Polska chce mocniejszej Europy. W Warszawie padła kwota 44 mld euro

Uczestnicy oficjalnej uroczystości lub konferencji siedzą w pierwszych rzędach sali oświetlonej fioletowym światłem.

FOT. Dolnośląski Urząd Wojewódzki

Rozmowy o wojnie na Ukrainie, odstraszaniu Rosji i przyszłości NATO zeszły w Warszawie na bardzo konkretny poziom. W centrum debaty znalazły się pieniądze, produkcja uzbrojenia i zdolność do szybkiego uzupełniania strat. Polscy przedstawiciele przekonywali, że bezpieczeństwo Europy wymaga większej odpowiedzialności państw Starego Kontynentu. Dowódca sił NATO w Europie podkreślał z kolei, że Sojusz jest gotowy do obrony już dziś.

Odstraszanie Rosji wymaga pieniędzy i gotowości do walki

Podczas Warsaw Security Forum wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że Europa musi przejąć większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Odniósł się przy tym do decyzji szczytu NATO w Hadze z 2025 roku, zakładającej przeznaczanie 5 proc. wydatków na obronność do 2035 roku.

Polska ma być największym beneficjentem europejskiego programu SAFE. Z puli 44 mld euro do Polski trafiło prawie 1/3 środków, a 2/3 tej kwoty przeznaczono już dla krajowego przemysłu zbrojeniowego. W debacie wybrzmiało, że same zakupy sprzętu nie wystarczą. Równie ważne pozostają dostawy części, serwisowanie i możliwość dalszej produkcji w Europie.

„Europa musi robić więcej nie dlatego, żeby zastąpić Amerykę. Chcemy sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej.

Szef MON wskazywał również na problemy z mobilnością wojsk w Europie. Przemieszczanie oddziałów między państwami nadal wymaga zgód poszczególnych regionów lub landów, co może spowalniać reakcję w sytuacji kryzysowej. Polska opowiada się za usunięciem tych przeszkód.

W jego ocenie większa obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce zwiększałaby zdolność do obrony wschodniej flanki NATO. Jednocześnie wicepremier zaznaczał, że europejskie inwestycje nie powinny oznaczać zerwania więzi ze Stanami Zjednoczonymi. Współpraca ma obejmować nie tylko wymianę informacji i zdolności wojskowe, lecz także wspólną produkcję uzbrojenia.

Dowódca NATO mówił o walce „dziś w nocy”

Ważnym punktem konferencji była rozmowa generała Alexusa Grynkewicha, naczelnego dowódcy sojuszniczych sił NATO w Europie, z prof. Katarzyną Pisarską, przewodniczącą Warsaw Security Forum. Dyskusja dotyczyła tak zwanej teorii zwycięstwa, czyli sposobu osiągnięcia militarnego sukcesu w odstraszaniu i obronie przed Rosją.

Generał podkreślał, że defensywny charakter NATO nie oznacza braku determinacji. Państwa Sojuszu mają być gotowe do odpowiedzi na atak, a jednocześnie każdego dnia zwiększać poziom przygotowania.

„Jeśli zostaniemy zaatakowani, jesteśmy gotowi walczyć dziś w nocy” – podkreślił gen. Alexus Grynkewich, naczelny dowódca sojuszniczych sił NATO w Europie.

Według generała ewentualne groźby eskalacji nie powinny rozbić jedności NATO. Przeciwnie, próba zastraszenia państw Sojuszu może doprowadzić do ich jeszcze silniejszej współpracy. W Warszawie rozmowa o odstraszaniu została więc połączona z pytaniem o realne możliwości prowadzenia długotrwałej obrony.

Wicepremier przypomniał przy tej okazji doświadczenia Polski z II wojny światowej. Zwracał uwagę, że sama odwaga żołnierzy nie wystarczy, jeśli państwo nie ma odpowiednich zapasów, dostaw i trwałych sojuszy. Współczesne przygotowania mają zapobiec powtórzeniu takiego scenariusza.

Polska stawia na produkcję i serwisowanie uzbrojenia

Podczas panelu o europejskim potencjale militarnym wiceminister obrony Magdalena Sobkowiak-Czarnecka mówiła o warunkach, jakie mają obowiązywać zagraniczne firmy zainteresowane sprzedażą sprzętu Polsce. Resort obrony chce, aby kontrakty wzmacniały także krajowe zaplecze przemysłowe i techniczne.

Wymienione warunki obejmują:

  • utworzenie centrum utrzymaniowego,
  • rozpoczęcie koprodukcji,
  • udział lokalnych dostawców,
  • inwestycje w edukację na miejscu.

„Nie ma takiej szansy, żeby ktoś sprzedał nam coś bez zainwestowania w regionie” – powiedziała Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Wiceminister wskazywała, że doświadczenia wojny na Ukrainie zmieniły sposób patrzenia na zapasy sprzętu. W pierwszym dniu konfliktu liczy się wyposażenie dostępne na miejscu, ale później równie istotna staje się możliwość jego naprawy, uzupełniania i utrzymania w gotowości. Dla mieszkańców oznacza to, że decyzje zakupowe dotyczą nie tylko liczby pojazdów czy systemów rakietowych, lecz także miejsc pracy, serwisów i dostawców działających w kraju.

Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się w Warszawie między innymi z gen. Alexusem Grynkewichem, stałym przedstawicielem Stanów Zjednoczonych przy NATO Matthew Whitakerem oraz przewodniczącym Komitetu Wojskowego NATO adm. Giuseppe Cavo Dragone. Rozmawiał także z ministrami obrony Holandii, Węgier, Norwegii, Litwy, Kosowa i Belgii.

Warsaw Security Forum jest coroczną międzynarodową konferencją organizowaną przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego. Uczestniczą w niej przedstawiciele państw, ambasadorowie, politycy i eksperci zajmujący się bezpieczeństwem oraz sprawami międzynarodowymi.

na podstawie: Dolnośląski Urząd Wojewódzki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Dolnośląski Urząd Wojewódzki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji