[PIŁKA RĘCZNA] MTS Lider Radom – KS Warszawianka 20:23. Stołeczni wygrywają na wyjeździe w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

[PIŁKA RĘCZNA] MTS Lider Radom – KS Warszawianka 20:23. Stołeczni wygrywają na wyjeździe w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

Trzecie miejsce i 14 punktów pokazują, o jaką pozycję w tabeli gra KS Warszawianka. Środowy wyjazd zakończył się wynikiem MTS Lider Radom – KS Warszawianka 20:23, dzięki czemu stołeczny zespół podtrzymał dobrą passę, choć na półmetku to gospodarze byli bliżej zwycięstwa. Dla warszawskich kibiców najistotniejsze jest to, że ich drużyna potrafiła odwrócić losy meczu z rywalem, który po pierwszych trzydziestu minutach prowadził jedną bramką.

W 4. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C) spotkały się zespoły z różnych części tabeli. Warszawianka zajmuje trzecią lokatę, Lider jest dziesiąty z sześcioma punktami. Te liczby wskazywały faworyta, ale nie zapowiadały łatwego popołudnia w Radomiu. Gospodarze mieli powód, by szukać przełamania po porażce 28:33 z Eneą Orlętami Zwoleń 14 października. Z kolei goście przyjechali z dorobkiem, który stawia ich w ligowej czołówce, i z zadaniem potwierdzenia tej pozycji na parkiecie.

Lider postawił gościom trudne zadanie

Pierwsza połowa nie ułożyła się po myśli warszawian. Radomianie zdobyli dziesięć bramek, przyjezdni odpowiedzieli dziewięcioma. Przy stanie 10:9 trudno było mówić o bezpiecznej zaliczce dla gospodarzy, lecz to oni schodzili z prowadzeniem. Warszawianka musiała więc w drugiej części nie tylko dotrzymać im kroku, ale zdobyć co najmniej dwie bramki więcej, by wygrać.

Lider pokazał już w październiku, że potrafi grać skutecznie mimo trudnego położenia. 10 października pokonał AZS UMCS Lublin 27:26, odrabiając w drugiej połowie pięciobramkową stratę. W środę sytuacja była inna: radomianie zaczynali drugą część z minimalną przewagą, a to Warszawianka musiała szukać sposobu na zmianę wyniku. Dla zespołu z trzeciego miejsca była to próba cierpliwości. Jedna bramka straty w szczypiorniaku może zniknąć szybko, ale dopóki rywal trafia do siatki, sama pogoń nie wystarczy.

Więcej aktualności z Warszawy znajdziesz na stronie głównej echowarszawy.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na echowarszawy.pl/wydarzenie.

Czternaście trafień dało Warszawiance zwycięstwo

Odpowiedź gości w drugich trzydziestu minutach była konkretna. Warszawianka zdobyła w tej części 14 bramek, podczas gdy Lider ponownie zakończył połowę z dziesięcioma trafieniami. Taka różnica pozwoliła warszawianom odrobić stratę z pierwszej odsłony i zbudować trzybramkową przewagę na koniec spotkania. Wynik 20:23 nie oddaje więc w pełni wyzwania, z jakim mierzyli się przyjezdni: musieli poprawić swój dorobek strzelecki z pierwszej połowy, a zarazem odpowiedzieć na kolejne dziesięć bramek gospodarzy.

To zwycięstwo pasuje do układu sił widocznego w tabeli, lecz zostało wypracowane dopiero w drugiej części meczu. Dla stołecznych sympatyków to cenna wiadomość: Warszawianka potrafiła wygrać również wtedy, gdy na półmetku to przeciwnik miał przewagę. Radomianom pozostaje niedosyt, bo przez trzydzieści minut trzymali za sobą zespół notowany o siedem miejsc wyżej. Ich dziesięć trafień w drugiej połowie nie wystarczyło jednak, by utrzymać prowadzenie.

Środowy rezultat przedłużył też serię Warszawianki w bezpośrednich meczach z Liderem do trzech zwycięstw. Poprzednio, 21 lutego, stołeczny zespół wygrał u siebie 38:29. Teraz różnica była znacznie mniejsza, a droga do wygranej prowadziła przez odrabianie strat na wyjeździe. W tabeli pozostaje wyraźny dystans między drużynami: Warszawianka jest trzecia z 14 punktami, MTS Lider Radom dziesiąty z sześcioma. Dla gości ze stolicy najważniejsze po środowym meczu jest jednak coś prostszego niż liczby – wracają z Radomia ze zwycięstwem.

MTS Lider RadomStatystykaKS Warszawianka
20Bramki23
10I połowa9
10II połowa14
10Pozycja3
6Punkty14
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji