Odnowiona kaplica Szelichowów na Woli odzyskała bizantyjski detal

Na warszawskiej Woli znów widać, jak dużo znaczy spokojna, rzetelna konserwacja. Kaplica rodziny N. D. Szelichowa na Cmentarzu Prawosławnym po remoncie odzyskała czytelność detalu, a jej wnętrze przestało ginąć pod warstwą wilgoci i zniszczeń. To jedna z tych realizacji, które nie zmieniają codziennego ruchu w mieście, ale mocno porządkują pamięć o miejscu i jego historii. W tle jest też konkretna miejska pomoc, bez której taki obiekt trudno byłoby odratować etapami.
- Bryła grobowca na Woli znów pokazuje kunszt sprzed ponad wieku
- Freski z Bogurodzicą wyszły spod wilgoci i dawnego zniszczenia
- Na Woli to tylko jeden z elementów większej renowacji
Bryła grobowca na Woli znów pokazuje kunszt sprzed ponad wieku
Kaplica przy ul. Wolskiej 138/140 należy do najważniejszych budowli na Cmentarzu Prawosławnym. Powstała po 1906 roku, ma plan krzyża greckiego i wysoką kopułę, a z zewnątrz wyróżnia ją bogata, rzeźbiona okładzina z piaskowca oraz kute kraty w oknach i drzwiach. Całość utrzymano w stylistyce bizantyjsko-rosyjskiej, która na takim obiekcie nie jest ozdobą samą w sobie, ale częścią opowieści o epoce i fundatorach.
W środku uwagę przyciąga marmurowa posadzka z białych i czarnych płytek oraz ściany wyłożone czerwonym marmurem. Nad nimi zachowały się polichromie, które przed rozpoczęciem prac były słabo widoczne, a tynki nosiły ślady zawilgocenia i zniszczenia. W takim stanie nawet cenny zabytek zaczyna znikać z pola widzenia, choć wciąż stoi w samym sercu nekropolii.
Freski z Bogurodzicą wyszły spod wilgoci i dawnego zniszczenia
Najważniejszą częścią wnętrza okazały się malowidła z wizerunkiem Bogurodzicy otoczonej cherubinami i archaniołami, uzupełnione motywami roślinnymi. To właśnie one nadawały kaplicy charakter, ale też najbardziej ucierpiały z czasem. Konserwatorzy musieli najpierw uporządkować stan murów i tynków, dopiero potem można było wrócić do detalu, który wcześniej był ledwie dostrzegalny.
Prace prowadzono etapami.
- W 2024 roku objęły zewnętrzne ściany budowli. Miejska dotacja wyniosła wtedy 211 tys. zł, a całkowity koszt tego etapu sięgnął 348 tys. zł.
- W 2025 roku konserwatorzy zajęli się wnętrzem grobowca. Z budżetu miasta przekazano prawie 179 tys. zł, przy łącznym koszcie prac na poziomie 298 tys. zł.
Dzięki temu freski odzyskały czytelność, a kaplica przestała być tylko zabytkową bryłą z ukrytym potencjałem. Stała się znów obiektem, w którym widać zarówno kunszt dawnych twórców, jak i sens współczesnej ochrony zabytków.
Na Woli to tylko jeden z elementów większej renowacji
Od 2018 roku Cmentarz Prawosławny na Woli przechodzi kolejne etapy odnowy finansowane z miejskich środków. W tym czasie odrestaurowano cerkiew oraz kilkadziesiąt nagrobków i grobowców rozsianych po nekropolii. Łącznie wsparcie m.st. Warszawy przekroczyło 3 mln zł.
To ważne nie tylko dla samych konserwatorów czy miłośników historii sztuki. Na takich cmentarzach każda odnowiona kaplica, każdy uratowany detal i każda czytelna polichromia porządkują krajobraz miejsca, w którym pamięć łatwo zasypuje czas. Kaplica Szelichowów właśnie dołączyła do obiektów, które znów da się oglądać nie z litości, ale z prawdziwym zainteresowaniem.
na podstawie: UMS Warszawa.
Ostatnie Artykuły

Radość i Falenica wchodzą w kolejny etap kolejowego remontu, a Patriotów znów zmieni ruch

Dziki coraz śmielej wchodzą do Warszawy, a miasto sięga po ostateczne rozwiązania

Rehabilitacja w ATTIS ruszyła w nowych warunkach po remoncie za 7,3 mln zł

Wiosna na papierze - DKŚ zaprasza na kolaże, które chce się powiesić na ścianie

Darmowe treningi BMX na Gocławiu dla dzieci i młodzieży ruszają w maju

Pięćdziesiąt lat małego świata na Targówku świętowano u Króla Maciusia

Napis „Warszawa” wraca na Plac Zamkowy i ma zmieniać się przez cały rok

Na Ursynowie pokażą, jak nie skończyć z groszami na emeryturze

Jak z pomysłu zrobić plakat, który przyciąga wzrok - DKŚ pokaże to na żywo

Niebieski świat z liści i światła - warsztaty, które zaskoczą na Foksal

Żoliborz pilnuje porządku po remontach, a gruz nie ma prawa zalegać

Napis „Warszawa” wrócił pod Kolumnę Zygmunta i ma już zostać na stałe

Na Ursynowie 85 pomysłów przeszło dalej, ale lista wciąż nie jest zamknięta

