Między lękiem a pragnieniem - kameralny spektakl o bliskości w Śródmieściu

Między lękiem a pragnieniem - kameralny spektakl o bliskości w Śródmieściu

W Domu Kultury Śródmieście Warszawa pojawia się propozycja z tych, które zostają w głowie na dłużej. To kameralna jednoaktówka oparta na bardzo prostym, a jednocześnie trudnym doświadczeniu - potrzebie bliskości i strachu przed nią 🙂.

  • „Mury, kostiumy, makijaże - ich dwoje” bierze na celownik to, co najbliższe i najtrudniejsze
  • Adam i Ewa na scenie pokazują, jak cienka jest granica między nadzieją a obawą
  • Dom Kultury Śródmieście stawia na spektakl, który mówi mało, ale trafia blisko

„Mury, kostiumy, makijaże - ich dwoje” bierze na celownik to, co najbliższe i najtrudniejsze

Spektakl warsztatowy „Mury, kostiumy, makijaże - ich dwoje” opiera się na myśli, że człowiek od początku życia szuka drugiego człowieka, ale nierzadko sam zaczyna się tego spotkania obawiać. Twórcy nie idą w wielkie gesty - stawiają raczej na napięcie, które rodzi się w zwykłym zetknięciu dwóch osób.

W centrum tej historii są Adam i Ewa, grani przez Tadeusza Dregera i Witosławę Giedrojć. Już sam dobór imion podbija symboliczny wymiar całości, ale najważniejsze pozostaje tu coś bardziej codziennego: próba zbliżenia się do kogoś, kiedy w głowie odzywają się wspomnienia, doświadczenia i nauczone przez życie odruchy obronne.

Adam i Ewa na scenie pokazują, jak cienka jest granica między nadzieją a obawą

Za scenariusz odpowiadają Witosława Giedrojć, Tadeusz Dreger i Justyna Zbiróg-Dąbrowska, która także ułożyła tekst i wyreżyserowała całość. Warstwę techniczną domykają Piotr Czerwiński przy świetle i dźwięku, dzięki czemu ta niewielka forma ma szansę pracować precyzyjnie na emocjach i tempie.

To nie jest opowieść o wielkich deklaracjach, tylko o tym, co dzieje się tuż przed nimi. O momencie zawahania, o pragnieniu ciepła i o lęku, że drugiego człowieka nie da się zatrzymać bez ryzyka zranienia. Właśnie w takim napięciu zwykła scena potrafi zrobić największe wrażenie.

Dom Kultury Śródmieście stawia na spektakl, który mówi mało, ale trafia blisko

Tego typu propozycje mają w sobie coś bardzo miejskiego - są blisko codzienności, ale jednocześnie wyciągają z niej temat większy niż sam wieczór w teatrze. „Mury, kostiumy, makijaże - ich dwoje” nie obiecuje łatwych odpowiedzi, za to podsuwa widzowi pytanie, które dotyczy niemal każdego: ile w nas potrzeby spotkania, a ile odruchu obrony.

Jeśli ktoś szuka w kulturalnym kalendarzu czegoś kameralnego, ale emocjonalnie gęstego, ta jednoaktówka brzmi jak dobry trop. To właśnie takie formaty często zostawiają najdłuższy ślad - bo nie zasłaniają tematu dekoracją, tylko prowadzą prosto do sedna.

na podstawie: Dom Kultury Śródmieście Warszawa.