Mazowsze rozbudowuje sieć wsparcia, która daje chorym i rodzinom oddech

FOT. Urząd Marszałkowski w Warszawie
W Mazowszu przybywa miejsc, w których dzień osób z chorobami otępiennymi nie kończy się na bezradnym siedzeniu w domu. Samorząd województwa dofinansowuje kolejne dzienne domy pobytu, a za tymi decyzjami stoją nie tylko liczby, lecz także rodziny, które dostają kilka godzin normalnego życia. W regionie rośnie sieć placówek, gdzie terapia, ruch i stały rytm dnia mają spowalniać chorobę, zanim całkiem przejmie codzienność.
- Placówki, w których dzień ma rytm terapii, a nie choroby
- Pieniądze rozłożone na mapie regionu
- Rodziny odzyskują czas, który wcześniej znikał w opiece
Placówki, w których dzień ma rytm terapii, a nie choroby
Samorząd Mazowsza od 2020 roku rozwija model dziennych domów pobytu dla osób z chorobami otępiennymi, oparty na założeniu, że pomoc trzeba włączać wcześnie, zanim choroba mocno ograniczy samodzielność. To odpowiedź na problem, którego nie da się już zbyć prostym stwierdzeniem o wieku czy starości – w Polsce z otępieniem żyje około 600 tysięcy osób, a część z nich wciąż nie ma postawionej diagnozy. Do tego dochodzą opiekunowie, którzy z dnia na dzień przejmują ciężar organizacji życia chorego.
W takich placówkach podopieczni spędzają dzień od 8 do 16. Mają zajęcia terapeutyczne, trening umiejętności społecznych i codziennych, rehabilitację, ruch dopasowany do kondycji, a także wsparcie dietetyka i psychologa. Wspólne przygotowywanie posiłków też jest częścią programu, podobnie jak dieta dobrana tak, by wspierać funkcje poznawcze, najczęściej w modelu MIND.
Eksperci pracujący przy tym rozwiązaniu podkreślali, że choć nie ma leków leczących na przykład chorobę Alzheimera, można spowalniać jej rozwój. Właśnie dlatego liczy się szybkie włączenie terapii i kontaktu z drugim człowiekiem.
– Dziś podpisaliśmy siedem umów na ponad 22,1 mln zł – mówi marszałek Adam Struzik.
Pieniądze rozłożone na mapie regionu
Tegoroczne wsparcie ma utrzymać istniejące domy i uruchomić nowe. W sumie sieć obejmie 15 miejsc, które w jednym czasie będą mogły przyjąć co najmniej 300 osób. Samorząd Mazowsza przekazał na ten cel ponad 45 mln zł, a pieniądze trafią do placówek rozrzuconych po kilku regionach województwa.
Najważniejsze umowy obejmują:
- Kuznocin w powiecie sochaczewskim – około 2,9 mln zł.
- Płock – około 2,9 mln zł.
- Myśliborzyce w gminie Brudzeń Duży, powiat płocki – 3 mln zł.
- Rempin w gminie Gozdowo, powiat sierpecki – 3 mln zł.
- Nowiny w gminie Leoncin, powiat nowodworski – 3,6 mln zł.
- Mława – około 3,2 mln zł.
- Płońsk – 3,6 mln zł.
- Radom – 3 mln zł.
- Siedlce – 3 mln zł.
- Ząbki w powiecie wołomińskim – dwa domy, „Drewnicki Azyl” i „Drewnicka Przystań”, łącznie 6 mln zł.
- Serock w powiecie legionowskim – 3 mln zł.
- Zalesie Górne w powiecie piaseczyńskim – 3 mln zł.
- Kijanka w gminie Chotcza, powiat lipski – ponad 1,9 mln zł.
- Warszawa – około 3 mln zł.
Wśród nowych miejsc znalazły się placówki w Nowinach, Mławie i Płońsku. Reszta to domy, które już działały i teraz dostaną kolejne lata stabilnego finansowania. Dla rodzin oznacza to coś więcej niż tabelę z budżetem – przede wszystkim pewność, że pomoc nie urwie się z dnia na dzień.
Rodziny odzyskują czas, który wcześniej znikał w opiece
Model tych domów od początku był budowany nie tylko z myślą o chorych. Ma też odciążać tych, którzy na co dzień przejmują opiekę, często bez przygotowania medycznego i bez chwili dla siebie. Aleksander Kornatowski z Mazowieckiego Centrum Polityki Społecznej ujął to krótko:
– Chorują całe rodziny.
Właśnie dlatego w ocenie tego rozwiązania tak mocno wraca temat wytchnienia. Gdy podopieczny spędza kilka godzin w bezpiecznym środowisku, bliscy mogą iść do pracy, załatwić sprawy, których wcześniej nie dało się ruszyć, albo po prostu odpocząć. W tle jest też ważny argument finansowy – długotrwała opieka domowa lub stałe umieszczenie chorego w placówce kosztowałoby znacznie więcej niż dzienne wsparcie rozproszone po regionie.
To dlatego mazowiecka sieć nie wygląda jak jednorazowy projekt, tylko jak system, który ma trwać i rosnąć. Według prognoz liczba chorych do 2050 roku ma się jeszcze wyraźnie zwiększyć. Dla Mazowsza oznacza to jedno – potrzeba takich miejsc nie zniknie, a raczej będzie rosła razem z kolejnymi rodzinami szukającymi pomocy.
na podstawie: UMWM.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Marszałkowski w Warszawie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Sienkiewicza zniknie z przejazdu, a kwartał zacznie oddychać zielenią

Spał na podłodze autobusu, alkomat pokazał zaskakującą prawdę

86-latka zgubiła się na Imielinie - strażnicy ruszyli tropem notesu

Na stołecznych pętlach rozkwita pierwszy kolor, a tulipany już czekają

Warszawa szykuje dziesięć dni z kinem, które nie starzeje się nigdy

Warszawa na weekend wchodzi w ruch, taniec i rodzinne warsztaty

W Wilanowie zabrzmi sto lat chóralnej tradycji i głosy kilku pokoleń

Przerobiona karta parkingowa wpadła przy Placu Dąbrowskiego

Pod Okrzei odsłonił się dawny cmentarz z czasów znikniętego Skaryszewa

Osiemsetka wraca do Palmir i otwiera sezon na kampinoskie wycieczki

Policja uczy się walczyć z deepfake i hejtem - stawka rośnie w sieci

Syreny przy Młynarskiej odezwą się tylko na próbę i sprawdzą warszawski system

Mazowsze rozbudowuje sieć wsparcia, która daje chorym i rodzinom oddech

