Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Hołd Powstańcom w Warszawie. Pamięć wróciła na ulice

Hołd Powstańcom w Warszawie. Pamięć wróciła na ulice

Przy Filtrowej zapadła decyzja o rozpoczęciu walk, w Parku Dreszera zapłonął ogień pamięci, a przed pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego oddano hołd ludziom, którzy przez 63 dni stawiali opór. W Warszawie rocznicowe uroczystości połączyły miejsca związane z decyzją o powstaniu, walką na Mokotowie i działalnością konspiracyjnych struktur państwa. W obchodach uczestniczyli powstańcy, przedstawiciele władz oraz młodzież.

  • Przy Filtrowej rozpoczęła się opowieść o decyzji „Montera”
  • W Parku Dreszera ogień pozostanie przez 63 dni
  • Pomnik przypomniał o państwie działającym w konspiracji

Przy Filtrowej rozpoczęła się opowieść o decyzji „Montera”

Uroczystości rozpoczęły się przy tablicy pamiątkowej na budynku przy ul. Filtrowej 68 na Ochocie. W czasie okupacji działała tam konspiracyjna kwatera sztabu dowódcy Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej. To właśnie w tym miejscu płk Antoni Chruściel „Monter” podpisał rozkaz rozpoczęcia Powstania Warszawskiego.

Przed tablicą złożono kwiaty. Przewodnicząca Rady m.st. Warszawy Ewa Malinowska-Grupińska przypomniała, że Polskie Państwo Podziemne było wyjątkowym zjawiskiem organizacyjnym, mimo ogromnych braków uzbrojenia.

„Byli świetnie zorganizowani, niestety brakowało im broni” – powiedziała Ewa Malinowska-Grupińska.

W swojej wypowiedzi podkreśliła także, że młodzi ludzie przygotowywali biało-czerwone opaski i wywieszali polskie flagi, chcąc symbolicznie zaznaczyć obecność Polski. Zwróciła uwagę, że powstańcy walczyli o Warszawę przez 63 dni, a pamięć o tamtych wydarzeniach pozostaje ostrzeżeniem, że wolność nie jest dana raz na zawsze.

Podczas uroczystości zastępca prezydenta Warszawy Tomasz Mencina odczytał list Rafała Trzaskowskiego. Prezydent stolicy oddał hołd płk. Antoniemu Chruścielowi „Monterowi”, powstańcom oraz mieszkańcom Warszawy. Wskazał też na zdolność miasta do odbudowy po wojennych zniszczeniach i na potrzebę zachowania pamięci o powstańczym zrywie.

W obchodach uczestniczył Bogdan Bartnikowski, jeden z Powstańców Warszawskich. Mówił o znaczeniu spotkań z młodzieżą i przekazywania jej osobistych opowieści o walce.

„Wierzymy, że nasze wspomnienia będą dla nich drogowskazem dla ich działań na rzecz naszej kochanej Warszawy, na rzecz naszej umiłowanej Polski” – powiedział Bogdan Bartnikowski.

W Parku Dreszera ogień pozostanie przez 63 dni

Kolejna część uroczystości odbyła się przy pomniku „Mokotów Walczący – 1944” w Parku gen. Gustawa Orlicz-Dreszera. Podniesiono tam na maszt flagę państwową i rozpalono ogień pamięci przeniesiony sztafetą pokoleń z Grobu Nieznanego Żołnierza. Zgodnie z tradycją płomień będzie się palił przez 63 dni, symbolizując czas trwania Powstania Warszawskiego.

W odczytanym przez wiceprezydentkę Warszawy Magdalenę Młochowską liście Rafał Trzaskowski przypomniał o mieszkańcach Mokotowa, ich odwadze, cierpieniu i poświęceniu. Zaznaczył, że powstanie nie było wyłącznie wydarzeniem militarnym, lecz przede wszystkim historią ludzi, którzy w czasie próby potrafili działać razem.

O znaczeniu pamięci mówił również Rafał Miastkowski, burmistrz Mokotowa. Podkreślił, że poprzednie pokolenia zapłaciły za walkę ogromną cenę, ale nie utraciły odwagi, godności, wiary i nadziei.

„Nie udało się złamać tego, co było, co jest najważniejsze: odwagi, godności, wiary, nadziei” – powiedział Rafał Miastkowski.

Podczas uroczystości Ewa Malinowska-Grupińska wręczyła Odznaki Honorowe „Zasłużony dla Warszawy”. Później uczestnicy ruszyli w tradycyjnym Marszu Mokotowa przed obelisk upamiętniający 119 pomordowanych powstańców z „Baszty” przy ul. Dworkowej.

Marsz zatrzymał się między innymi przy Gołębniku, pod tablicą poświęconą żołnierzom pułku AK „Baszta”, twórcom „Marsza Mokotowa”. Dzięki temu trasa obchodów połączyła miejsca pamięci z konkretnymi historiami oddziałów i ofiar dzielnicy.

Pomnik przypomniał o państwie działającym w konspiracji

Uczestnicy uroczystości złożyli także hołd przed Pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego. Podczas wydarzenia przypomniano, że podziemne struktury w okupowanej Polsce prowadziły szkoły i uczelnie, organizowały sądy oraz wydawały prasę i książki.

Rafał Trzaskowski mówił, że Polskie Państwo Podziemne nie miało odpowiednika w innych krajach Europy. Jego zdaniem konspiracyjna administracja tworzyła warunki do działania państwowego autorytetu i obejmowała wiele dziedzin życia.

„Takiego fenomenu nie było nigdzie” – powiedział prezydent Warszawy.

Wskazał również na rolę podziemnej edukacji i publikacji w kształtowaniu postaw młodych ludzi. W tym kontekście przywołał „Kamienie na szaniec”, wydane w 1943 roku. Według niego literatura, prasa i tajne nauczanie przygotowywały pokolenie, które później stanęło do walki.

Janusz Komorowski ze Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej podkreślił, że powstańcy pokazali światu, iż Polska nadal walczy i chce być wolna.

„Powstanie Warszawskie jest jednym z największych zdarzeń w historii narodu polskiego” – powiedział Janusz Komorowski.

Podczas uroczystości odczytano również list marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Przypomniał w nim o powstańcach, żołnierzach Polskiego Państwa Podziemnego, harcerzach Szarych Szeregów i ludności cywilnej. Wspomniał także o kobietach, mężczyznach, dziewczętach i chłopcach, którzy przez 63 dni stawiali opór niemieckiej potędze.

Przemawiała marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Zwróciła uwagę, że Warszawa została odbudowana z ruin wysiłkiem mieszkańców i całego społeczeństwa. W jej wypowiedzi pojawiła się również refleksja skierowana do osób odpowiedzialnych za państwo – życie i bezpieczeństwo obywateli nie powinny być narażane na ryzyko katastrofalnych decyzji.

Po przemówieniach przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, Rady Miasta Warszawy oraz korpusu dyplomatycznego złożyli wieńce pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej.

na podstawie: UMS Warszawa.