Napis „Warszawa” wraca na Plac Zamkowy i ma zmieniać się przez cały rok

Na Placu Zamkowym znów zapalił się jeden z najbardziej rozpoznawalnych miejskich znaków. Napis „Warszawa” wrócił nad tunel trasy W–Z po lutowym demontażu i od teraz ma już nie znikać po sezonie świątecznym. Wieczorem ponownie przyciąga wzrok tych, którzy mijają Stare Miasto w drodze na spacer albo po prostu szukają dobrego kadru z centrum stolicy. To dekoracja, która już wcześniej zrobiła furorę w mediach społecznościowych, a teraz ma żyć własnym rytmem przez cały rok.
- Od świątecznej ozdoby do stałego punktu na mapie miasta
- Każda litera dostała własny motyw
- Instalacja dobrze widoczna z daleka i oszczędna po zmroku
Od świątecznej ozdoby do stałego punktu na mapie miasta
Kolorowy neon „Warszawa” przez lata kojarzył się przede wszystkim z zimową iluminacją Starego Miasta. W świątecznej wersji miał gwiazdę na czubku, świetlny łańcuch i barwne lampki, a po zmroku stawał się jednym z najczęściej fotografowanych miejsc w tej części miasta.
Teraz ta sama instalacja wróciła w nowej roli. Zarząd Dróg Miejskich ustawił ją ponownie w dobrze widocznym miejscu przy Placu Zamkowym, tuż nad tunelem trasy W–Z. Dla osób spacerujących między Starówką a okolicą Traktu Królewskiego to jeden z tych punktów, których nie da się minąć obojętnie.
Każda litera dostała własny motyw
Obecna wersja napisu nie jest kopią zimowej dekoracji. Kształt pozostał ten sam, ale poszczególne litery mają zmieniać się sezonowo i zyskać różne scenografie. Wśród użytych motywów znalazły się między innymi struktury roślinne, elementy brokatowe i efekty świetlne LED, a całość uzupełniają przestrzenne ozdoby, takie jak kwiaty czy motywy sezonowe.
W centrum nie ma już świątecznej gwiazdy, lecz słońce. To właśnie ono ma nadawać instalacji inny charakter niż ten, z którym warszawianki i warszawiacy kojarzyli ją zimą. Taki zabieg sprawia, że napis nie jest tylko dekoracją na jedną porę roku, ale ma zmieniać się razem z miejskim kalendarzem.
Instalacja dobrze widoczna z daleka i oszczędna po zmroku
Napis stanął w miejscu o dużym ruchu pieszym. Przechodzą tędy zarówno osoby idące na Stare Miasto, jak i korzystające z komunikacji w rejonie alei Solidarności. Trójwymiarowe litery zostały ustawione piętrowo, dzięki czemu instalacja jest widoczna z większej odległości.
Jej wymiary robią wrażenie:
– wysokość 8,5 metra
– szerokość 8,5 metra
– głębokość 3 metry
Po zmroku napis ma być podświetlany energooszczędnymi diodami Eco LED+, co wpisuje go w szerszy plan tworzenia stałych iluminacji w Warszawie. Obok znanego napisu mają pojawić się kolejne dekoracje całoroczne, między innymi w rejonie fontanny w Parku Świętokrzyskim oraz na Placu Centralnym.
na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.
Ostatnie Artykuły

Radość i Falenica wchodzą w kolejny etap kolejowego remontu, a Patriotów znów zmieni ruch

Dziki coraz śmielej wchodzą do Warszawy, a miasto sięga po ostateczne rozwiązania

Rehabilitacja w ATTIS ruszyła w nowych warunkach po remoncie za 7,3 mln zł

Wiosna na papierze - DKŚ zaprasza na kolaże, które chce się powiesić na ścianie

Darmowe treningi BMX na Gocławiu dla dzieci i młodzieży ruszają w maju

Pięćdziesiąt lat małego świata na Targówku świętowano u Króla Maciusia

Napis „Warszawa” wraca na Plac Zamkowy i ma zmieniać się przez cały rok

Na Ursynowie pokażą, jak nie skończyć z groszami na emeryturze

Jak z pomysłu zrobić plakat, który przyciąga wzrok - DKŚ pokaże to na żywo

Niebieski świat z liści i światła - warsztaty, które zaskoczą na Foksal

Żoliborz pilnuje porządku po remontach, a gruz nie ma prawa zalegać

Napis „Warszawa” wrócił pod Kolumnę Zygmunta i ma już zostać na stałe

Na Ursynowie 85 pomysłów przeszło dalej, ale lista wciąż nie jest zamknięta

