Warszawskie ulice po wielkiej wymianie. Niemal wszystkie mają już oprawy SAVA

FOT. Zarząd Dróg W Warszawie
Na stołecznych drogach zaszła zmiana, której wielu kierowców i pieszych nie widzi od razu, ale odczuwa ją każdej nocy. Warszawa niemal całkowicie wymieniła uliczne oświetlenie na nowoczesne oprawy LED, a najgłośniejszym znakiem tej operacji stała się SAVA – system zaprojektowany specjalnie dla stolicy. Za techniczną modernizacją stoją konkretne liczby: mniej zużytej energii, niższe rachunki i wyraźnie mniejsze obciążenie dla środowiska.
- Od pierwszych opraw na Chmielnej do niemal pełnej zmiany
- Rachunki za nocne światło spadły razem z zużyciem energii
- Sterowanie światłem, starsze oprawy i nowe słupy
- Mniej cienia na przejściach dla pieszych
Od pierwszych opraw na Chmielnej do niemal pełnej zmiany
Pod koniec 2021 roku na elewacji siedziby przy Chmielnej zawisły pierwsze oprawy SAVA. Wtedy był to jeszcze początek dużego procesu, a nie jego finał. Przed startem wymiany wzdłuż warszawskich dróg działało zaledwie 7,5 tys. ledowych opraw. Po nieco ponad czterech latach liczba ta wzrosła do około 84,5 tys. urządzeń zaprojektowanych z myślą o Warszawie.
To oznacza, że do wymiany pozostały już tylko pojedyncze ulice. Z perspektywy miasta skala zmiany jest ogromna, choć rozłożyła się na setki drobnych decyzji, montaży i kolejnych odcinków robót. W efekcie nocny krajobraz stolicy stał się bardziej jednolity, a stare sodowe oprawy zniknęły z większości tras.
Rachunki za nocne światło spadły razem z zużyciem energii
Wymiana nie była wyłącznie estetycznym porządkiem w miejskiej przestrzeni. Jej początkiem był czas gwałtownie rosnących cen prądu, gdy każde ograniczenie zużycia miało realne znaczenie dla budżetu. Z tygodnia na tydzień z ulic znikały kolejne stare oprawy, a wraz z nimi malał pobór energii.
Miasto podaje, że po modernizacji zużycie prądu spadło o ponad 38 tys. MWh. To przełożyło się na oszczędność rzędu blisko 50 mln zł rocznie. Mniej energii to również mniejsza emisja dwutlenku węgla – o blisko 32 tys. ton. Taki wynik pokazuje, że wymiana oświetlenia nie jest tylko techniczną korektą, lecz jednym z większych miejskich ruchów po stronie oszczędności i klimatu.
Najlepiej widać to na przykładzie najdłuższej nocy w roku, kiedy latarnie pracują przez około 16 godzin:
– w 2025 roku zużyły około 137 MWh energii, co przy stawce około 1 100 zł za 1 MWh dało rachunek na poziomie mniej więcej 151 tys. zł,
– w 2018 roku było to 306 MWh, a koszt wyniósł 162 tys. zł, choć sama energia była wtedy ponad dwa razy tańsza – około 530 zł za 1 MWh.
To porównanie dobrze pokazuje, jak mocno spadło zużycie, mimo że rynek energii od tamtego czasu wyraźnie się zmienił. Oszczędność nie wynika więc z lepszej ceny, ale z mniejszego zapotrzebowania na prąd.
Sterowanie światłem, starsze oprawy i nowe słupy
Wymiana opraw to jednak nie koniec zmian. Na początku 2025 roku w Warszawie pozostawało około 126 tys. opraw, z czego ponad 113 tys. stanowiły już urządzenia LED. Część z nich zostanie zastąpiona nowszymi modelami, bo miasto przygotowuje się do wdrożenia zaawansowanego systemu sterowania oświetleniem.
To rozwiązanie ma pozwolić na lepsze dopasowanie natężenia światła do warunków na ulicy. Gdy potrzeba będzie mniej światła, oprawy mają przygasać. Kiedy zrobi się ciemniej, rozświetlą się mocniej. System ma też reagować na pogodę, więc przy pochmurnym niebie latarnie mogą zapalić się wcześniej, a przy czystym niebie – później. Dojdzie do tego szybsze wykrywanie awarii, a nawet ich przewidywanie, bez konieczności otwierania oprawy i dojazdu na miejsce tylko po to, by ustalić przyczynę problemu.
W planach jest również stałe zasilanie opraw, co otworzy drogę do łączenia ich z innymi miejskimi systemami, między innymi z pomiarami ruchu. W przyszłości taki układ może też służyć do ładowania małych pojazdów elektrycznych.
Wciąż pozostaje jeszcze niemal 14 tys. opraw sodowych, halogenowych i innych starszych typów. Część z nich wisi na latarniach stojących przy ulicach, które czekają na przebudowę, więc montaż nowych urządzeń na chwilę przed kolejną inwestycją nie miałby sensu.
Osobny rozdział to pastorały, czyli latarnie nawiązujące do przedwojennego wyglądu ulic. Na wielu z nich już pojawiły się oprawy LED, a pozostałe będą modernizowane stopniowo. Tam, gdzie wskazał to Stołeczny Konserwator Zabytków, mają trafić historyczne oprawy odwołujące się do wzorów sprzed 1939 roku. Na innych ulicach pojawią się eleganckie, stylizowane modele.
Zmieniają się także same słupy. Wzdłuż większości dróg montowane są nowe stalowe lub aluminiowe konstrukcje w grafitowym kolorze. Zastępują stare betonowe latarnie, które po latach są już nie tylko mniej estetyczne, ale też mniej bezpieczne. Nowe słupy mają większą wytrzymałość, a ich powtarzalny wygląd porządkuje uliczny krajobraz.
Ważny jest też ich praktyczny detal. Dolne partie zostały zabezpieczone powłoką antyplakatową, dzięki czemu łatwiej usuwać naklejki i ogłoszenia, a klej nie zostawia trwałych śladów. To drobiazg, ale dla miasta oznacza mniej pracy i niższe koszty utrzymania.
Mniej cienia na przejściach dla pieszych
W tej układance szczególne miejsce zajmuje doświetlanie przejść dla pieszych. To właśnie tam dodatkowe światło ma najbardziej namacalny efekt, bo poprawia widoczność tam, gdzie od lat ważą się najpoważniejsze nocne zagrożenia. Od 2016 roku w Warszawie zamontowano dodatkowe źródła światła przy blisko 2200 zebrach.
To nie jest koniec tego programu. Miasto ma już gotowe projekty dla kolejnych kilkuset przejść i zapowiada ich wdrażanie możliwie szybko. W miejskiej skali takie działania bywają mniej spektakularne niż nowe drogi czy mosty, ale dla pieszych niosą najwięcej bezpośredniego bezpieczeństwa. Światło skierowane dokładnie tam, gdzie trzeba, często robi większą różnicę niż najbardziej efektowna oprawa.
na podstawie: ZDM Warszawa.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Zarząd Dróg W Warszawie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
![]()
Ostatnie Artykuły

