Las Kabacki znów stanie się miejscem pamięci po tragedii sprzed 39 lat

Las Kabacki znów stanie się miejscem pamięci po tragedii sprzed 39 lat

W połowie wiosny Las Kabacki znów przestaje być tylko zielonym fragmentem Ursynowa. Na chwilę wraca do niego ciężar wydarzenia, które na zawsze zapisało się w historii Warszawy i polskiego lotnictwa. 9 maja minie 39 lat od katastrofy IŁ-62M „Kościuszko” – tragedii, po której zostało milczenie, znicze i pamięć o 183 ofiarach.

  • W Lesie Kabackim znów zabrzmi nazwisko „Kościuszko”
  • Obchody zaczną się przy miejscu katastrofy i przeniosą do katedry
  • Tragedia, która nie przestaje łączyć kolejnych pokoleń

W Lesie Kabackim znów zabrzmi nazwisko „Kościuszko”

To miejsce nie potrzebuje wielkich słów. Wystarczy sama data i wspomnienie lotu LO 5055 z Warszawy do Nowego Jorku, który 9 maja 1987 roku zakończył się w Lesie Kabackim im. Stefana Starzyńskiego. Samolot rozbił się podczas próby awaryjnego lądowania po awarii dwóch silników. Nikt z 183 osób na pokładzie nie przeżył.

Właśnie dlatego każda rocznica ma tu swój ciężar. Nie jest tylko formalnym wspomnieniem, ale powrotem do jednego z najmroczniejszych momentów w dziejach polskiego lotnictwa cywilnego. Dla Ursynowa to także część lokalnej pamięci, która nie zbladła mimo upływu lat.

Obchody zaczną się przy miejscu katastrofy i przeniosą do katedry

Tegoroczne uroczystości mają charakter otwarty. Organizuje je Sława Mielżyńska-Łykowska, żona lotnika z załogi IŁ-62 „Kościuszko”. Każdy, kto chce oddać hołd ofiarom i okazać solidarność ich bliskim, może w nich uczestniczyć.

W programie zaplanowano:

  • mszę świętą polową w Lesie Kabackim – godz. 11.00,
  • złożenie kwiatów i zapalenie zniczy przy miejscu katastrofy,
  • mszę świętą w Archikatedrze św. Jana na Starym Mieście – godz. 19.00.

To dwa różne punkty Warszawy, ale ten sam cel: zatrzymać się na chwilę i przywrócić nazwiska ofiar pamięci miasta. Najpierw w lesie, potem w sercu Starego Miasta.

Tragedia, która nie przestaje łączyć kolejnych pokoleń

Katastrofa w Lesie Kabackim pozostaje najtragiczniejszym wypadkiem lotniczym w historii polskiego lotnictwa cywilnego. Z biegiem lat nie wyparowała z pamięci warszawiaków, a szczególnie mieszkańców Ursynowa, dla których to nie jest odległa historia z podręcznika, lecz opowieść wpisana w przestrzeń dzielnicy.

W takich rocznicach najważniejsze staje się nie tyle przypominanie samego dramatu, ile podtrzymywanie świadomości, że za statystyką stały konkretne osoby, rodziny i przerwane życiorysy. Dlatego co roku Las Kabacki znów staje się miejscem ciszy, refleksji i prostego gestu pamięci.

na podstawie: Urząd Dzielnicy Ursynów.