Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Warszawa odpiera zarzuty. Spór o sygnalistę rozstrzygnie sąd pracy

Warszawa odpiera zarzuty. Spór o sygnalistę rozstrzygnie sąd pracy

W warszawskim magistracie wrócił temat, który wywołał falę komentarzy. Urząd Miasta przekonuje, że sprawa zgłoszona przez pracownika Zarządu Dróg Miejskich została już wyjaśniona, a stawiane mu zarzuty nie znalazły potwierdzenia. Jednocześnie to nie koniec sporu – o zasadności wypowiedzenia umowy ma przesądzić sąd pracy.

  • Co miasto mówi o zgłoszeniu z Zarządu Dróg Miejskich
  • Ochrona sygnalistów ma swoje granice
  • Sąd pracy sprawdzi wypowiedzenie i jego podstawy

Co miasto mówi o zgłoszeniu z Zarządu Dróg Miejskich

W oświadczeniu Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy zapisano, że sygnalista zwrócił uwagę na kwestie związane z interpretacją przepisów dotyczących ubezpieczenia przejmowanych wraków pojazdów. Według miasta te okoliczności zostały już wyjaśnione, a samych zarzutów nie potwierdzono.

To ważny szczegół, bo spór nie dotyczył – jak wynika z komunikatu – ogólnego problemu z procedurą sygnalizowania nieprawidłowości, ale konkretnego zestawu wątpliwości dotyczących działań w Zarządzie Dróg Miejskich. Z perspektywy mieszkańca oznacza to przede wszystkim, że sprawa została opisana jako administracyjno-prawna, a nie jako spór o sam fakt zgłoszenia.

Ochrona sygnalistów ma swoje granice

Władze Warszawy podkreślają, że ochrona sygnalistów jest potrzebna zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym. W tym samym komunikacie zaznaczają jednak, że nie działa ona automatycznie w każdej sytuacji i nie ma charakteru bezwzględnego.

Miasto zwraca uwagę na możliwość nadużywania statusu sygnalisty przez pracowników, którzy w ten sposób chcieliby osłonić się przed konsekwencjami związanymi z zatrudnieniem. Według urzędu takie podejście jest niezgodne z duchem przepisów unijnych i krajowych, które mają chronić osoby zgłaszające realne nieprawidłowości, a nie zastępować ocenę innych zachowań pracownika.

Sąd pracy sprawdzi wypowiedzenie i jego podstawy

Urząd zaznacza też, że pracodawcą pana Piotra był Zarząd Dróg Miejskich, a nie sam urząd miasta. To ZDM podjął decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę, a w uzasadnieniu wypowiedzenia znalazło się osiem przykładów nieprawidłowości po stronie pracownika. Jak podkreślono, nie miały one związku z okolicznościami zgłaszanymi przez niego jako sygnalistę.

Mężczyzna został poinformowany o możliwości odwołania się do sądu pracy i z tej drogi skorzystał. Teraz to sąd oceni, czy wypowiedzenie było zasadne, czy miało charakter dyskryminujący oraz czy nie naruszyło przepisów o ochronie sygnalistów. Jeśli orzeczenie będzie niekorzystne dla miasta, Urząd Miasta zapowiada wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za decyzję.

na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.