Mężczyzna próbował wejść na posesję w Warszawie - skończył w szpitalu

Mężczyzna próbował wejść na posesję w Warszawie - skończył w szpitalu

FOT. Straż Miejska Warszawa

Na tyłach posesji przy ulicy Wiązanej strażnicy miejscy znaleźli półnagiego mężczyznę z licznymi zadrapaniami, który zachowywał się skrajnie niestabilnie. Krzyczał, śmiał się, płakał i mówił do siebie, a podczas przekazywania ratownikom stał się agresywny. Interweniowały straż miejska, pogotowie i policja, a finał akcji był jeden - transport do szpitala w Międzylesiu.

Zgłoszenie zaniepokojonych mieszkańców domu przy ulicy Wiązanej dotyczyło mężczyzny, który od pewnego czasu próbował dostać się na posesję przez płot. Wcześniej wspinał się też na pobliskie drzewo i wykrzykiwał niezrozumiałe słowa. Na miejsce, w piątek 22 maja około godziny 7:45, przyjechał patrol strażników miejskich z VII Oddziału Terenowego.

Funkcjonariusze odnaleźli mężczyznę za płotem, na tyłach posesji. Miał na sobie tylko koszulkę i bokserki, a jego ciało nosiło liczne zadrapania. Jak podaje straż miejska, nic nie wskazywało, by był pod wpływem alkoholu. W trakcie interwencji jego zachowanie gwałtownie się zmieniało - raz krzyczał, raz się śmiał, po chwili płakał i mówił do siebie.

Strażnicy wezwali pogotowie i policję. Podczas przekazywania załodze ratownictwa medycznego mężczyzna stał się bardzo agresywny, krzyczał i pluł na ratowników. Z powodu braku możliwości przeprowadzenia badania na miejscu zdecydowano o przewiezieniu go do szpitala. W asyście policji i strażników silnie pobudzony mężczyzna trafił do placówki w Międzylesiu.

To była interwencja, która w kilka minut przerodziła się z niepokojącego zgłoszenia o człowieku na cudzej posesji w akcję z udziałem straży miejskiej, policji i pogotowia.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Miejska Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.