Jechał pod prąd po Warszawie. Miał ponad 2 promile i nie miał prawa jazdy

Jechał pod prąd po Warszawie. Miał ponad 2 promile i nie miał prawa jazdy

FOT. Straż Miejska Warszawa

W nocy z 26 na 27 sierpnia kierowca Renault Megane jechał po Śródmieściu pod prąd, łamał kolejne przepisy i próbował uciec przed strażnikami miejskimi. Zatrzymał się dopiero w ślepym zaułku przy Andersa. Badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu, a sprawdzenie w policyjnych bazach ujawniło, że 42-latek nigdy nie miał prawa jazdy.

Około 25 minut po północy strażnicy miejscy z Oddziału Specjalistycznego patrolowali Śródmieście. Na ulicy Konwiktorskiej zauważyli Renault Megane, którego kierowca wyjechał z Zakroczymskiej. Zamaszystym łukiem przejechał przez podwójną linię ciągłą i znalazł się na przeciwległym pasie ruchu.

Mężczyzna miał wyraźne problemy z utrzymaniem prostego toru jazdy. Na skrzyżowaniu Konwiktorskiej z Bonifraterską skręcił w lewo bez kierunkowskazu. Chwilę później, po skręcie w ulicę Franciszkańską, ponownie pojechał pod prąd.

Strażnicy włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, nakazując kierowcy zatrzymanie. Mężczyzna nie zareagował. Skręcił w Wałową, łamiąc zakaz wjazdu, a następnie przyspieszył na wąskiej uliczce osiedlowej. Ucieczka zakończyła się przy Andersa, gdzie kierowca wjechał w ślepy zaułek. Funkcjonariusze zastawili mu drogę odwrotu.

Po otwarciu drzwi od strony kierowcy strażnicy poczuli silną woń alkoholu. Na fotelu pasażera znajdowała się częściowo opróżniona butelka wódki. Mężczyzna mówił niewyraźnie i miał problemy z utrzymaniem równowagi. Tłumaczył, że wracał z imprezy urodzinowej.

Kierowca nie wykonywał kolejnych poleceń. Strażnicy założyli mu kajdanki i wezwali policję. Po sprawdzeniu danych okazało się, że 42-latek nigdy nie miał prawa jazdy. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie ponad 2 promile alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany do dalszych czynności.

Opisane zachowanie może podlegać ocenie na podstawie Kodeksu karnego, między innymi w związku z prowadzeniem pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymaniem się do kontroli, jednak źródłowa informacja nie podaje ostatecznej kwalifikacji prawnej czynów ani wymierzonej kary.

To była jazda, która mogła zakończyć się tragedią w każdej chwili - podwójna linia ciągła, jazda pod prąd, ucieczka przed służbami i ponad 2 promile alkoholu. Szybka reakcja strażników miejskich z Warszawy przerwała niebezpieczny przejazd, zanim kierowca doprowadził do wypadku.

na podstawie: Straż Miejska Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Straż Miejska Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji