Warszawa otworzyła największą w Polsce wytwórnię energii z odpadów

W sercu miasta stanęła instalacja, która ma zamienić problem odpadów w lokalne paliwo. Podczas otwarcia mówiono o niezależności energetycznej, zielonych dachach i skali porównywalnej z projektami państwowymi. Warszawiacy zobaczą efekty tej inwestycji w cieple i prądzie, a w otoczeniu zakładu zmienia się panorama przemysłowa.
- Wytwórnia Energii – nowy element systemu gospodarowania odpadami
- Nowy rozdział w systemie odpadów Warszawy
- Jak działa obiekt i co mieszkańcy zobaczą z zewnątrz
Wytwórnia Energii – nowy element systemu gospodarowania odpadami
Budowa rozpoczęła się w 2021 roku, a instalacja otrzymała pozwolenie na użytkowanie w 2025 roku. Inwestycja kosztowała ponad 1,6 mld zł i – jak podkreślono podczas ceremonii – została sfinansowana w całości z budżetu miasta. Zakład pracował w fazie rozruchu przez ponad rok, w trakcie którego zweryfikowano parametry i przetworzono około 230 tys. ton odpadów testowych.
“Zamykamy obieg. Od teraz warszawskie odpady będą ogrzewać warszawskie domy”
— Rafał Trzaskowski, prezydent m.st. Warszawy
Instalacja działa w oparciu o standardy BAT i wyposażona jest w zaawansowane systemy oczyszczania oraz monitoring emisji, co – zdaniem władz i inwestora – gwarantuje bezpieczeństwo otoczenia. Oficjalnym wykonawcą jest koreańska firma POSCO E&C.
Nowy rozdział w systemie odpadów Warszawy
Wytwórnia ma zmienić dotychczasowy model gospodarowania odpadami w mieście – mniejsza część odpadów będzie wywożona na składowiska, miasto zyskuje własne, lokalne źródło energii i ciepła. W praktyce parametry zakładu wyglądają tak:
- przepustowość: około 265 tys. ton odpadów rocznie (docelowo blisko 300 tys. ton),
- produkcja energii elektrycznej: ok. 100 tys. MWh rocznie – to ilość zbliżona do zużycia 50 tys. gospodarstw domowych,
- dostawa ciepła: ok. 200 tys. MWh rocznie – odpowiada to zapotrzebowaniu około 30 tys. mieszkań,
- sortownia odpadów selektywnych (żółty i niebieski worek): przepustowość 30 tys. ton rocznie, koszt 57 mln zł.
“WWE to symbol nowoczesnego i odpowiedzialnego podejścia do miasta”
— Adam Chwieduk, prezes zarządu MPO Warszawa
W konsekwencji miasto ogranicza zależność od paliw kopalnych i kosztów transportu odpadów na duże odległości. System ma zapewnić stabilność gospodarki odpadami na kolejne 30–40 lat.
Jak działa obiekt i co mieszkańcy zobaczą z zewnątrz
Codzienna logistyka zakładu to scenariusz wart uwagi: odpady dostarczane są estakadą o długości 120 m, do obiektu wjeżdża około 100 pojazdów dziennie. Suwnice z chwytakami o udźwigu do 8 ton obsługują szczelny bunkier o pojemności 5,5 tys. ton. Spalanie odbywa się w kotłach rusztowych, stosowanych w nowoczesnych instalacjach, by zapewnić pełne dopalenie i wysoki odzysk energii.
Wizualnym akcentem inwestycji są zielone dachy – około 20 tys. m2 zieleni, czyli powierzchnia porównywalna z trzema boiskami piłkarskimi. Na kominie przygotowano punkt widokowy na wysokości 70 m, co ma pokazać, że przemysł może być zaplanowany estetycznie i wpisany w miejską przestrzeń.
“Warszawska Wytwórnia Energii jest przykładem współpracy… wspierając lokalną społeczność poprzez dostarczanie energii i ciepła”
— Jun Youl Tae, Ambasador Republiki Korei w RP
Z punktu widzenia mieszkańca to nie tylko cyfry — to realne zmniejszenie transportu odpadów poza miasto, stabilniejsza cena ciepła w długim terminie oraz widoczna dbałość o normy środowiskowe. W otoczeniu zakładu pojawią się też nowe rutyny związane z ruchem samochodów i pracą instalacji, lecz władze podkreślają, że projekt spełnia rygorystyczne standardy bezpieczeństwa i monitoringu.
“To przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo miasta oraz odporność jego infrastruktury”
— Magdalena Roguska, sekretarz stanu w MSWiA
Otwarcie Warszawskiej Wytwórni Energii zamyka etap budowy i rozpoczyna okres eksploatacji, który – jeśli założenia się sprawdzą – przekształci sposób, w jaki stolica korzysta z własnych zasobów i planuje energetyczną niezależność na dekady.
na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.
Autor: Redakcja Echo Warszawy

