Pałac Rzeczypospolitej po dwóch latach przyciąga tłumy i skarby z kart historii

Pałac Rzeczypospolitej po dwóch latach przyciąga tłumy i skarby z kart historii

FOT. Biblioteka Narodowa Warszawa

Dwa lata po otwarciu Pałac Rzeczypospolitej w Warszawie wciąż działa jak magnes - i to nie tylko dla miłośników książek. W barokowych wnętrzach można dziś stanąć oko w oko z zabytkami, które zwykle ogląda się w podręcznikach albo w opowieściach o polskim dziedzictwie 📚🏛️

  • Dwa lata i 300 tysięcy wizyt - Pałac Rzeczypospolitej wszedł do codziennego obiegu miasta
  • JAM POSEŁKINI JEGO pokazuje średniowiecze bez szkolnego kurzego tonu
  • Miejsce, które po cichu stało się jednym z najważniejszych punktów na mapie Warszawy

Dwa lata i 300 tysięcy wizyt - Pałac Rzeczypospolitej wszedł do codziennego obiegu miasta

21 maja 2024 roku Pałac Rzeczypospolitej po raz pierwszy otworzył się dla publiczności i od tamtej pory odwiedziło go już 300 tysięcy osób z Polski i z zagranicy. To wynik, który pokazuje jedno: miejsce związane z Biblioteką Narodową przestało być tylko adresem dla specjalistów, a stało się żywą częścią kulturalnej Warszawy.

W środku czeka stała ekspozycja z prawdziwymi perełkami polskiego i europejskiego piśmiennictwa ✨ Można zobaczyć między innymi Kazania świętokrzyskie, Psałterz floriański, kroniki Galla Anonima i Wincentego Kadłubka, a także rękopisy Jana Kochanowskiego, Juliusza Słowackiego, Adama Mickiewicza, Cypriana Kamila Norwida, Zbigniewa Herberta i Czesława Miłosza. Do tego dochodzą także muzyczne skarby - rękopisy Fryderyka Chopina i Henryka Mikołaja Góreckiego.

Zwiedzanie ma bardzo prostą zasadę: Pałac Rzeczypospolitej jest otwarty codziennie, z wyjątkiem wtorków, w godz. 11.00-19.00. Wstęp jest bezpłatny - i to właśnie ta dostępność sprawia, że wiele osób wpada tu spontanicznie, między spacerem a innym miejskim planem.

JAM POSEŁKINI JEGO pokazuje średniowiecze bez szkolnego kurzego tonu

Pałac nie żyje tylko stałą ekspozycją. W ostatnich dwóch latach pokazał też kilka głośnych wystaw czasowych, w tym „Miłosz. Powrót” i „Pan Herbert - podróżnik”. Każda z nich wyciągała z bibliotecznych zbiorów inny fragment polskiej pamięci - raz bardziej literacki, raz bardziej biograficzny, ale zawsze mocno osadzony w oryginalnych dokumentach.

Teraz uwagę przyciąga „JAM POSEŁKINI JEGO. Język i emocje polskiego średniowiecza”, którą można oglądać jeszcze do 30 czerwca 2026 roku. To okazja, żeby zobaczyć najstarsze teksty zapisane po polsku - takie, które mają niemal 800 lat i pokazują, jak dawno zaczęła się nasza językowa historia. Właśnie ten rodzaj spotkania z przeszłością robi w Pałacu największe wrażenie: nie abstrakcyjnie, tylko bardzo blisko człowieka i jego śladu w piśmie.

Miejsce, które po cichu stało się jednym z najważniejszych punktów na mapie Warszawy

Przez dwa lata Pałac Rzeczypospolitej zdążył też wejść na europejską scenę. W czasie prezydencji Polski w Unii Europejskiej pełnił funkcję oficjalnego obiektu kulturalnego, a jego wnętrza odwiedziło prawie 3000 gości z różnych krajów i instytucji wspólnoty. Dla wielu z nich wizyta kończyła się tym samym punktem programu - zwiedzaniem pałacu i oglądaniem skarbów Biblioteki Narodowej.

Dziś to już nie tylko elegancki adres w centrum Warszawy. To miejsce, które łączy szkolny kontakt z historią, wielką literaturę i zwykłą, miejską przyjemność zaglądania tam, gdzie na co dzień trafiają tylko najcenniejsze świadectwa kultury. I właśnie dlatego warto pamiętać prosty plan wizyty: codziennie poza wtorkiem, od 11.00 do 19.00, wstęp wolny.

na podstawie: Biblioteka Narodowa Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka Narodowa Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.