Nowy mieszkaniec warszawskiego ZOO - mały samiec alpaki czeka na imię

W stołecznym ogrodzie zoologicznym pojawił się nowy, puchaty lokator – jeszcze bez imienia. Warszawa obserwuje jego pierwsze kroki, a decyzja o nazwie ma być wspólna: każdy może zgłosić propozycję. To okazja, by przyjrzeć się nie tylko sympatycznemu młodemu zwierzakowi, lecz także historii i funkcjom wełny alpaki.
- W Warszawskim ZOO trwa wybór imienia dla młodego samca alpaki
- Wełna alpaki, jej rola i sąsiedztwo wikuni - co warto zobaczyć podczas wizyty
W Warszawskim ZOO trwa wybór imienia dla młodego samca alpaki
W ogrodzie zoologicznym zamieszkał nowy samiec alpaki, który przyszedł na świat pod koniec 2025 roku. Imię dla niego jeszcze nie zostało wybrane – zoo zaprasza mieszkańców do zgłaszania propozycji. Zasada nazewnictwa na kolejne lata ma swoje reguły, dlatego organizatorzy przypominają o jednym szczególe:
- Zasada obowiązująca w 2026 roku zakłada, że imiona nadawane zwierzętom urodzonym w tym roku zaczynają się na literę S.
- Ponieważ młody samiec urodził się w 2025, jego imię powinno zaczynać się na literę R.
Informacja o możliwości zgłaszania nazw jest publiczna – każdy może przedstawić propozycję. Imię zostanie wybrane spośród nadesłanych kandydatur.
Wełna alpaki, jej rola i sąsiedztwo wikuni - co warto zobaczyć podczas wizyty
Alpaki wyróżniają się gęstą, miękką wełną, która skutecznie izoluje przed zimnem – młody osobnik już nosi swoją naturalną „kurtkę”, dzięki której dobrze znosi chłodniejsze dni. Włókna alpaki są lżejsze i często cieplejsze niż owcza wełna, co czyni je cenionym surowcem i ciekawym tematem edukacyjnym w zoo.
Warto też zwrócić uwagę na fakt udomowienia tego gatunku i jego powiązania z dzikimi przodkami. Najbliższym dzikim krewnym alpaki jest wikunia (Vicugna vicugna), którą również można zobaczyć w kolekcji ogrodu zoologicznego. To rzadka okazja, by porównać cechy obu gatunków i zrozumieć, jak przez tysiąclecia hodowla kształtowała alpaki.
Przydatne wskazówki przed odwiedziną:
- obserwować strukturę i gęstość futra młodego samca;
- porównać sylwetkę i zachowanie alpaki z wikunią stojącą w sąsiednim wybiegowym kompleksie;
- pamiętać, że młode zwierzęta bywają ostrożne - oglądać je z dystansu i bez hałasu.
Alpaka, jej pochodzenie i obecność wikuni w tym samym ogrodzie to mała lekcja przyrody na żywo - i dobry powód, by wybrać się do zoo, zaproponować imię i zobaczyć, jak rośnie nowy mieszkaniec.
na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.
Autor: Redakcja Echo Warszawy

