Wilanów zaciska współpracę po fali fałszywych alarmów w szkołach

Wilanów zaciska współpracę po fali fałszywych alarmów w szkołach

Fałszywy alarm potrafi wywrócić szkolny dzień w kilka minut, a w Wilanowie nikt nie chciał zostawiać dyrektorów samych z takim stresem. W urzędzie dzielnicy spotkali się przedstawiciele policji, stołecznego centrum bezpieczeństwa i oświaty, żeby przejść przez procedury krok po kroku. Stawką jest nie tylko szybka reakcja, ale też spokój uczniów i nauczycieli, gdy pojawia się groźba, której często w ogóle nie ma.

  • Dyrektorzy i służby usiedli nad alarmami, które psują szkolny rytm
  • Przed egzaminami szkoły dostały jasny plan działania

Dyrektorzy i służby usiedli nad alarmami, które psują szkolny rytm

W spotkaniu zorganizowanym z inicjatywy burmistrza dzielnicy Ludwika Rakowskiego wzięli udział dyrektorzy wilanowskich placówek, policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II i Komisariatu Policji Warszawa Wilanów, a także przedstawiciele Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa. Łącznie pojawiło się około 40 osób – sporo jak na robocze spotkanie, ale skala problemu nie zostawiała złudzeń.

Rozmowa dotyczyła zgłoszeń o domniemanym podłożeniu środków pirotechnicznych i materiałów wybuchowych. Powód był bardzo konkretny: w ostatnim czasie do placówek trafiało wiele fałszywych alarmów bombowych, które wybijają szkoły z normalnego trybu i wymuszają natychmiastowe decyzje. W takich chwilach liczy się nie tylko opanowanie, ale i to, czy wszyscy uczestnicy wiedzą, co robić bez zwłoki.

W spotkaniu uczestniczyli również Naczelnik Wydziału Oświaty i Wychowania Aneta Mazur oraz Kierownik Delegatury Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa w Dzielnicy Wilanów Robert Wanko. To ważny sygnał dla dyrektorów – reakcja na zagrożenie nie może zależeć od pojedynczej szkoły, bo cały łańcuch działań musi zadziałać równocześnie.

Przed egzaminami szkoły dostały jasny plan działania

Najwięcej miejsca poświęcono temu, co dzieje się zaraz po otrzymaniu informacji o zagrożeniu, niezależnie od tego, czy dociera ona telefonicznie, mailowo czy innym kanałem. Omawiano dotychczasowe zdarzenia, obowiązujące procedury oraz sposób szybkiego przekazywania informacji między szkołą, policją, stołecznym centrum bezpieczeństwa i urzędem dzielnicy.

Przekazane dyrektorom wskazówki miały pomóc w uporządkowaniu działań w pierwszych minutach kryzysu. Chodziło zwłaszcza o:

– organizację ewakuacji,
– zapewnienie opieki uczniom,
– monitorowanie korespondencji elektronicznej,
– wzmacnianie czujności w placówkach,
– korzystanie z telefonu alarmowego uruchamianego w czasie egzaminów ósmoklasistów i matur.

To właśnie ten etap bywa najtrudniejszy: szkoła musi jednocześnie zadbać o bezpieczeństwo, zachować spokój dzieci i nie dopuścić do chaosu informacyjnego. Dlatego tak mocno wybrzmiała potrzeba stałej współpracy i kolejnych szkoleń, które mają przygotować placówki na sytuacje kryzysowe, zanim pojawi się kolejny alarm.

Uczestnicy spotkania podkreślili zgodnie, że bezpieczeństwo uczniów, nauczycieli i pracowników pozostaje najważniejsze. W Wilanowie padła też deklaracja, że takie rozmowy będą kontynuowane, bo przy fałszywych alarmach liczy się nie tylko procedura, ale i nawyk wspólnego działania.

na podstawie: Urząd Dzielnicy Wilanów.