Zdezorientowany 82-latek jeździł autobusem bez celu - zdradziła go bransoletka

Zdezorientowany 82-latek jeździł autobusem bez celu - zdradziła go bransoletka

FOT. Straż Miejska Warszawa

O świcie starszy mężczyzna krążył linią 523 i nie potrafił powiedzieć, gdzie jest ani dokąd jedzie. Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego odnaleźli go na pętli przy ulicy Chłopickiego, a identyfikacja dzięki bransoletce z numerem telefonu pozwoliła szybko ustalić jego dane i bezpiecznie odwieźć go do domu.

Jak podaje Straż Miejska, zgłoszenie dotyczące zagubionego pasażera wpłynęło 28 kwietnia. Gdy funkcjonariusze dotarli na miejsce, kierująca autobusem wskazała zdezorientowanego mężczyznę, który był wystraszony, zmarznięty i nie umiał określić nawet pory dnia. Senior nie wiedział, ile ma lat, jak długo przebywa poza domem ani gdzie mieszka.

  • Od razu było widać, że ten pan cierpi na zaawansowaną demencję. Przywitał nas jak starych znajomych, próbował przytulić. Potem wziął mnie za rękę i zaczął ją głaskać. Zachowywał się trochę jak mały chłopiec - relacjonowała strażniczka.

Mężczyzna nie miał przy sobie dokumentów i nie potrafił podać żadnych danych kontaktowych. Ratunek przyniosła bransoletka znajdująca się na jego ręce. Był na niej numer telefonu i informacja o problemach zdrowotnych. Po sprawdzeniu okazało się, że numer należy do sąsiadki 82-latka. Kobieta potwierdziła jego tożsamość i przekazała, że doraźnie opiekuje się sąsiadem. Wyjaśniła też, że senior musiał wymknąć się z domu bardzo wcześnie.

82-latek nie wymagał pomocy medycznej. Strażnicy odwieźli go do domu i przekazali pod opiekę sąsiadki.

To pokazuje, jak jeden prosty element - bransoletka, wszywka albo karta ICE - potrafi skrócić interwencję i uchronić zagubioną osobę przed dużo poważniejszym finałem.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Miejska Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.