Nóż w twarz przy Stanisławowskiej - strażniczki zatrzymały krwotok

Nóż w twarz przy Stanisławowskiej - strażniczki zatrzymały krwotok

FOT. Straż Miejska Warszawa

Zakrwawiony mężczyzna słaniał się na nogach przy ulicy Stanisławowskiej, gdy przejeżdżające strażniczki miejskie natychmiast ruszyły mu na pomoc. Miał głęboką ranę kłutą policzka i tak silny krwotok, że funkcjonariuszki od razu wezwały pogotowie oraz patrol policji. Chwilę wcześniej został ugodzony nożem podczas sprzeczki w pobliskim parku.

Strażniczki z VII Oddziału Terenowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy zauważyły rannego we wtorek, tuż przed godziną 13.00, przy ulicy Stanisławowskiej na wysokości numeru 5. Mężczyzna próbował własną koszulką zatamować obfite krwawienie z twarzy, ale potrzebował natychmiastowej pomocy. Funkcjonariuszki założyły opatrunek uciskowy i prowadziły działania do czasu przejęcia go przez ratowników.

Jak ustalono na miejscu, wcześniej przebywał ze znajomymi w pobliskim parku. Wtedy podszedł do nich nieznajomy mężczyzna w wieku około 38-45 lat i zaczął zaczepiać kobietę. Gdy poszkodowany stanął w jej obronie, doszło do sprzeczki. Agresor wyciągnął nóż, ugodził nim mężczyznę w policzek i uciekł. Po przejęciu czynności medycznych ratownicy przewieźli rannego do szpitala przy ulicy Szaserów.

Strażniczki wróciły jeszcze do parku i zabezpieczyły wyraźne ślady krwi w drewnianej altanie od strony ulicy Kobielskiej. Zebrane informacje i zabezpieczony teren przekazały policjantom, którzy przejęli dalsze czynności.

Kodeks karny przewiduje odpowiedzialność za takie ataki, a użycie noża od razu podnosi ciężar sprawy. Ta interwencja pokazuje, jak szybko zwykła sprzeczka może zamienić się w bardzo groźny atak, a o losie poszkodowanego decydują wtedy sekundy i opanowanie służb.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Miejska Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.