Uwaga! Upał (komunikat RSO)

Jan Żabiński był dyrektorem ZOO i bohaterem Warszawy

Jan Żabiński był dyrektorem ZOO i bohaterem Warszawy

W Warszawskim ZOO tego dnia nie chodzi tylko o zwierzęta. Przypomniano Jana Żabińskiego – człowieka, który przez lata kierował ogrodem, fotografował stolicę i w czasie wojny ryzykował życie, ukrywając ludzi z getta w willi na terenie ZOO. Został zapamiętany jako naukowiec, społecznik i ktoś, kto potrafił łączyć codzienność z odwagą większą niż epoka. Jego historia wraca dziś nie jako pomnikowa legenda, lecz jako bardzo ludzka opowieść o odpowiedzialności i czułości.

  • Dyrektor, który nadał ogrodowi mocną pozycję
  • Wojna zapisała najtrudniejszy rozdział jego życia
  • Aparat, rodzina i miejsce, do którego nadal można zajrzeć

Dyrektor, który nadał ogrodowi mocną pozycję

Przy okazji imienin Jana, 24 czerwca, Warszawskie ZOO przypomina postać swojego patrona. Jan Żabiński kierował ogrodem w latach 1929–1951 i to właśnie wtedy zyskał on rangę jednej z najważniejszych tego typu instytucji w Polsce. Żabiński nie był wyłącznie administratorem ani wyłącznie naukowcem. Łączył wiedzę o zwierzętach z pasją popularyzatora, a przy tym potrafił zarażać innych zainteresowaniem przyrodą.

W tej opowieści ważne jest też to, że nie zamykał się w swojej specjalności. W materiałach przypominanych przez stołeczny ogród widać człowieka aktywnego, obecnego w życiu miasta, uważnego na ludzi i miejsce, w którym pracował. Dla Warszawy to nie tylko nazwisko związane z historią ZOO, ale również jeden z tych życiorysów, które budują pamięć o mieście od środka.

Wojna zapisała najtrudniejszy rozdział jego życia

Najbardziej poruszający fragment tej historii dotyczy czasu okupacji. Jan Żabiński wraz z żoną Antoniną ukrywał w willi stojącej na terenie ogrodu osoby uciekające z warszawskiego getta. To była pomoc niesiona w warunkach skrajnego zagrożenia, bez miejsca na przypadek i bez gwarancji, że kolejne godziny przyniosą bezpieczeństwo.

Ich odwaga ocaliła setki istnień. Za tę postawę małżonkowie zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. Do dziś ten wątek pozostaje jednym z najmocniejszych symboli humanizmu związanych z Warszawą. Przypomina, że historia miasta nie składa się wyłącznie z dat i instytucji, ale także z decyzji pojedynczych ludzi, którzy w krytycznym momencie wybrali przyzwoitość.

Aparat, rodzina i miejsce, do którego nadal można zajrzeć

Jan Żabiński miał też drugie, mniej oficjalne oblicze. Był zapalonym fotografem, a aparat niemal nie schodził mu z ręki. Zabierał go na spacery po Warszawie, wyjazdy do lasu, rodzinne uroczystości i spotkania służbowe. Na jego zdjęciach pojawiały się zwierzęta, ludzie, odbudowująca się stolica, zabytki, krajobrazy i chmury, do których miał szczególną słabość.

W rodzinnych wspomnieniach ważne miejsce zajmowały także końcówki czerwca. Teresa, córka Żabińskich, wspominała wspólne wyprawy do warszawskich cukierni i lodziarni. Ojciec i córka wybierali waniliowe lody, jagodzianki, pączki z lukrem i rurki z kremem. Ten drobny, niemal domowy szczegół dobrze dopełnia obraz człowieka, który potrafił łączyć wielkie obowiązki z czułością wobec najbliższych.

Pamięć o nim nie została zamknięta w archiwach. Willa Żabińskich na terenie Warszawskiego ZOO nadal pozostaje dostępna dla zwiedzających.

– w dni powszednie po wcześniejszym zgłoszeniu telefonicznym pod numerem 603 059 758
– bez rezerwacji w pierwszą i drugą niedzielę miesiąca o godz. 11.00 i 13.00

na podstawie: UMS Warszawa.