[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I): KTS Weszło Warszawa – Mazovia Mińsk Mazowiecki 3:2 po emocjach w ostatnich minutach

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I): KTS Weszło Warszawa – Mazovia Mińsk Mazowiecki 3:2 po emocjach w ostatnich minutach

W 82. minucie Paweł Czułowski uderzył pod poprzeczkę i przy wyniku 2:1 dał gospodarzom oddech, którego bardzo potrzebowali. Mazovia jeszcze odpowiedziała, lecz KTS Weszło Warszawa wygrał u siebie z Mazovią Mińsk Mazowiecki 3:2. Warszawscy kibice mogli odetchnąć dopiero wtedy, gdy stało się jasne, że drugiego powrotu gości już nie będzie.

Niedzielne spotkanie 13. kolejki długo układało się dla Weszła znakomicie. Gospodarze prowadzili 2:0, ale bramka Adriana Szczutowskiego sprawiła, że przewaga przestała wyglądać bezpiecznie. Trafienie Czułowskiego w 82. minucie przywróciło dwubramkowy dystans, a gol Tomasza Wełny pięć minut później znów zmniejszył go do minimum. Tak wyglądał najważniejszy zwrot tego meczu: warszawianie znaleźli odpowiedź na nacisk rywala, po czym musieli jeszcze obronić zwycięstwo.

Winiarski zaczął, Wiśniewski podwyższył

Weszło nie potrzebowało nawet kwadransa, by objąć prowadzenie. W 14. minucie Damian Winiarski wykorzystał podanie Malca i otworzył wynik. Dla napastnika był to już trzeci kolejny mecz z golem, a zarazem dwunaste trafienie w sezonie. Ta regularność znów dała gospodarzom wymierną korzyść: zamiast czekać na swoją szansę, Mazovia musiała szukać sposobu na odrobienie straty.

Drugi gol padł tuż przed zejściem drużyn do szatni. Kontratak napędzony przez Fabiena Luvale zakończył Kamil Wiśniewski i w 45. minucie zrobiło się 2:0. Z perspektywy warszawskiego zespołu trudno było wymarzyć sobie lepszy moment na podwyższenie wyniku. Mazovia miała przed sobą jeszcze całą drugą połowę, ale do odrobienia już dwie bramki.

Goście nie przyjechali jednak bez ligowych argumentów. Jeszcze 24 września klub informował o trzech zwycięstwach z rzędu i ośmiu spotkaniach bez porażki. Kilka dni później tę serię przerwała przegrana 0:2 z Wigrami Suwałki. W Warszawie Mazovia pokazała, że nawet przy dwubramkowej stracie potrafi wrócić do meczu.

Strzał Czułowskiego i napięcie do ostatnich minut

Sygnał dał Adrian Szczutowski. W 56. minucie uderzył z powietrza spoza pola karnego i zdobył bramkę kontaktową. Wynik 2:1 zmieniał sytuację gospodarzy: przewaga z pierwszej połowy nadal była po ich stronie, lecz jeden gol mógł już odebrać im zwycięstwo. Dla Mazovii trafienie Szczutowskiego było początkiem pościgu, który trwał niemal do samego końca.

Właśnie dlatego tak dużo znaczyła odpowiedź Czułowskiego. Jego efektowny strzał pod poprzeczkę w 82. minucie dał Weszłu prowadzenie 3:1. Nie zamknął jednak spotkania. W 87. minucie, po zamieszaniu przy rzucie rożnym, Tomasz Wełna dobił piłkę z bliska. Przy stanie 3:2 goście ruszyli jeszcze do ataku, a gospodarze musieli przetrwać ich ostatni napór. Udało się – wynik już się nie zmienił.

Dla KTS Weszło Warszawa to zwycięstwo ma także wymiar tabeli. Stołeczny zespół zajmuje pierwsze miejsce z 32 punktami, podczas gdy Mazovia jest czwarta z dorobkiem 21. Ostatnie pięć wyników gospodarzy to trzy wygrane, remis i porażka; niedzielny mecz dopisał do tego obrazu jeszcze jedno zwycięstwo, wywalczone w sposób wymagający odporności do ostatnich minut.

Teraz warszawian czeka wyjazdowy mecz z Wigrami Suwałki 24 października, a tydzień później podejmą Wartę Sieradz. Najpierw mogą jednak nacieszyć się niedzielnym rezultatem. Dwie bramki przewagi nie wystarczyły, by spędzić drugą połowę spokojnie, lecz gdy Mazovia była najbliżej powrotu, gospodarze znaleźli gola na 3:1 i dowieźli wygraną.

KTS Weszło WarszawaStatystykaMazovia Mińsk Mazowiecki
3Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły