Motoambulans na warszawskich ulicach. Ratownicy mają szybszą drogę

Na warszawskich ulicach pojawił się pojazd, który w miejskim korku może znaczyć więcej niż kolejny ambulans. Motoambulans „Meditrans” ma dotrzeć tam, gdzie tradycyjna karetka traci cenne minuty, a ratownik zyskuje czas na rozpoczęcie pomocy jeszcze przed przyjazdem całego zespołu. W ratownictwie medycznym to właśnie pierwsze chwile po zgłoszeniu często ważą najwięcej.
- Ratownik na motocyklu ma być pierwszy tam, gdzie liczy się każda minuta
- Sezonowe wsparcie w systemie ratownictwa medycznego
- Mniejszy pojazd, większa uwaga kierowców
Ratownik na motocyklu ma być pierwszy tam, gdzie liczy się każda minuta
Nowa jednostka Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans” SPZOZ w Warszawie została pomyślana z myślą o mieście, które w godzinach szczytu potrafi stanąć niemal w miejscu. Motoambulans ma omijać zatory i szybciej docierać do pacjentów w stanach zagrożenia zdrowia lub życia, zwłaszcza tam, gdzie większy pojazd medyczny musi zwolnić albo czekać na przejazd.
To właśnie mobilność jest tu największą przewagą. Ratownik medyczny może rozpocząć medyczne czynności ratunkowe przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego, a więc zanim na miejsce dotrze klasyczna karetka. W mieście takim jak Warszawa, gdzie czas dojazdu bywa rozciągany przez ruch uliczny, takie wsparcie może przełożyć się na szybszą ocenę stanu pacjenta i wcześniejsze podjęcie działań.
Sezonowe wsparcie w systemie ratownictwa medycznego
Motoambulans działa jako część Państwowego Ratownictwa Medycznego w województwie mazowieckim. Za organizację, planowanie, koordynację i nadzór nad systemem odpowiada wojewoda mazowiecki, a sprawna dyspozytornia medyczna pozwala kierować pomoc tam, gdzie jest potrzebna najszybciej.
W skali kraju funkcjonuje obecnie 20 motoambulansów, uruchamianych w sezonie letnim. Ich obecność stała się możliwa po zmianach przepisów dotyczących Państwowego Ratownictwa Medycznego. Zgodnie z obowiązującymi regulacjami na każde rozpoczęte 400 tysięcy mieszkańców w województwie może przypadać najwyżej jedna Motocyklowa Jednostka Ratunkowa. Dziś są to już pełnoprawne zespoły systemu, finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Na motocyklu pracuje wykwalifikowany personel – ratownik medyczny albo pielęgniarka systemu. Taki zespół ma przy sobie sprzęt pozwalający na natychmiastowe działania ratujące życie, a także łączność radiową i tablet połączony z systemem SWD PRM. Dzięki temu ratownik pozostaje w stałym kontakcie z dyspozytornią i może szybko reagować na zmieniającą się sytuację na miejscu zdarzenia.
Mniejszy pojazd, większa uwaga kierowców
Wprowadzenie motoambulansu ma sens tylko wtedy, gdy inni uczestnicy ruchu odpowiednio reagują na pojazdy uprzywilejowane. Motocykl ratunkowy jest mniejszy niż karetka i łatwiej go przeoczyć w ruchu ulicznym, szczególnie na zatłoczonych arteriach. Dlatego służby apelują o czujność i szybkie ustępowanie mu drogi.
W miejskim rytmie to szczegół, który może mieć ogromne znaczenie. Motoambulans nie zastępuje ambulansu, ale staje się jego szybkim zwiadem – dociera pierwszy, ocenia sytuację i uruchamia pomoc tam, gdzie każda sekunda naprawdę się liczy.
na podstawie: Urząd Wojewódzki w Warszawie.
Ostatnie Artykuły

Pluskwy w bloku - czy przechodzą od sąsiadów i jak skutecznie się ich pozbyć?

Balet, moda i muzyka w Wilanowie. Noc Muzeów w romantycznym stylu

Motoambulans na warszawskich ulicach. Ratownicy mają szybszą drogę

Rowerowe ściganie i dyplomy. Plaża Wilanów szykuje dzień dla najmłodszych

Heroldów i Improwizacji w przebudowie. Ruszają prace, które zmienią dojazdy

Park Górczewska pod ścisłą ochroną. Nie ma miejsca na hałas i szkody

Wilanowska Garażówka wraca. Stare rzeczy dostaną drugie życie

Żoliborz prostuje radiową pomyłkę. Sprawa przedszkola przy Suzina 4

Nocna zmiana na M1 – metro dojedzie tylko do Stokłosów

W Heidelbergu szukali sposobu na ulice dla ludzi i lepsze mierzenie zmian

Na warszawskich targowiskach uczą gotować bez marnowania jedzenia

Wilanów pożegnał motocyklistów. Ruszyła wyprawa z ważnym celem

Na Jazdowie Składka świętuje pięć lat i pokazuje swoje kreatywne zaplecze

