Uwaga! Burze (komunikat RSO)

Na parkingach szukał aut do kradzieży. Wpadł z „gameboyem” i zagłuszarką

Na parkingach szukał aut do kradzieży. Wpadł z „gameboyem” i zagłuszarką

FOT. KSP Warszawa

49-letni mieszkaniec Wołomina jeździł po warszawskich parkingach i wybierał samochody, które chciał ukraść. Stołeczni policjanci zatrzymali go podczas próby włamania do Kii Niro na Żoliborzu. W jego Volkswagenie Passacie znaleźli elektroniczne urządzenie do kradzieży aut oraz zagłuszarkę sygnału GPS.

Sprawą serii kradzieży samochodów zajmowali się policjanci Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji oraz Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. Funkcjonariusze przeanalizowali zgłoszenia dotyczące włamań, przede wszystkim do samochodów japońskich, a także zapisy miejskiego i prywatnego monitoringu.

Nagrania doprowadziły ich do 49-letniego mieszkańca Wołomina, który poruszał się Volkswagenem Passatem. Policjanci ustalili, że mężczyzna przemieszczał się po kilku dzielnicach Warszawy i odwiedzał kolejne parkingi. Według ustaleń śledczych szukał pojazdów, które mógłby uruchomić i ukraść.

Zabezpieczenia antykradzieżowe zamontowane w samochodach uniemożliwiły mu odpalenie pojazdów. Funkcjonariusze zatrzymali go jednak podczas próby włamania do Kii Niro zaparkowanej na Żoliborzu. Policjanci zatrzymali podejrzanego na gorącym uczynku, a następnie przeszukali Volkswagena Passata.

W samochodzie znaleźli elektroniczne urządzenie wykorzystywane do kradzieży pojazdów, określane jako „gameboy”, oraz sprzęt do zagłuszania sygnałów GPS, nazywany przez przestępców „zamrażarką”. Oba urządzenia zostały zabezpieczone jako dowody.

W prokuraturze mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania kradzieży z włamaniem. Taki czyn jest zagrożony odpowiedzialnością na podstawie art. 13 § 1 w związku z art. 279 § 1 Kodeksu karnego, który dotyczy usiłowania kradzieży z włamaniem.

Dalsza praca policjantów pozwoliła powiązać 49-latka z kolejnymi przestępstwami. Chodzi o dwie kradzieże samochodów, do których doszło w maju i czerwcu. Z parkingu na Wilanowie skradziono Hyundaia Konę, który później odzyskano. Z ulicy Hożej zniknął natomiast Hyundai Tucson. W obu przypadkach moment kradzieży zarejestrowały kamery monitoringu.

Mężczyzna usłyszał dwa kolejne zarzuty kradzieży z włamaniem pojazdów. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, zgodnie z art. 279 § 1 Kodeksu karnego. Na tym etapie nie zapadł jednak wyrok ani nie została wymierzona kara.

Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów skierowała do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. Sąd przychylił się do wniosku i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym.

To nie wyglądało na przypadkową próbę kradzieży. Mężczyzna miał przygotowany sprzęt, przemieszczał się między parkingami i według ustaleń policjantów działał także wcześniej. Szybkie zatrzymanie oraz analiza monitoringu przerwały serię włamań, zanim podejrzany zdołał odjechać kolejnym samochodem.

na podstawie: Policja Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KSP Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.