Trakt Królewski przestawia się z betonowych „jerseyów” na mobilne zapory – służby ćwiczą obsługę

FOT. ZDM Warszawa
Na Trakcie Królewskim w Warszawie pojawi się nowy rodzaj zapór antyterrorystycznych – składanych, które mają chronić deptak bez masywnego montażu ciężkiego sprzętu. Przedstawiciele miejskich i państwowych służb uczą się ich rozkładania i dopuszczania ruchu, a miasto stawia na kompromis między bezpieczeństwem a estetyką przestrzeni publicznej. To inna kolekcja barier niż te, które mieszkańcy znają z ciężkich betonowych bloków.
- Trakt Królewski od betonowych bloków do składanych zapór
- W Warszawie służby uczą się, kto i jak będzie obsługiwał zapory
- Nowe zapory łączą ochronę z estetyką i płynnością ruchu
Trakt Królewski od betonowych bloków do składanych zapór
Betonowe bariery, tzw. „jersey’e”, od kilku lat pojawiają się na Trakcie Królewskim jako szybkie zabezpieczenie newralgicznych odcinków deptaku. Ich zaletą jest odporność, ale montaż bywa uciążliwy – wymaga ciężarówek, lawet lub wózków widłowych i w praktyce oznacza dłuższe zamknięcia lub ograniczenia przejścia. Nowe zapory mają rozwiązać te problemy.
Nowoczesna konstrukcja pozwala na:
- rozkładanie i składanie bez użycia dużego sprzętu – obsługa odbywa się z hydraulicznego dźwigu samochodowego;
- montaż zapewniający stałą ochronę po ustawieniu – elementy nie dają się przesunąć ręcznie ani rozpędzonemu pojazdowi;
- zachowanie przestrzeni dla ruchu pieszego i rowerowego po rozłożeniu zapór, dzięki mniejszej masywności niż betonowe bloki.
Pierwsze użycie tego typu zapór miało miejsce w okolicy świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, kiedy testowe ustawienia zastąpiły część betonowych bloków.
W Warszawie służby uczą się, kto i jak będzie obsługiwał zapory
Obsługi nowych zapór będą się uczyć przedstawiciele szeregu jednostek – to szkolenie ma przygotować personel do szybkiego otwierania i zamykania przepustów oraz do sytuacji, gdy konieczne będzie przepuszczenie pojazdu przez rozłożone zabezpieczenie. W zajęciach wezmą udział: Policja, Straż Pożarna, Straż Miejska, Meditrans, Służba Ochrony Państwa oraz funkcjonariusze z Wydziału Prewencji Komendy Stołecznej Policji.
Organizatorzy przewidzieli różne formy szkolenia:
- stacjonarne ćwiczenia – zaplanowano 10 terminów, każde spotkanie trwa ok. godzinę;
- materiał instruktażowy – film, który ma przeszkolić dodatkowo około 800 funkcjonariuszy niemogących pojawić się na kursie stacjonarnym;
- bezpośrednie szkolenia dla ekip obsługi – łącznie 300–400 osób.
Podczas zajęć służby uczą się praktycznych procedur – jak złożyć i rozłożyć część blokującą zaporę oraz jak bezpiecznie dopuścić ruch przez zabezpieczony odcinek.
Nowe zapory łączą ochronę z estetyką i płynnością ruchu
Miasto podkreśla, że konstrukcje spełniają międzynarodowe normy dotyczące ochrony przed pojazdami i jednocześnie mają bardziej przystępny wygląd niż masywne betonowe bariery. Po zamontowaniu zapewniają ochronę, ale nie „zamykają” całkowicie deptaku – zostawiają odpowiednią szerokość dla pieszych i rowerzystów, co ma ograniczyć korek i utrudnienia podczas imprez.
Dodatkowo mobilność zapór sprawia, że ich obecność może być elastycznie skorelowana z wydarzeniami na Trakcie Królewskim – zapory można ustawić na czas wzmożonego ruchu lub szczególnych uroczystości, a potem złożyć bez angażowania ciężkiego sprzętu.
Mieszkańcy powinni liczyć się z tym, że:
- w niektóre dni i godziny mogą pojawić się krótkotrwałe ograniczenia ruchu związane ze szkoleniami lub montażem;
- estetyka i dostępność deptaku mają pozostać na wyższym poziomie niż przy stosowaniu wyłącznie betonowych bloków;
- film instruktażowy i większa liczba przeszkolonych funkcjonariuszy zwiększą szybkość reakcji i operacyjność zapór.
Nowe rozwiązanie ma więc przede wszystkim usprawnić zabezpieczenia – szybciej, z mniejszym wpływem na codzienność miasta i z większym poszanowaniem przestrzeni publicznej.
na podstawie: Zarząd Dróg W Warszawie.
Autor: Redakcja Echo Warszawy
