[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa – Motor Lublin 4:0 w PKO BP Ekstraklasie – mocne domknięcie sezonu w Warszawie

[PIŁKA NOŻNA] Legia Warszawa – Motor Lublin 4:0 w PKO BP Ekstraklasie – mocne domknięcie sezonu w Warszawie

Legia Warszawa zakończyła sezon 2025/26 PKO BP Ekstraklasy dokładnie tak, jak chciała, a kibice na Stadionie Wojska Polskiego mogli wychodzić z poczuciem dobrze wykonanej roboty. W ostatniej kolejce zespół z Warszawy wygrał z Motorem Lublin 4:0, prowadząc już 2:0 do przerwy. To był wynik, który od początku do końca nie pozostawiał większych wątpliwości, kto tego popołudnia miał więcej jakości, spokoju i konkretu.

Wcześniej przed meczem pojawiła się jeszcze zwykła ligowa otoczka, bo odbyła się konferencja prasowa z trenerem Legii. Samo spotkanie miało zaś wyraźny ciężar końcówki sezonu. Gospodarze przystępowali do niego z 49 punktami i 6. miejscem w tabeli, Motor miał 43 punkty i zajmował 12. lokatę, ale na murawie to warszawianie szybciej przejęli kontrolę nad wydarzeniami.

Dwie bramki przed przerwą ustawiły mecz

Pierwsze minuty nie przyniosły jeszcze otwartego widowiska, za to szybko dało się zauważyć, że Legia cierpliwie buduje przewagę. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce, mieli więcej spokoju w rozegraniu i stopniowo spychały Motor bliżej własnego pola karnego. Po stronie gości pojawiły się pojedyncze próby odpowiedzi, ale defensywa warszawian długo pracowała bez większych zgrzytów.

W 32. minucie padł pierwszy ważny cios. J. Nsame otworzył wynik i dał Legii dokładnie to, czego potrzebowała – prowadzenie, które pozwoliło jeszcze swobodniej rozgrywać kolejne fazy spotkania. Siedem minut później było już 2:0, bo K. Chodyna wykorzystał dobrą akcję gospodarzy i podwyższył przewagę. Dla Motoru oznaczało to bardzo trudny wieczór, bo do przerwy Legia miała mecz pod kontrolą, a na tablicy wyników widniał stan, który dobrze oddawał przebieg gry.

Po pierwszej połowie statystyki tylko wzmacniały to wrażenie. Legia miała 57 procent posiadania piłki, oddała 11 celnych strzałów przy pięciu rywala i częściej gościła pod bramką przeciwnika. Wymowny był też obraz pojedynków fizycznych – Motor próbował przerywać akcje, ale nie był w stanie zatrzymać tempa, które narzucili warszawianie.

Po zmianie stron Legia dobiła rywala

Po przerwie Motor szukał jeszcze sposobu na złapanie kontaktu, ale szybko został brutalnie sprowadzony na ziemię. Już w 49. minucie J. Elitim podwyższył na 3:0 i praktycznie zamknął rywalizację. Gol po wznowieniu gry był dla gości ciosem, po którym mecz zaczął toczyć się już tylko w jednym kierunku.

Pięć minut później wynik zrobił się jeszcze wyraźniejszy. Po raz drugi w tym spotkaniu trafił J. Nsame, ustalając rezultat na 4:0. Legia miała wtedy pełną swobodę, a Motor, mimo kolejnych zmian, nie potrafił wrócić do gry. W 54. minucie trener gości próbował odświeżyć zespół trzema roszadami, później dokładał następne, ale obraz meczu nie ulegał zmianie.

Warszawianie również rotowali składem, pilnując, by nie stracić rytmu i dokończyć spotkanie bez niepotrzebnych nerwów. W drugiej połowie na murawie pojawiali się kolejni zawodnicy, a Legia spokojnie dowiozła wysokie prowadzenie do ostatniego gwizdka sędziego Jarosława Przybyła. Zespół z Warszawy zakończył sezon wygraną, która dobrze pasuje do ostatniego akordu przy takim stadionie i takiej publiczności.

Na koniec zostało najważniejsze: 4:0, czyste konto i bardzo solidne domknięcie ligowego grania. Dla Legii to był mecz, po którym można było z satysfakcją spojrzeć na tabelę i powiedzieć, że sezon zakończył się w Warszawie w naprawdę dobrym stylu.

Legia WarszawaStatystykaMotor Lublin
4Gole0
57%Posiadanie43%
11Strzały celne5
6Strzały niecelne3
18Strzały łącznie10
1Strzały zablokowane2
10Strzały w polu karnym3
8Strzały spoza pola7
5Rzuty rożne3
11Faule14
1Spalone1
1Żółte kartki2
5Interwencje bramkarza6
452Liczba podań334
394Podania celne258
87%Skuteczność podań77%