Ucieczka po kontroli zakończyła się na drzewie. Trzy osoby zatrzymane

Policyjne psy odnalazły narkotyki, sprawcę i ludzkie szczątki

Warszawski finał wakacji z muzyką. Na scenie B.R.O, Kacper Błoński i Oliwia Johnson

Wilanowska Potańcówka połączy pokolenia. Na parkiecie miejsce dla każdego

Defilada na Wisłostradzie przyciągnie uwagę. Kierowcy muszą liczyć się ze zmianami

Pieniądze pod presją emocji. UrsynLab pokaże źródła błędnych decyzji

Miejski videocast bije rekordy. „Warszawa Mówi” przyciąga widzów

Słonie w centrum uwagi. Warszawskie ZOO przypomni historię Erny

Rodzinny piknik przyciągnął mieszkańców do Parku Leśnika

Awantura przy odholowaniu aut w Warszawie. Zniszczył znak i został zatrzymany

Krzyki przy Parku Skaryszewskim. Strażnicy obezwładnili agresywnego 30-latka

Czołgi, F-35 i okręty na jednym święcie. Defilada wraca na Wisłostradę

W Czersku powstanie muzeum dla 500-letniej szkuty. Ruszył konkurs

Biblioteka Narodowa odkrywa swoje archiwa w 56. tomie rocznika
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Szczepana Pierwszego Męczennika w Warszawie - kontakt, kancelaria, sakramenty
- WORD Warszawa - Oddział Terenowy Bemowo: egzaminy, zapisy, terminy
- Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 16 w Warszawie - kontakt, zapisy, oferta
- Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie - kontakt, godziny, bilety, wystawy
- Wojskowa Specjalistyczna Przychodnia Lekarska SpecLek w Warszawie - kontakt, rejestracja, poradnie
- Parafia św. Jakuba Apostoła w Warszawie - msze, kancelaria, sakramenty
