Policjantka z Warszawy łączy służbę z fotografią. „Stres zamieniam w kreatywność”

Kobieta w granatowej bluzie policyjnej trzyma w dłoniach aparat fotograficzny Canon EOS R5 na szarym tle.

FOT. Gosia Kowalska Fotografia / Komenda Stołeczna Policji

Sierż. sztab. Patrycja Kondratiuk od dziesięciu lat służy w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa VII. Po pracy fotografuje rodziny, kobiety w ciąży i codzienne emocje, a doświadczenie z munduru pomaga jej dostrzegać szczegóły niewidoczne na pierwszy rzut oka.

Pierwszy aparat cyfrowy dostała jeszcze w gimnazjum. Fotografowała koleżanki i sąsiadki, a szczególnie często swoją przyjaciółkę, która zgadzała się na kolejne eksperymenty. Jedna z zimowych sesji odbyła się w szczerym polu, przy mrozie i śniegu sięgającym kolan. W centrum pomysłu znalazła się stara, skórzana walizka należąca do jej dziadka.

„Byłam tak dumna z tych zdjęć, że aż mnie rozpierało” - wspomina sierż. sztab. Patrycja Kondratiuk.

Sesja zakończyła się przeziębieniem, ale właśnie wtedy policjantka zrozumiała, że fotografia będzie dla niej czymś więcej niż robieniem zdjęć. Z czasem zaczęła świadomie budować kadry, szukać emocji i opowiadać obrazem.

W liceum wybrała klasę o profilu wojskowym. Chciała pomagać innym i działać tam, gdzie potrzebna jest szybka reakcja. Służbę rozpoczęła w prewencji, w patrolu. Ten etap nauczył ją podejmowania decyzji, obserwowania ludzi i reagowania w nieprzewidywalnych sytuacjach.

Później trafiła do wydziału kryminalnego, gdzie pracowała w zespole dochodzeniowo-śledczym. Tam liczyły się analiza, cierpliwość i uważność na szczegóły. Drobny element mógł mieć znaczenie dla dalszego kierunku sprawy.

Obecnie pracuje w Zespole ds. Profilaktyki Społecznej. Wykorzystuje doświadczenie z prewencji i służby kryminalnej, ale zajmuje się także projektami wymagającymi kreatywności oraz bezpośredniej pracy z ludźmi. Największą satysfakcję daje jej pomoc drugiej osobie i świadomość, że wykonywane zadania mają praktyczne znaczenie.

„Największą satysfakcję daje mi moment, kiedy naprawdę mogę komuś pomóc. I ta zwykła, ludzka wdzięczność, bo ona przypomina, że to, co robię, ma sens” - mówi sierż. sztab. Patrycja Kondratiuk.

Policyjna praca wpłynęła również na jej sposób fotografowania. Kondratiuk zwraca uwagę na gesty, spojrzenia i sposób poruszania się. Podczas sesji nie koncentruje się wyłącznie na ustawieniu aparatu. Ważniejsze jest dla niej to, aby osoba fotografowana przestała myśleć o obiektywie i zachowała naturalność.

„W Policji uczysz się zwracać uwagę na drobiazgi, takie jak spojrzenia, gesty, sposób poruszania się. W fotografii jest to bezcenne” - podkreśla policjantka.

Najczęściej wykonuje sesje rodzinne i ciążowe. Stworzyła własne studio, w którym może samodzielnie kontrolować światło oraz atmosferę. Fotografia pozwala jej odpocząć po służbie i przekuć trudne emocje w twórczą pracę.

„Mundur to odpowiedzialność i siła zewnętrzna, a aparat to siła wewnętrzna” - mówi sierż. sztab. Patrycja Kondratiuk.

Połączenie służby, fotografii i macierzyństwa wymaga dobrej organizacji. Policjantka przyznaje, że czas wolny jest ograniczony, ale każdą wygospodarowaną chwilę przeznacza na rozwijanie pasji. Jej własna rodzina wciąż czeka na wspólną sesję - w tym przypadku, jak sama zauważa, sprawdza się powiedzenie o szewcu chodzącym bez butów.

na podstawie: Komenda Stołeczna Policji.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gosia Kowalska Fotografia / Komenda Stołeczna Policji). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły