Nowe światła na Powstańców Śląskich. Zmienia się cały układ przejść

Nowe światła na Powstańców Śląskich. Zmienia się cały układ przejść

FOT. ZDM Warszawa

Na jednym z bardziej wymagających odcinków Powstańców Śląskich kierowcy i piesi dostali właśnie wyraźniejszy sygnał. Uruchomiono sygnalizację przy Sterniczej, a wraz z nią uporządkowano kilka przejść i przejazdów, które do tej pory wymagały szczególnej uwagi. To fragment ulicy, gdzie ruch miesza się z torowiskiem, a każdy element poprawiający czytelność skrzyżowania ma realne znaczenie. W tle wciąż są kolejne zmiany – kawałek dalej światła pojawią się też przy Pirenejskiej.

  • Audyt pokazał, gdzie brakowało marginesu błędu
  • Kierowcy i rowerzyści dostali nowy układ ruchu
  • Pirenejska i Czerwonych Maków czekają na następny etap

Audyt pokazał, gdzie brakowało marginesu błędu

Na skrzyżowaniu Powstańców Śląskich ze Sterniczą nie chodziło o kosmetykę, tylko o bezpieczeństwo. Trzy przejścia prowadzą tam przez jezdnię zachodnią, torowisko i jezdnię wschodnią, a każde z nich w audycie bezpieczeństwa dostało ocenę 2 w pięciostopniowej skali. To wynik, który jasno pokazuje, że bez zmian było tam zbyt dużo ryzyka.

Problem nie kończył się na samych zebrach. Przejścia przez jezdnię były długie, a pojazdy poruszały się tam z prędkościami, które nie dawały pieszym komfortu ani zapasu czasu. Do tego dochodził układ drogi z dwoma pasami w jednym kierunku, a takie miejsca – zgodnie z przepisami – powinny mieć sygnalizację. Właśnie dlatego audytorzy wskazali na potrzebę wprowadzenia świateł, które mają porządkować ruch zamiast zostawiać go na domysłach.

Najwięcej zmienia przejście przez torowisko. W takim miejscu łatwo o błędne założenia, bo piesi często zakładają, że pierwszeństwo działa tak samo jak na zwykłej zebrze. Przy tramwajach to nie wystarcza, a nawet może prowadzić do groźnych sytuacji. Nowa sygnalizacja ma ten problem ograniczyć i uczytelnić zasady w miejscu, gdzie pomyłka może mieć cięższe skutki niż na typowym przejściu.

Kierowcy i rowerzyści dostali nowy układ ruchu

Zmiany na skrzyżowaniu nie kończą się na samych światłach. W ramach inwestycji pojawiły się też rozwiązania, które porządkują codzienny ruch samochodów i rowerów. Teraz możliwy jest skręt w lewo z Powstańców Śląskich w Sterniczą oraz z Sterniczej w Powstańców Śląskich. To ważne zwłaszcza tam, gdzie wcześniej manewry były ograniczone albo wymagały nadrabiania drogi.

W nowym układzie znalazło się również miejsce dla rowerów. Przy przejściach przez Powstańców Śląskich powstał przejazd rowerowy, który łączy się z infrastrukturą po zachodniej stronie ulicy. Do tego dochodzi nowy przejazd przez drogę dojazdową do bloków, a dalej łącznik do drogi serwisowej wzdłuż Powstańców Śląskich. Dla osób poruszających się na dwóch kółkach to nie detal, lecz praktyczny skrót i mniej nerwowe przecięcia z ruchem samochodowym.

Warto też zwrócić uwagę, że uruchomienie sygnalizacji przy Sterniczej wpisuje się w większy ciąg zmian na tym odcinku. Niedawno zakończono modernizację świateł przy północnym wlocie ul. Wrocławskiej. To pokazuje, że cała okolica jest krok po kroku porządkowana, a nie tylko punktowo „łatania” najbardziej kłopotliwych miejsc.

Pirenejska i Czerwonych Maków czekają na następny etap

Na tym odcinku Powstańców Śląskich to jednak nie koniec robót. Kilkaset metrów dalej, przy ul. Pirenejskiej, swoje działania prowadzi deweloper na podstawie art. 16 ustawy o drogach publicznych. To oznacza, że inwestycja prywatna ma dołożyć część infrastruktury potrzebnej w przestrzeni publicznej, a w tym przypadku chodzi o kolejne światła.

Pirenejska już wcześniej wypadła w audycie bardzo słabo – przejścia dostały ocenę 1. Zastrzeżenia były podobne jak przy Sterniczej: długie zebry i zbyt szybka jazda. Według pomiarów z 2017 roku aż 15 procent kierowców spośród około 24 tysięcy pojazdów na dobę jechało tam z prędkością co najmniej 72–79 km/h. To pokazuje skalę problemu i tłumaczy, dlaczego sama tablica z przepisami nie wystarcza.

Przy Pirenejskiej deweloper zajmuje się też przejściem przez torowisko na wysokości ul. Czerwonych Maków. Tam również audyt był niekorzystny – ocena 2 – i tam także mają pojawić się światła. Dodatkowo samo przejście zostanie przesunięte bliżej Pirenejskiej, co ma uporządkować układ ruchu w miejscu, gdzie piesi, kierowcy i tramwaje krzyżują się w jednym, dość ciasnym kadrze miejskiej codzienności.

na podstawie: Zarząd Dróg W Warszawie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZDM Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.