[KOSZYKÓWKA] Dziki Warszawa rozbiły PGE Start Lublin 103:72 w Orlen Basket Lidze
![[KOSZYKÓWKA] Dziki Warszawa rozbiły PGE Start Lublin 103:72 w Orlen Basket Lidze](/images/mecz/dziki-warszawa-pge-start-lublin-04042026-10372.webp)
Dziki Warszawa, jako gospodarz sobotniego spotkania 25. kolejki Orlen Basket Ligi, nie dały PGE Startowi Lublin większych złudzeń i wygrały pewnie 103:72. Dla warszawskiej drużyny to ważny sygnał w walce o utrzymanie wysokiej pozycji – po tym meczu Dziki pozostają na 4. miejscu z 39 punktami, a Start wciąż jest 14. z dorobkiem 33 punktów.
Mocny start, a potem coraz większa przewaga
Od początku widać było, że gospodarze chcą szybko ustawić ten mecz po swojej myśli. Pierwsza kwarta była jeszcze dość wyrównana, ale Dziki i tak schodziły na krótką przerwę z prowadzeniem 26:21. Warszawiacy grali energicznie, pilnowali tempa i już wtedy dali sygnał, że w hali w stolicy nie zamierzają oddawać inicjatywy.
W drugiej odsłonie przewaga Dzików zaczęła rosnąć. Gospodarze dołożyli 23 punkty, a Start odpowiedział tylko 16. To był moment, w którym mecz zaczął wyraźnie przechylać się na stronę warszawian. Zespół z Lublina miał coraz większe kłopoty z zatrzymaniem ataków Dzików, a w stolicy kibice mogli czuć, że ich drużyna ma wszystko pod kontrolą.
Po przerwie Dziki już odjechały
Największy cios gospodarze zadali zaraz po zmianie stron. Trzecia kwarta to prawdziwy pokaz siły Dzików – 30:18 i przewaga, która zrobiła się już bardzo wyraźna. Warszawska drużyna trafiała skutecznie z gry, dobrze dzieliła się piłką i z każdą minutą wyglądała pewniej. To właśnie w tym fragmencie meczu widać było różnicę w jakości i rytmie obu zespołów.
Swoje robiły też liczby. Dziki zakończyły spotkanie z przewagą w zbiórkach 46:21 i asystach 24:17, a do tego lepiej dbały o piłkę, notując 13 strat przy 14 Startu. Najmocniej rzucała się jednak w oczy skuteczność gospodarzy – 67 procent rzutów z gry przy 47 procentach gości mówi sama za siebie. To była różnica, która w koszykówce zwykle oznacza pełną kontrolę.
W czwartej kwarcie Dziki nie wypuściły już meczu z rąk. Dołożyły jeszcze 24 punkty, a Start odpowiedział 17. Właśnie wtedy ważny akcent postawił Tahlik Chavez, trafiając trójkę, po której przewaga warszawskiego zespołu urosła aż do 32 punktów. Chwilę później swój moment miał też Julian Sosna, który w starciu z PGE Startem przekroczył granicę 100 punktów zdobytych dla Dzików Warszawa.
Na koniec pozostało już tylko dopisać wynik i odnotować bardzo solidne zwycięstwo gospodarzy. Dziki Warszawa zrobiły swoje, zagrały dojrzale i skutecznie, a warszawscy kibice mogli wyjść z hali z poczuciem, że ich drużyna jest w dobrej formie na finiszu sezonu zasadniczego.
| Dziki Warszawa | Statystyka | PGE Start Lublin |
|---|---|---|
| 103 | Punkty | 72 |
| T. Chavez (25) | Najlepiej punktujący | O'Reilly Liam (19) |
| 46 | Zbiórki | 21 |
| Frackiewicz Lukasz (9) | Top zbiórki | Ford Quincy (6) |
| 24 | Asysty | 17 |
| Grochowski Grzegorz (6) | Top asysty | Ramey Courtney (5) |
| 13 | Straty | 14 |
| 36 | 3PT % | 37 |
| T. Chavez (5) | Top 3PT | O'Reilly Liam (4) |
| 39 | Punkty w tabeli | 33 |
| WLLLW | Forma | LLLWL |
Ostatnie Artykuły

Radość i Falenica wchodzą w kolejny etap kolejowego remontu, a Patriotów znów zmieni ruch

Dziki coraz śmielej wchodzą do Warszawy, a miasto sięga po ostateczne rozwiązania

Rehabilitacja w ATTIS ruszyła w nowych warunkach po remoncie za 7,3 mln zł

Wiosna na papierze - DKŚ zaprasza na kolaże, które chce się powiesić na ścianie

Darmowe treningi BMX na Gocławiu dla dzieci i młodzieży ruszają w maju

Pięćdziesiąt lat małego świata na Targówku świętowano u Króla Maciusia

Napis „Warszawa” wraca na Plac Zamkowy i ma zmieniać się przez cały rok

Na Ursynowie pokażą, jak nie skończyć z groszami na emeryturze

Jak z pomysłu zrobić plakat, który przyciąga wzrok - DKŚ pokaże to na żywo

Niebieski świat z liści i światła - warsztaty, które zaskoczą na Foksal

Żoliborz pilnuje porządku po remontach, a gruz nie ma prawa zalegać

Napis „Warszawa” wrócił pod Kolumnę Zygmunta i ma już zostać na stałe

Na Ursynowie 85 pomysłów przeszło dalej, ale lista wciąż nie jest zamknięta

