Wrak na Wawrze okazał się tropem do przestępstwa sprzed dwóch lat

Wrak na Wawrze okazał się tropem do przestępstwa sprzed dwóch lat

FOT. Straż Miejska Warszawa

Na pasie zieleni przy zjeździe z Trasy Siekierkowskiej stał czarny peugeot, który miał wyglądać jak zwykły wrak. Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego szybko zauważyli jednak ślady, które zmieniły całe zgłoszenie w sprawę kryminalną. Policja ustaliła później, że samochód przed dwoma laty brał udział w przestępstwie, a tablice zamocowane na aucie pochodziły z kradzieży.

Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego pojechali na interwencję dotyczącą samochodu zaparkowanego nieprzepisowo na pasie zieleni w Wawrze. Zgłoszenie wyglądało rutynowo, ale na miejscu uwagę funkcjonariuszy od razu przyciągnął czarny peugeot stojący przy jednym ze zjazdów z Trasy Siekierkowskiej.

Auto miało zerwane opony i uszkodzone felgi. Ze śladów wynikało, że pojazd musiał przejechać spory odcinek na samych obręczach, i to najpewniej całkiem niedawno. Strażnicy nie zwlekali i wezwali policję.

Po sprawdzeniu numerów identyfikacyjnych pojazdu policjanci ustalili, że auto przed dwoma laty brało udział w przestępstwie. Funkcjonariusze odkryli też, że tablice rejestracyjne zamocowane w peugeocie nie były do niego przypisane i pochodziły z kradzieży. Dalsze czynności prowadzą już śledczy.

Sprawa pokazuje, że nawet porzucony wrak przy ulicy może w jednej chwili zamienić się w dowód, który otwiera policji drogę do dawnego przestępstwa.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Miejska Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.