Nowi odbiorcy śmieci wchodzą na osiedla i tłumaczą, co z pojemnikami

Nowi odbiorcy śmieci wchodzą na osiedla i tłumaczą, co z pojemnikami

Na wielu posesjach pojawiły się nowe pojemniki, a wraz z nimi zwykły, bardzo praktyczny kłopot: co zrobić z tymi zostawionymi przez poprzednią firmę. Warszawskie Biuro Gospodarki Odpadami uspokaja, że część zalegających śmieci zabiorą już nowe ekipy, ale nie wszystko da się opróżnić od ręki. Najwięcej zamieszania budzą czipy w pojemnikach, zmienione harmonogramy i odbiory frakcji, które w pierwszych tygodniach układają się inaczej niż wcześniej. Miasto zebrało odpowiedzi na pytania, które w takich momentach padają najczęściej.

  • Stare pojemniki nie znikną od razu, a prywatnych nowe ekipy nie opróżnią
  • Tysiące pojemników już trafiły pod adresy, ale zgłoszenia wciąż są potrzebne
  • Harmonogramy zmieniły się wraz z organizacją odbiorów, a bioodpady mają własne zasady

Stare pojemniki nie znikną od razu, a prywatnych nowe ekipy nie opróżnią

Po zmianie operatora odbierającego odpady w kilku dzielnicach Warszawy mieszkańcy nie muszą zaczynać wszystkiego od zera. Jeśli poprzednia firma zostawiła worki albo nie zabrała części odpadów, nowe załogi mają je odebrać. Trzeba je tylko wystawić w pojemnikach dostarczonych przez nowego operatora albo w workach, niezależnie od tego, kto wcześniej zostawił sprzęt.

Inaczej wygląda sytuacja z pojemnikami prywatnymi i z tymi, które należały do poprzedniego operatora. Nowa firma nie może ich opróżniać, bo w każdym pojemniku działa czip potrzebny do ewidencji i rozliczeń. To ważne z punktu widzenia całego systemu, bo bez właściwego oznaczenia odpady nie zostaną ujęte tak, jak wymaga tego miejski obieg.

Miasto przypomina też, że sąsiedzkie zamiany pojemników nie wchodzą w grę. Każdy z nich jest przypisany do konkretnej nieruchomości. Jeśli potrzebna jest zmiana, trzeba ją zgłosić przez Miejskie Centrum Kontaktu Warszawa 19115.

Tysiące pojemników już trafiły pod adresy, ale zgłoszenia wciąż są potrzebne

Biuro Gospodarki Odpadami podaje, że większość dostaw została już wykonana. W zadaniu obejmującym Pragę–Południe i Pragę–Północ ustawiono około 28 tysięcy pojemników, a w części dotyczącej Wawra, Wesołej i Rembertowa około 60 tysięcy. To pokazuje skalę całej operacji, ale też tłumaczy, dlaczego pojedyncze braki lub pomyłki mogą jeszcze się zdarzać.

Jeśli ktoś nie dostał pojemnika, dostał go za mało albo za dużo, powinien to zgłosić przez 19115. Nowi operatorzy rozwożą pojemniki codziennie i starają się domknąć temat jak najszybciej, ale w pierwszym okresie mogą pojawiać się opóźnienia. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim konieczność bieżącego sprawdzania, czy zestaw ustawiony przy nieruchomości odpowiada temu, co rzeczywiście jest potrzebne.

W zabudowie jednorodzinnej standardem jest pojemnik na odpady zmieszane o pojemności 120 lub 240 litrów, zależnie od zgłoszonych potrzeb. W uzasadnionych przypadkach, na przykład przy większej rodzinie z małymi dziećmi, może pojawić się większy pojemnik. Do segregacji ustawiane są osobne pojemniki na papier, metale i tworzywa sztuczne, bio oraz szkło. W zabudowie wielolokalowej pojemniki dobiera się do potrzeb miejsca gromadzenia odpadów, od 120 do 1100 litrów.

Harmonogramy zmieniły się wraz z organizacją odbiorów, a bioodpady mają własne zasady

Nowe terminy odbioru odpadów nie są przypadkowe. Operatorzy układają pracę tak, by sprawniej zbierać poszczególne frakcje, a to przy pojazdach jednokomorowych ogranicza możliwość łączenia kilku rodzajów śmieci podczas jednego kursu. Dla mieszkańców oznacza to, że odbiór papieru, plastiku czy bio może wypadać inaczej niż dotąd i wymaga sprawdzenia aktualnego harmonogramu.

Jeśli nie doszło do odbioru w terminie, reklamację trzeba zgłosić przez Miejskie Centrum Kontaktu Warszawa 19115. Dostępne są cztery ścieżki:

  • telefonicznie pod numerem 19 115,
  • mailowo na adres [email protected],
  • przez aplikację,
  • w serwisie Warszawa 19115 w zakładce dotyczącej incydentów.

W budynkach wielorodzinnych brak odbioru bywa też związany z prostą, ale ważną sprawą organizacyjną – niedostarczeniem kluczy albo pilotów do miejsc gromadzenia odpadów. Bez dostępu do altan śmieciowych ekipy nie mogą wejść na teren prywatny nieruchomości.

Osobne zasady dotyczą mieszkańców, którzy korzystają z ulgi za kompostowanie. W takim przypadku miasto nie odbiera bioodpadów ani zielonych. Jeśli jednak w gospodarstwie domowym powstają odpady, których nie da się kompostować ze względu na rodzaj albo ilość, trzeba złożyć nową deklarację bez ulgi. Dopiero wtedy odbiory bio i zielonych wrócą do standardowego trybu.

Biuro Gospodarki Odpadami wyjaśnia też, że pojemniki nie zawsze wystawiają pracownicy operatora. Jeśli miejsce gromadzenia odpadów znajduje się w linii ogrodzenia i ma dostęp z zewnątrz, bez wchodzenia na teren posesji, właściciel nie musi wystawiać worków przed nieruchomość. Gdy jednak śmieci zostaną rozwleczone przez dziki, ekipa odbierająca nie posprząta terenu za mieszkańca – to obowiązek właściciela.

Na koniec urzędnicy przypominają jeszcze jedną rzecz, często pomijaną w pierwszych tygodniach po zmianach. Frakcje segregowane można trzymać w workach albo pojemnikach, ale nie da się zamówić osobnego pojemnika wyłącznie na jedną z nich, na przykład tylko na bio. O sposobie gromadzenia decyduje właściciel nieruchomości, a jeśli chce to zmienić, także tutaj potrzebne jest zgłoszenie przez 19115.

na podstawie: Praga Południe.