W mieszkaniu były narkotyki, gotówka i sprzęt. 30-latek w areszcie

Dwóch mężczyzn w korytarzu przed salami rozpraw, jeden z nich ma założone kajdanki.

FOT. Komenda Stołeczna Policji

Policjanci znaleźli na warszawskiej Pradze-Południe marihuanę, amfetaminę, mefedron i tabletki ecstasy. Zabezpieczyli także 8,5 tys. złotych oraz sprzęt, który mógł służyć do porcjowania substancji. 30-letni podejrzany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

Zatrzymanie przeprowadzili kryminalni z Komisariatu Policji Warszawa Wilanów. Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna może przechowywać w mieszkaniu środki odurzające i substancje psychotropowe.

Policjanci objęli obserwacją wytypowane mieszkanie w jednym z budynków na warszawskiej Pradze-Południe. Gdy 30-latek przyjechał samochodem i skierował się do budynku, funkcjonariusze postanowili go wylegitymować. Mężczyzna zachowywał się nerwowo. Według policji przyznał wtedy, że w mieszkaniu ma narkotyki.

Podczas przeszukania lokalu funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 92 gramy marihuany, blisko 64 gramy amfetaminy, prawie 14 gramów mefedronu i 17 tabletek ecstasy. Znaleźli również 8 500 złotych w gotówce, wagę elektroniczną, młynek, zgrzewarkę z rolką folii oraz inne przedmioty, które mogły służyć do przygotowywania narkotyków do sprzedaży. Zabezpieczono także dwa telefony komórkowe.

30-latek trafił do Komisariatu Policji Warszawa Wilanów, a następnie do pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Zgromadzony materiał dowodowy, jak informują śledczy, wskazuje na wielokrotne odpłatne przekazywanie narkotyków innym osobom. Podczas przesłuchania podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów i wyjaśnił, że przekazywał narkotyki około 10 osobom.

Mężczyzna usłyszał zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających i substancji psychotropowych oraz przygotowania ich do wprowadzenia do obrotu. Odpowie również za wielokrotne odpłatne udzielanie narkotyków.

Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga Południe sąd zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące. Za zarzucane mu przestępstwa może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem prokuratury.

na podstawie: Komenda Stołeczna Policji.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Komenda Stołeczna Policji). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji