Gdzie na dobre curry w Warszawie? Poznaj Yak & Yeti na Mokotowie

Znasz ten moment, kiedy kończysz pracę, zaglądasz do lodówki i od razu wiesz, że dziś nie masz ochoty na kolejną kanapkę? Przydałoby się coś porządnie doprawionego. Najlepiej kremowe curry, pachnący czosnkiem naan i talerz, przy którym można na chwilę zapomnieć o codziennym biegu. Jeśli tak wygląda Twój plan na obiad lub kolację, zapamiętaj nazwę Yak & Yeti.
Restauracja działa przy Bernardyńskiej 17A na warszawskim Mokotowie. W karcie spotykają się smaki Indii, Nepalu i Tajlandii, ale to kuchnia indyjska gra tutaj pierwsze skrzypce. I wcale nie musisz znać różnicy między kormą a rogan josh, żeby znaleźć coś dla siebie. Wystarczy apetyt i odrobina ciekawości.
Trzy kuchnie pod jednym dachem. Skąd wzięło się Yak & Yeti?
Za nazwą Yak & Yeti stoi historia dłuższa niż jeden sezon gastronomicznych nowości. Jak opowiadają twórcy restauracji, rodzinne przepisy trafiły do Warszawy już w 1997 roku, kiedy powstała restauracja Himalayan Yeti. Yak & Yeti to kolejny rozdział tej opowieści, oparty na smakach, które rodzina rozwijała przez lata.
Brzmi poważnie? Na talerzu jest znacznie mniej formalnie. Chodzi o potrawy, które można zamówić na szybki obiad, rodzinne wyjście albo dłuższą kolację ze znajomymi. Jedni przyjdą po dobrze znaną tikka masalę, inni będą szukać czegoś pikantnego, a ktoś jeszcze w ostatniej chwili zmieni zdanie na widok nepalskich pierożków.
To właśnie ciekawy pomysł na taki lokal: nie trzeba umawiać się wcześniej, że wszyscy będą jeść to samo. Wspólny mianownik? Aromatyczne przyprawy, sosy i sporo możliwości wyboru.
Curry, od którego warto zacząć przygodę z indyjskim menu
Jeśli hasło „kuchnia indyjska w Warszawie” uruchamia Ci w głowie obraz miseczki gęstego sosu i kawałka naanu, w Yak & Yeti możesz pójść właśnie tym tropem. Samych rodzajów curry jest tu na tyle dużo, że za pierwszym razem łatwiej wybierać według nastroju niż próbować przeanalizować całą kartę.
Masz ochotę na coś delikatnego i kremowego? Spójrz na Butter Curry. W jego sosie spotykają się pomidory, orzechy nerkowca, masło, przyprawy i liście kozieradki. To propozycja dla osób, które lubią miękkie, otulające smaki. Podobny kierunek, choć z własnym charakterem, obiera Tikka Butter Masala. Sos pomidorowy z orzechami nerkowca ma tutaj lekko słodkawą nutę, a całość dopełniają indyjskie przyprawy.
Jeśli wolisz dania o bardziej zdecydowanym profilu, zwróć uwagę na Kashmiri Rogan Josh. To curry inspirowane smakami Kaszmiru, dostępne między innymi z jagnięciną, kurczakiem, serem paneer lub warzywami. Z kolei Chettinad nawiązuje do kuchni południowych Indii: prażone przyprawy, pomidory, kokos i liście curry składają się na ostrzejszą kompozycję.
Jest też Yak & Yeti Special, propozycja z jagnięciną, pomidorami, cebulą, zielonym chilli i świeżą kolendrą. Dobry kierunek, jeśli chcesz wyjść poza najbardziej rozpoznawalne nazwy.
Najlepsza strategia? Gdy idziecie we dwoje lub większą grupą, zamówcie różne sosy i spróbujcie po trochu. Indyjskie curry aż prosi się o takie porównania. Przy wielu propozycjach można też wybierać między mięsem, serem paneer a warzywami, więc ten sam rodzaj sosu daje kilka różnych pomysłów na obiad. Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, wybierz znany smak, a przy następnej wizycie sięgnij po coś mniej oczywistego.
Kardamon, cynamon i chilli. Indyjskie nie znaczy zawsze piekielnie ostre
Z indyjskim jedzeniem wiąże się jeden uparty mit: podobno wszystko musi palić w język. A przecież w tej kuchni równie ważne jak ostrość są zapach, głębia i sposób łączenia przypraw. Kardamon wnosi charakterystyczną, lekko korzenną świeżość, cynamon ciepłą nutę, a kmin i kolendra pomagają zbudować smak sosu. Chilli to tylko jeden z elementów tej układanki.
Dobry przykład znajdziesz w menu Yak & Yeti. Korma bazuje na kremowym sosie z suszonymi owocami i orzechami nerkowca, więc może zainteresować tych, którzy wolą łagodniejsze połączenia. Zupełnie inne wrażenie zapowiada Madras, opisany w karcie jako bardzo ostre, aromatyczne curry. Vindaloo również należy do wyrazistszych propozycji.
Nie musisz jednak udowadniać przy stole, ile ostrości potrafisz znieść. Jeżeli nie znasz dania, przed zamówieniem warto zapytać o jego charakter albo kierować się oznaczeniami w menu. W końcu chodzi o przyjemność z jedzenia, nie o konkurs na najbardziej odporny język.

Samosy na początek, naan do sosu. Co dobrać do curry?
Zamawianie indyjskiego obiadu jest trochę jak składanie własnego zestawu idealnego. Główne danie to jedno, ale przystawki, pieczywo i napoje potrafią zupełnie zmienić cały posiłek.
Na początek możesz wybrać samosy. To chrupiące pierożki z farszem ziemniaczanym, groszkiem i przyprawami, dobre do podziału, zwłaszcza gdy każdy przy stole mówi, że „tylko spróbuje”. W karcie są również pakory, czyli między innymi warzywa, cebula lub ser w panierce z mąki z ciecierzycy. Jeśli lubisz zaczynać kolację od czegoś chrupiącego, obie propozycje brzmią sensownie.
Potem przychodzi czas na naan. Klasyczny pasuje do niemal każdego sosu, ale wersja garlic naan z czosnkiem i masłem ma szczególną zaletę: trudno zostawić na talerzu choć odrobinę curry, kiedy jest czym ją zebrać. Dostępne są także warianty z sezamem, miętą czy kozieradką.
A może zamiast sosu wybierzesz biryani? To aromatyczny ryż basmati z przyprawami, w Yak & Yeti dostępny w różnych wersjach, między innymi z warzywami i paneerem, kurczakiem, jagnięciną lub krewetkami. Do curry możesz dobrać także jeera rice, ryż basmati z kminkiem, który dobrze wpisuje się w przyprawowy charakter posiłku. Do popicia warto rozważyć mango lassi, jogurtowy napój z owocową nutą.
Nie musisz decydować w ciemno. Menu restauracji Yak & Yeti można przejrzeć wcześniej, choć ostrzegamy: zaglądanie do niego na pusty żołądek może skończyć się szybkim planowaniem obiadu.
A jeśli nie jesz mięsa? Tu też jest z czego wybierać
Kuchnia indyjska potrafi świetnie obejść się bez mięsa. Soczewica, ciecierzyca, warzywa i paneer, czyli indyjski ser, nie są w niej dodatkiem „na pocieszenie”. Często to właśnie one grają główną rolę.
W Yak & Yeti możesz zacząć od Dal Tadka. Żółta soczewica gotowana z kminkiem, czosnkiem, imbirem i cebulą daje prostą, konkretną propozycję na sycący posiłek. Chana Masala Pindi łączy ciecierzycę z paneerem w sosie z cebuli i świeżych pomidorów. Jeśli lubisz łagodniejsze, bardziej kremowe dania, sprawdź Malai Kofta, czyli kulki z sera paneer podawane w sosie z orzechów nerkowca.
W karcie znajdziesz też warzywne curry i Aalu Gobi Masala z ziemniakami oraz kalafiorem. To dobry punkt wyjścia dla kogoś, kto chce spróbować kilku dań bez mięsa przy jednym stole. Warto tylko pamiętać, że część propozycji zawiera nabiał, więc osoby jedzące wyłącznie roślinnie powinny wcześniej sprawdzić skład.
Momo, thukpa i Pad Thai. Gdy masz ochotę na coś innego
Choć indyjskie dania zdecydowanie zasługują tu na najwięcej uwagi, nie trzeba kończyć na curry. W karcie Yak & Yeti znalazło się miejsce także dla kuchni nepalskiej i tajskiej.
Z Nepalu pochodzą momo, niewielkie pierożki, które tradycyjnie przygotowuje się na parze i podaje z wyrazistym sosem. Warto zwrócić na nie uwagę, zwłaszcza jeśli lubisz zamawiać coś do wspólnego próbowania. Jest też thukpa, rozgrzewająca zupa doprawiana między innymi kminkiem, kurkumą i pieprzem.
Z kolei tajska część menu przyda się, gdy ktoś z Twojej ekipy ma akurat ochotę na makaron zamiast indyjskiego sosu. Pad Thai występuje w wersji z tofu, kurczakiem lub krewetkami, z tamaryndowym sosem, limonką i orzeszkami ziemnymi. Są również czerwone i zielone curry na mleku kokosowym.
Takie zestawienie ma sens szczególnie przy wspólnych wyjściach. Jedna osoba zamawia butter curry, druga momo, trzecia Pad Thai i nikt nie musi rezygnować ze swojego pomysłu na kolację.
Yak & Yeti na Mokotowie. Na miejscu, na wynos albo z dostawą
Nie każdy kulinarny plan wymaga wyprawy na drugi koniec miasta. Jeśli mieszkasz na Mokotowie lub bywasz w tej części Warszawy, możesz po prostu dopisać Yak & Yeti do listy adresów, które warto sprawdzić. Restauracja mieści się przy ulicy Bernardyńskiej 17A.
Można wybrać się tam na obiad lub kolację, ale nie trzeba zawsze organizować wyjścia. Jeśli planujecie spotkanie w kilka osób, warto wcześniej przejrzeć kartę: każdy może wybrać coś dla siebie, a wspólne ustalanie zamówienia nie zajmie połowy wieczoru. Restauracja udostępnia również zamówienia na odbiór osobisty i z dostawą. To wygodna alternatywa na wieczór, kiedy masz ochotę na indyjskie jedzenie, ale kanapa wygrywa z planami towarzyskimi. Zasięg dostawy oraz dostępne opcje najlepiej sprawdzić przed zamówieniem.
Jeśli wybierasz wizytę, sprawdź lokalizację Yak & Yeti na mapie i zapisz sobie adres. Warto też wcześniej zerknąć na aktualne godziny otwarcia lub możliwość rezerwacji stolika.
Zapisz ten adres na kolejny apetyt na curry
Nie trzeba wielkiej okazji, żeby spróbować czegoś nowego. Czasem wystarczy ochota na dobrze doprawiony obiad, rozmowę ze znajomymi i ciepły naan do maczania w sosie. Jeśli zastanawiasz się, gdzie zjeść indyjskie curry w Warszawie, Yak & Yeti na Mokotowie może być jednym z adresów do sprawdzenia. A jeśli za pierwszym razem wybierzesz butter curry, za drugim zawsze możesz wrócić po Chettinad, momo albo zupełnie inne danie.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Gdzie na dobre curry w Warszawie? Poznaj Yak & Yeti na Mokotowie

