiać do odbiorców w Gruzji. Trzech zatrzymanych obywateli Polski usłyszało zarzuty paserstwa.
Policjanci z Komendy Stołecznej Policji rozpracowywali grupę, która na terenie podwarszawskiej Kobyłki miała rozbierać na części samochody pochodzące z kradzieży, a potem sprzedawać je dalej. Do działań dołączyli funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KWP w Radomiu .
Kilka dni temu mundurowi weszli na teren wskazanej posesji. Zastali tam trzy osoby w wieku od 29 do 47 lat. Na widok policjantów mężczyźni ruszyli do ucieczki, ale po krótkim pościgu zostali zatrzymani.
Jak ustalili śledczy, zatrzymani mieli współpracować z osobami narodowości gruzińskiej. Te składały zamówienia na konkretne pojazdy, a następnie wywoziły części poza granice Polski.
Na posesji policjanci znaleźli i zabezpieczyli ponad 120 elementów, które według wstępnej oceny biegłych mogły pochodzić z Toyoty Corolli skradzionych w 2025 i 2026 roku w Warszawie i okolicach. Sprawdzili też zaparkowany tam ciągnik siodłowy z naczepą. W środku był samochód dostawczy Ford Transit oraz duża ilość części samochodowych. Na dalszym etapie postępowania policja ma ustalić, czy pochodzą one z aut kradzionych w Polsce, ale także w innych państwach Unii Europejskiej.
W trakcie działań w pobliże posesji podjechał samochód, którego kierowca obserwował teren pracy policji. Okazało się, że 33-letni obywatel Gruzji przyjechał po to, by odebrać od właściciela posesji ciągnik siodłowy z naczepą załadowaną częściami samochodowymi. On również został zatrzymany.
Policjanci zabezpieczyli pojazdy oraz kilkadziesiąt elementów zdemontowanych z różnych aut, które w najbliższym czasie przejdą identyfikację.
Trzech zatrzymanych obywateli Polski usłyszało zarzuty paserstwa. Zgodnie z Kodeksem karnym za ten czyn grozi do 5 lat pozbawienia wolności.
To wygląda na dobrze poukładany proceder, w którym kradzione auta znikały w częściach szybciej, niż mogły wrócić do właścicieli.
na podstawie: KSP Warszawa.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Dwa dni upału w Warszawie. IMGW wydał ostrzeżenie drugiego stopnia

Tunel POW zostanie zamknięty o północy. Służby przeprowadzą ćwiczenia

Dwie nowe wiceprezydentki Warszawy. Przejmą mieszkania i miejską ochronę zdrowia

Bułgarskie Czwartki w Warszawie pokazują kino, które zostaje na dłużej

Czarne punkty nad wodą. W regionie siedleckim jest ich już tylko 11

Huk na Ostroroga w Warszawie. Ford uszkodził kilka zaparkowanych aut

Cztery treningi samoobrony w Warszawie. Zapisy ruszają 22 lipca

Cztery seanse pod gwiazdami. Terminal Kultury Gocław pokaże filmy na patio

Połczyńska z weekendowymi utrudnieniami. Kierowcy zmienią jezdnię

Trzy ulice z nowym asfaltem. Kierowców czekają weekendowe objazdy

Szachowe emocje w Galerii Północnej. Zagrają amatorzy i mistrzowie

Nad wodą w Warszawie o tragedię jest łatwo - te zasady chronią życie

Fredro po 150 latach wciąż punktuje nasze przywary i bawi do łez

Park Bródnowski zmieni aleje. Przybędzie też 6 tys. m² zieleni
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Benedykta w Warszawie - msze, kancelaria, sakramenty
- Komisariat Kolejowy Policji w Warszawie - kontakt, numery alarmowe i zakres działania
- Międzyszkolny Ośrodek Sportowy nr 6 w Warszawie - kontakt, zapisy, grupy siatkarskie
- Archiwum Akt Nowych w Warszawie - kontakt, godziny, rezerwacja wizyty i zasób archiwalny
- Kancelaria Prezesa Rady Ministrów - adres, kontakt i godziny przyjęć interesantów
- Urząd Dzielnicy Wesoła - wniosek do planu miejscowego osiedla Grzybowa
