Las płonął osiem dni. Po 191 godzinach walki ogień wreszcie wygaszono

FOT. MUW
Przez prawie osiem dób nad mazowieckim lasem wisiał dym, a służby pracowały bez przerwy, jakby walczyły o każdy pas drzew. Pożar, który objął 315 hektarów, wymagał wsparcia z ziemi i z powietrza, a w akcję włączono strażaków, wojsko, policję i leśników. Dopiero po 191 godzinach nieustannej pracy ogień udało się opanować. Skala tej operacji pokazuje, jak szybko susza potrafi zamienić las w pole ciężkiej, wielodniowej bitwy.
- Ogień objął teren większy niż czterysta boisk
- Z nieba śledzono każdy nowy punkt zagrożenia
- Szkoły zamieniły się w zaplecze dla setek ludzi
Ogień objął teren większy niż czterysta boisk
Pożar wybuchł 28 maja i bardzo szybko nabrał rozmiaru, z którym trzeba było mierzyć się przez wiele dni. W końcowej ocenie ogień strawił około 315 hektarów lasu, czyli powierzchnię porównywalną z blisko 441 pełnowymiarowymi boiskami piłkarskimi. To jedna z największych akcji gaśniczych w regionie od lat.
W kulminacyjnym momencie na miejscu działało ponad 1 200 strażaków Państwowej Straży Pożarnej i Ochotniczych Straży Pożarnych oraz 330 pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Do akcji włączano jednostki z całego województwa i spoza niego, a wśród nich także strażaków z Mińska Mazowieckiego i Wołomina oraz druhów z powiatu mińskiego. Susza i trudne warunki pogodowe sprawiły, że ogień rozprzestrzeniał się wyjątkowo szybko, a każda doba wymagała utrzymania pełnej gotowości.
Z nieba śledzono każdy nowy punkt zagrożenia
W gaszeniu tego pożaru nie wystarczyły same działania na ziemi. Nad terenem pracowały samoloty gaśnicze typu Dromader, śmigłowce Lasów Państwowych i policyjne Black Hawki. Z powietrza prowadzono zrzuty wody, zwłaszcza tam, gdzie dojazd był utrudniony albo ogień krył się w gęstym, trudno dostępnym kompleksie leśnym.
Do monitorowania sytuacji użyto również dronów Państwowej Straży Pożarnej, bezzałogowców FlyEye oraz wojskowego Bayraktara. Wspierały je Wozy Zabezpieczenia Technicznego „Herkules”, które pomagały w zapleczu technicznym całej operacji. Taki zestaw sił pozwalał na bieżąco sprawdzać, gdzie pojawiają się kolejne ogniska i czy działania strażaków przynoszą efekt. Obok nich pracowali policjanci zabezpieczający teren, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej oraz pracownicy Lasów Państwowych, którzy oceniali zagrożenie i wspierali koordynację.
W akcję zaangażowane były między innymi:
• 5. Mazowiecka Brygada Obrony Terytorialnej
• 18. Stołeczna Brygada Obrony Terytorialnej
• jednostki szkoleniowe Sił Zbrojnych
• służby leśne i policyjne wspierające działania w terenie
Szkoły zamieniły się w zaplecze dla setek ludzi
Za wielką akcją gaśniczą stała też mniej widowiskowa, ale równie ważna praca organizacyjna. Główne centrum pomocy urządzono w szkole w Międzyleśu w gminie Poświętne, a wsparcia udzieliła także szkoła w gminie Stanisławów. To tam strażacy mogli odpocząć, przenocować i uzupełnić siły przed kolejnymi godzinami pracy.
Wyżywienie dostarczano na bieżąco, bezpośrednio w rejon działań i do bazy logistycznej. W pomoc włączyły się koła gospodyń wiejskich, dyrekcje szkół, nauczyciele, samorządowcy, firmy, wolontariusze i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Łącznie przy organizacji punktu logistycznego pracowało około 100 wolontariuszy. Ich zadaniem było nie tylko wydawanie posiłków, ale też utrzymanie ciągłości zaplecza, bez którego tak długa akcja szybko zaczęłaby się chwiać.
W trakcie działań przekazano między innymi:
• ponad 20 000 kanapek
• około 300 kg kiełbasy
• około 2 000 bochenków chleba
• około 2 000 litrów zupy
• około 600 jaj
• kawę, herbatę, wodę, napoje gazowane, izotoniczne, lemoniadę i soki
Dodatkowe wsparcie zapewnił także Orlen SA, który przekazał około 50 000 litrów paliwa potrzebnego do prowadzenia akcji, a także 9 500 gorących napojów, przekąsek i produktów spożywczych dla strażaków. W przypadku tak rozległego pożaru to właśnie takie zaplecze decyduje o tym, czy służby mogą pracować bez przerwy i utrzymać tempo przez kolejne dni.
Opanowanie ognia po 191 godzinach było możliwe dzięki współpracy wielu instytucji i ludzi, którzy przez całą akcję trzymali się jednego celu – zatrzymać żywioł, zanim wyrządzi jeszcze większe szkody.
na podstawie: Mazowiecki Urząd Wojewódzki.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (MUW). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

W Chlebni powstanie ogromny zbiornik. Będzie większy niż 15 Stawów Walczewskiego

Koncerty na PGE Narodowym zmienią ruch na Saskiej Kępie

Mundury, odznaczenia i słowa wdzięczności. Święto Policji w Radomiu

Dokumentacja Parku Wiecha trafiła do prokuratury. Urząd podejrzewa nieprawidłowości

Letni ruch nad Wisłą bez karnetu. Joga, pilates i SUP

Najlepsi beatboxerzy z Polski zjadą do Warszawy. Czekają pojedynki i warsztaty

Targówek stawia na technologie. Samorząd rozmawia z biznesem

Bieg, film i pomoc pacjentom. Piknik na Plaży Wilanów

Osiem miejsc walczy o Nagrodę Bioróżnorodności. Wśród nich łąka z Ursynowa

Od pomnika po wspólne śpiewanie. Osiem wydarzeń dla pamięci Powstania Warszawskiego

Zniszczone pracownie przechodzą zmianę. Uczniowie zyskają nowoczesne zaplecze

Most Siekierkowski z nowymi ciągami pieszo-rowerowymi. Prace już trwają

Zamiast pomóc - okradli nieprzytomnego człowieka. Mężczyzna zmarł

- urodziny Starówki. Prawie 100 bezpłatnych wydarzeń w sercu Warszawy
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty w Warszawie - msze, kancelaria, sakramenty
- Parafia św. Wawrzyńca w Warszawie - kontakt, kancelaria, nabożeństwa
- Główny Inspektorat Pracy w Warszawie - kontakt, porady prawne i zgłoszenia
- Miejskie Przedsiębiorstwo Realizacji Inwestycji w Warszawie - kontakt, działy i nieruchomości komercyjne
- Nadzór Wodny w Warszawie - kontakt, godziny i zakres działania
- Parafia Ewangelicko-Reformowana w Warszawie - msze, kancelaria, sakramenty