Podolog Bemowo. Jak przygotować się do pierwszej wizyty

Prawie 80 porcji narkotyków pod wykładziną. Policja sprawdziła Brzeską

Wyniki PISA i prof. Bralczyk na inauguracji warszawskiej akcji czytelniczej

Dziewięć osób w lokalu, podpalenie na Ursynowie. Podejrzany trafił do aresztu

Warszawa: po incydencie w Galerii Wileńskiej policja szuka dwóch kobiet

Choinki Warszawa – zamów choinkę z montażem i utylizacją bez przedświątecznego stresu

Na Mokotowie powstały nowe łąki kwietne. Wiosną te cztery ulice pięknie rozkwitną

Policjanci znaleźli ponad 60 litrów „płynnego kryształu” w Śródmieściu

Jakie cechy powinny mieć spodnie medyczne? Aspekty, które decydują o komforcie pracy

Serwis chłodniczy w firmie. Co obejmuje przegląd okresowy instalacji?

„Wstążka” w Domu Kultury Śródmieście opowie o przyjaźni na całe życie

Młynarski zza kulis: Roman Dziewoński pokaże niepublikowane nagrania

Muranowski Krąg Kobiet zaprasza do rozmowy w bezpiecznej przestrzeni.
Przydatne dane teleadresowe
- Parafia św. Stefana Króla w Warszawie - msze, kancelaria, kontakt
- Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa - kontakt, godziny i zakres działań
- SZPZLO Warszawa-Ochota - kontakt, rejestracja, oddziały i poradnie
- Parafia św. Tadeusza Apostoła w Warszawie - kontakt, historia i nabożeństwa
- Polska Izba Inżynierów Budownictwa w Warszawie - kontakt, godziny, członkostwo i usługi
- Parafia Świętej Trójcy w Warszawie - kontakt, kancelaria, historia

