Kamienica Wolframów na Saskiej Kępie odzyskała żółtą ceramikę i balkonowe detale

3 min czytania
Kamienica Wolframów na Saskiej Kępie odzyskała żółtą ceramikę i balkonowe detale

Na rogu ulic Paryskiej i Bajońskiej budynek z lat 30. znów ma wyrazistą elewację – ręcznie odtworzone płytki i naprawione balkony przywracają mu dawny charakter. Mieszkańcy Saskiej Kępy w Warszawie zobaczą fragment historii – od zachowanych postrzelin po odnowiony cokół z klinkieru. Przy remoncie kluczowe okazały się konserwatorskie zabiegi i dotacje od miasta.

  • Budynek przy Bajońskiej 2 i Paryskiej 3 odzyskał przedwojenny rytm formy
  • W Warszawie miasto wsparło prace dotacjami i wymiernymi kwotami
  • Najtrudniejsze było odtworzenie ceramiki – wykonano ją ręcznie

Budynek przy Bajońskiej 2 i Paryskiej 3 odzyskał przedwojenny rytm formy

Dom zbudowany przez potomka osadników holenderskich, Edmunda Wolframa, powstał w latach 1936–1937. Projektowali go architekci Maksymilian Goldberg i Hipolit Rutkowski. Usytuowanie na nieregularnej działce wymusiło zaokrąglone rozwiązania bryły, a elewację wyróżniała żółta okładzina – płytki barwione w masie z domieszką kruszywa – kontrastująca z cokołem z cegły klinkierowej. Po latach interwencji i przemalowań konserwatorzy postawili na przywrócenie pierwotnego wyglądu i detalu, który definiował charakter kamienicy.

W Warszawie miasto wsparło prace dotacjami i wymiernymi kwotami

Remont elewacji zakończył się w ubiegłym roku dzięki dotacji udzielonej przez m.st. Warszawę. Części budynku należą do dwóch odrębnych właścicieli, stąd wsparcie zostało podzielone:

  • dla części przy Bajońskiej 2 dotacja wyniosła 299 tys. zł (co stanowi 47,86% kosztów kwalifikowanych),
  • dla części przy Paryskiej 3178 tys. zł (47,09% kosztów kwalifikowanych).

Prace obejmowały naprawę murów, wzmacnianie oryginalnych płytek, uzupełnianie braków materiałowych zgodnie z historyczną technologią, a także remont płyt balkonów i renowację metalowych barierek oraz cokołu klinkierowego.

Najtrudniejsze było odtworzenie ceramiki – wykonano ją ręcznie

Konserwatorzy wskazywali, że największym wyzwaniem było uzupełnienie ubytków w okładzinie. Wykonawca odtworzył brakujące elementy ręcznie, stosując technologię zbliżoną do oryginału – płytki były barwione w masie i z domieszką kruszywa, by osiągnąć podobną kolorystykę i fakturę. Przywrócone fragmenty wpisują się w ciągłość elewacji, a zachowane na ścianie od strony ul. Bajońskiej 2 postrzeliny z czasów II wojny światowej pozostawiono jako ślad pamięci tamtych wydarzeń.

Prace pozwoliły też uporządkować wtórne naprawy i przemalowania, dzięki czemu kamienica odzyskała lepszą czytelność historycznego detalu.

Miejski kontekst i praktyczne spojrzenie mieszkańca Budowa i dalsze losy domów na Saskiej Kępie były ściśle związane z działalnością Edmunda Wolframa – jego rodzina i inicjatywy hydrotechniczne uczyniły możliwym przekształcenie podmokłych terenów w zabudowę mieszkalną. Dziś efekt prac konserwatorskich to nie tylko estetyczny wygląd fasady, ale też zachowana warstwa pamięci: elementy oryginalnej ceramiki, naprawione balkony i fragmenty muru z widocznymi śladami historii. Dla osób mieszkających i przechodzących obok znaczenie ma to praktyczne przesłanie – odnowiona elewacja zmniejsza ryzyko dalszych degradacji i wydłuża okres między kolejnymi interwencjami, a jednocześnie ułatwia rozpoznanie elementów wymagających regularnego nadzoru. Warto spojrzeć na budynek podczas spaceru – szczegóły takie jak faktura płytek czy zachowane postrzeliny mówią o przeszłości miejsca i o efekcie pracy konserwatorów oraz miejskiego wsparcia.

na podstawie: UMS Warszawa.

Autor: Redakcja Echo Warszawy