Nowe oczyszczalnie przy domach. Mazowsze przekazuje 32 mln zł

Nowe oczyszczalnie przy domach. Mazowsze przekazuje 32 mln zł

FOT. UMWM

Na mazowieckiej mapie pojawiają się inwestycje, których na co dzień nie widać, ale ich brak odczuwa się bardzo szybko. Ponad 32 mln zł ma wesprzeć budowę przydomowych oczyszczalni ścieków w gminach i małych miastach, gdzie sieć kanalizacyjna nie sięga albo jej rozbudowa byłaby zbyt kosztowna. To ruch nastawiony jednocześnie na wygodę mieszkańców i ochronę wód oraz gleby. Samorząd województwa mówi wprost – chodzi o rozwiązania praktyczne, a nie o papierową obietnicę.

  • Pieniądze trafiają tam, gdzie sieć kanalizacyjna kończy się za wcześnie
  • Samorząd stawia na rozwiązania tańsze niż wielkie sieci
  • Limit 1,5 mln zł wyznacza skalę inwestycji

Pieniądze trafiają tam, gdzie sieć kanalizacyjna kończy się za wcześnie

Wsparcie ma pomóc gminom oraz związkom międzygminnym inwestować w indywidualne systemy oczyszczania ścieków na terenach wiejskich. Chodzi o miejsca oddalone od kanalizacji, gdzie tradycyjne rozwiązania są po prostu trudne do zastosowania, a rozbudowa sieci nie zawsze ma uzasadnienie techniczne ani finansowe.

Środki pochodzą z Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023–2027 oraz z budżetu państwa. Program obejmuje mazowieckie gminy i miasta do 5 tys. mieszkańców, ale same inwestycje mają powstawać poza granicami miast i poza obszarami aglomeracji wskazanymi w Krajowym Programie Oczyszczania Ścieków Komunalnych.

W praktyce oznacza to, że wsparcie ma trafić tam, gdzie problem ścieków jest najbardziej odczuwalny, a jednocześnie najtrudniejszy do rozwiązania bez dodatkowych pieniędzy. Urząd wojewódzki stawia przy tym na projekty, które mogą poprawić warunki sanitarne i ograniczyć presję na środowisko.

– Gminy budując przydomowe oczyszczalnie ścieków stawiają na rozwiązania ekologiczne i ekonomiczne, które zwiększają komfort życia mieszkańców. Łącznie w ramach przeprowadzonego naboru wniosków podpisaliśmy umowy na prawie 90 mln zł. Środki trafią do kilkudziesięciu beneficjentów z terenu całego województwa – mówi marszałek Adam Struzik.

Samorząd stawia na rozwiązania tańsze niż wielkie sieci

Z punktu widzenia gmin to nie tylko dotacja, ale też sposób na szybsze domykanie spraw, które od lat czekały w kolejce. Przydomowe oczyszczalnie bywają jedyną realną opcją tam, gdzie zabudowa jest rozproszona, a koszty prowadzenia kanalizacji rosłyby zbyt mocno.

Samorząd województwa podkreśla, że program ma znaczenie podwójne. Z jednej strony chodzi o czystsze wody i gleby, z drugiej o poprawę codziennych warunków życia na terenach wiejskich, zwłaszcza tam, gdzie zwykłe szambo nie rozwiązuje problemu w sposób trwały i bezpieczny.

– Dofinansowanie wyniesie od 30 do 75 proc. kosztów kwalifikowanych ze środków UE i budżetu państwa. Warto podkreślić, że wsparcie na realizację jednego zadania nie mogło przekroczyć 1,5 mln zł. Zdajemy sobie sprawę, że w ten sposób zostaną zrealizowane inwestycje ważne dla mieszkańców – zaznacza Janina Ewa Orzełowska, członkini zarządu województwa mazowieckiego.

Limit 1,5 mln zł wyznacza skalę inwestycji

Tak ustawione zasady pokazują, że program ma służyć raczej konkretnym, punktowym przedsięwzięciom niż wielkim, rozciągniętym w czasie budowom. To ważne zwłaszcza dla mniejszych samorządów, które często szukają finansowania na inwestycje możliwe do szybkiego uruchomienia i zamknięcia w jednym etapie.

W całym naborze podpisano umowy na prawie 90 mln zł, a pomoc ma objąć kilkudziesięciu beneficjentów z Mazowsza. Dla wielu miejscowości może to być różnica między prowizorycznym rozwiązaniem a instalacją, która na lata porządkuje jedną z najbardziej podstawowych spraw komunalnych.

na podstawie: Urząd Marszałkowski w Warszawie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UMWM). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.