Eurodac w nowej wersji. Senat dał zgodę na szerszą kontrolę danych

Eurodac w nowej wersji. Senat dał zgodę na szerszą kontrolę danych

FOT. MUW

W Senacie zapadła decyzja, która otwiera drogę do mocniejszego nadzoru nad ruchem cudzoziemców w Unii Europejskiej. Chodzi o Eurodac – system, który od lat pomagał identyfikować osoby ubiegające się o azyl, a teraz ma działać znacznie szerzej. Jeśli ustawę podpisze prezydent, nowe przepisy zaczną obowiązywać 12 czerwca.
Zmieni się nie tylko zakres zbieranych danych, ale też wiek osób, od których będzie można je pobierać. Dla służb to ma być szybsza ścieżka do ustalenia tożsamości i odpowiedzialnego państwa, dla granic – kolejny szczebel zabezpieczeń.

  • Eurodac przestaje być tylko rejestrem odcisków palców
  • Dzieci od szóstego roku życia w nowym reżimie
  • Razem z innymi systemami ma zacieśnić europejską sieć kontroli

Eurodac przestaje być tylko rejestrem odcisków palców

Dotychczas Eurodac kojarzył się głównie z odciskami palców osób starających się o ochronę międzynarodową. Nowa wersja systemu idzie znacznie dalej. Zbierane mają być również skany twarzy i dane z dokumentów tożsamości, a baza ma służyć nie tylko do porównywania wniosków azylowych, lecz także do sprawdzania osób zatrzymanych przy nielegalnym przekroczeniu granicy lub przebywających bez prawa pobytu na terytorium państwa członkowskiego.

W praktyce oznacza to, że po zatrzymaniu cudzoziemca w Polsce służby będą mogły szybciej ustalić, czy wcześniej pojawił się już w innym kraju Unii. Sprawdzą, czy składał tam wniosek o azyl albo czy został wcześniej odnotowany po przekroczeniu granicy zewnętrznej wspólnoty. To ma skrócić drogę do decyzji, który kraj prowadzi dalsze postępowanie.

Dzieci od szóstego roku życia w nowym reżimie

Najmocniej wybrzmiewa jedna z istotniejszych zmian: obowiązkowe pobieranie danych ma dotyczyć osób od 6. roku życia, a nie dopiero od 14., jak było wcześniej. To pokazuje, jak szeroko Unia chce dziś mapować przepływ osób przekraczających granice. W grę wchodzą nie tylko odciski palców, ale też wizerunek twarzy i, w określonych przypadkach, skany dokumentów.

Przepisy przewidują także szersze uprawnienia dla funkcjonariuszy. Jeśli ktoś będzie stawiał opór przy pobieraniu danych, służby mają dostać możliwość użycia środków przymusu bezpośredniego. Z perspektywy państwa to narzędzie ma usprawnić procedury. Z perspektywy obywatelskiej debata o granicach takich działań zapewne dopiero się rozkręci, bo nowy system wyraźnie przesuwa akcent w stronę twardszej kontroli.

– System Eurodac to ważny element budowania nowoczesnego systemu bezpieczeństwa państwa i skuteczniejszej ochrony granic Unii Europejskiej.

Tak zmiany uzasadnił wiceminister Tomasz Szymański. W ocenie MSWiA wspólna europejska baza ma pomagać także w wykrywaniu osób, które wielokrotnie próbują składać wnioski o azyl w różnych krajach albo mogą stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Razem z innymi systemami ma zacieśnić europejską sieć kontroli

Nowy Eurodac nie będzie działał w próżni. Ma współpracować z innymi narzędziami, w tym z Entry/Exit System, czyli systemem rejestrującym przekraczanie granic przez obywateli państw trzecich. W ten sposób Unia buduje większy, połączony mechanizm nadzoru nad ruchem osób. Dla służb oznacza to mniej luk w informacjach i większą szansę na wychwycenie nadużyć.

Według MSWiA takie rozwiązania mają ułatwić walkę z nielegalną migracją, przestępczością transgraniczną i terroryzmem. W tle pozostaje jednak także drugi wymiar tej reformy – dokładniejsze śledzenie przemieszczania się cudzoziemców po terytorium Unii. To właśnie ten obszar budzi największe zainteresowanie, bo nowy system ma nie tylko porządkować procedury, ale też mocniej wiązać ze sobą dane z całej wspólnoty.

na podstawie: Mazowiecki Urząd Wojewódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (MUW). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.