Taksówkarz zasłabł za kierownicą na placu Szembeka - straż miejska pomogła

Strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego natychmiast podjęli pomoc, gdy kierowca taksówki zasłabł i miał silne drgawki na przejściu dla pieszych na placu Szembeka. Po kilku minutach na miejscu pojawiła się policja, a po około 10 minutach poszkodowany został przekazany zespołowi pogotowia i zabrany do szpitala.
W poniedziałek 9 lutego, około 11:20, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego zauważyli spiętrzenie ruchu w rejonie placu Szembeka i otrzymali informację o stojącej na przejściu taksówce - kierowca miał prawdopodobnie zasłabnąć. Funkcjonariusze udali się na miejsce i stwierdzili, że z mężczyzną za kierownicą coś jest nie w porządku.
“Kierowca był półprzytomny. Nie było z nim kontaktu. Przewoził dwie kobiety, które już wzywały karetkę” - mówi jeden z funkcjonariuszy biorących udział w interwencji. Strażnicy podzielili zadania: jeden udzielał pierwszej pomocy, drugi zabezpieczał ruch drogowy w tym ruchliwym miejscu.
Poszkodowany, ponad 60-letni kierowca, miał atak epilepsji i był ogarniany przez silne drgawki. Udzielający pomocy strażnik zabezpieczył głowę mężczyzny, by nie uległa urazowi, i monitorował czynności życiowe do czasu przyjazdu innych służb.
Na miejsce dotarła policja, a następnie zespół pogotowia ratunkowego. Ratownicy zabrali chorego do szpitala. Policjanci zajęli się usunięciem taksówki z przejścia. Po kilkudziesięciu minutach służby zakończyły interwencję.
na podstawie: Straż Miejska Warszawa.
Autor: Redakcja Echo Warszawy

