Spór o grunt przy ul. Górczewskiej – dekada procesów, nowe pismo Woli i oczekiwanie na SN

3 min czytania
Spór o grunt przy ul. Górczewskiej – dekada procesów, nowe pismo Woli i oczekiwanie na SN

Przy blokach Spółdzielni Mieszkaniowej „Koło” ciągnie się proces, który zaczyna się w połowie XX wieku i wciąż kształtuje sytuację mieszkańców Woli. Warszawa nie odpuszcza – od lat próbuje udowodnić, że działki przy ul. Górczewskiej powinny należeć do Skarbu Państwa, a nie do prywatnej spółki. W tle są skomplikowane decyzje ministerialne, postępowania sądowe i apelacje, które wciąż czekają na rozstrzygnięcie przez Sąd Najwyższy.

  • Jak Warszawa podjęła walkę o grunt i jakie ma obecnie drogi prawne
  • Sprawa spółki C.Urlich i skomplikowana ścieżka sądowa
  • Co z tego wynika dla mieszkańców i jak sytuacja może się rozwijać

Jak Warszawa podjęła walkę o grunt i jakie ma obecnie drogi prawne

Historia sporu zaczyna się po działaniach administracyjnych sprzed kilku dekad. Według materiałów urzędu, w 1950 r. Minister Rolnictwa ustanowił zarząd przymusowy nad firmą C.Urlich, a w 1958 r. ten sam resort przekazał grunt na rzecz Skarbu Państwa. Późniejsze decyzje ministerialne z 1996 r. i 2012 r. doprowadziły jednak do unieważnienia tych rozporządzeń, co przełożyło się na formalne przywrócenie praw do nieruchomości na rzecz spółki.

Miasto wszczęło działania prawne już w 2016 r. – złożono m.in. skargi, wnioski o stwierdzenie nieważności decyzji ministra oraz zawiadomienia do prokuratury. W toku były różne procedury:

  • w 2016–2017 Warszawa zgłaszała zastrzeżenia wobec decyzji ministerialnych i powiadomiła Prokuraturę Okręgową w Warszawie o możliwym przestępstwie urzędniczym,
  • postępowanie prokuratorskie zostało wszczęte, ale w 2024 r. umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego,
  • jedno z postępowań administracyjnych trafiło na skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego, drugie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym jest zawieszone.

W roli reprezentanta interesu Skarbu Państwa w większości procesów występuje Prokuratoria Generalna RP. Wobec rozbieżnych rozstrzygnięć sądów niższych instancji to właśnie ewentualne orzeczenia Sądu Najwyższego mogą przesądzić o ostatecznym statusie własności.

Sprawa spółki C.Urlich i skomplikowana ścieżka sądowa

Równolegle toczyły się próby formalnego zakwestionowania samej „reaktywacji” spółki C.Urlich. Chronologia najważniejszych zdarzeń sądowych pokazuje, jak niestabilny bywał tok postępowań:

  • w 2016 r. prezydent miasta zwrócił się do Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa o podjęcie kroków wobec uchwał władz spółki,
  • Sąd Okręgowy w Gdańsku oddalił powództwo, od którego wniesiono apelację,
  • w 2021 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku przyznał rację Warszawie, ale dalsze procedury w KRS i kasacje przeciągnęły sprawę,
  • w 2025 r. ten sam sąd wydał wyrok korzystny dla spółki, a Prokuratoria Generalna nie wniosła skargi kasacyjnej do Sądu Najwyższego,
  • w reakcji Zarząd Dzielnicy Wola w dniu 17 lutego 2026 r. wystąpił do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, Rzecznika Praw Obywatelskich i Prokuratorii z wnioskiem o złożenie skargi nadzwyczajnej do SN.

Osobny wątek to sprawa o zasiedzenie wszczęta przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Koło” w 2009 r.Sąd Okręgowy w Warszawie 11 marca 2025 r. oddalił wniosek o zasiedzenie w stosunku do Skarbu Państwa, ale Prokuratoria Generalna RP złożyła kasację do Sądu Najwyższego w dniu 11 sierpnia 2025 r., która nadal oczekuje na rozpatrzenie.

Co z tego wynika dla mieszkańców i jak sytuacja może się rozwijać

Dla lokatorów bloków przy ul. Górczewskiej spór prawny oznacza przede wszystkim niepewność prawną dotycząca statusu gruntu. Konsekwencje tej niepewności są praktyczne:

  • wpisy w KRS i ostateczne orzeczenia sądów mogą przesądzić o tym, kto formalnie będzie właścicielem działek,
  • różne wyroki i odwołania utrudniają decyzje dotyczące inwestycji, remontów czy ewentualnych planów zagospodarowania,
  • przedłużające się postępowania administracyjne i sądowe utrzymują stan zawieszenia, który może potrwać latami, aż do rozstrzygnięć najwyższych instancji.

Miasto i jego organy – w tym Prezydent Warszawy występujący w roli starosty przy zarządzaniu mieniem Skarbu Państwa – wykorzystują dostępne instrumenty prawne: skargi kasacyjne, wnioski do prokuratury oraz, ostatnio, apelacje o skargę nadzwyczajną. Najbliższe kluczowe momenty to ewentualne decyzje Sądu Najwyższego dotyczące kasacji oraz los skargi nadzwyczajnej, o którą wystąpiła Wola.

Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim konieczność śledzenia kolejnych ruchów w tej sprawie – orzeczenia sądów apelacyjnych, terminy wpływu spraw do SN i decyzje Prokuratorii. Każde z nich może zmienić ramy prawne, w których funkcjonują budynki i zarządzanie nieruchomością.

na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.

Autor: Redakcja Echo Warszawy