[PIŁKA RĘCZNA] Start Konin – AZS UW Warszawa 27:34. Warszawianie wygrali w 5. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C)

[PIŁKA RĘCZNA] Start Konin – AZS UW Warszawa 27:34. Warszawianie wygrali w 5. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C)

Dziewiętnaście bramek zdobytych w drugiej połowie dało warszawskim szczypiornistom zwycięstwo na wyjeździe. AZS UW Warszawa wygrał w sobotę ze Startem Konin 34:27, choć po pierwszych trzydziestu minutach prowadził tylko 15:14. Dla kibiców ze stolicy najważniejsze jest to, że goście nie poprzestali na skromnej przewadze i wywieźli z Konina wynik, który umacnia ich w czołówce tabeli.

Na papierze AZS UW przystępował do spotkania w lepszym położeniu. Warszawianie mieli już w tym sezonie na koncie zwycięstwa, w tym wygraną 36:28 z MTS Liderem Radom w drugiej kolejce, rozegranej 19 września. Start wciąż czekał na pierwsze punkty. Ligowe dorobki nie rozstrzygają jednak meczu za zawodników, a rezultat pierwszej połowy przypominał gościom, że w Koninie trzeba będzie zapracować na pełną pulę.

Jedna bramka zapasu AZS UW po trzydziestu minutach

Wynik 14:15 oznaczał, że warszawianie schodzili na półmetek z prowadzeniem, lecz bez bezpiecznego marginesu. Każda kolejna bramka gospodarzy mogła zniwelować tę różnicę. Z punktu widzenia AZS UW był to więc mecz, w którym dotychczasowy dorobek ligowy i korzystna historia spotkań ze Startem niewiele znaczyły wobec sytuacji na tablicy wyników.

Goście mieli za sobą cztery wygrane z rzędu w bezpośrednich pojedynkach. Ostatni z nich, rozegrany 1 lutego 2025 roku w Warszawie, zakończył się wynikiem 39:21 dla AZS UW. Tym razem po jednej połowie nie było mowy o podobnym dystansie. Start zdobył 14 bramek i pozostawał o jedno trafienie za rywalami, więc stołeczny zespół musiał szukać większej skuteczności w pozostałych trzydziestu minutach.

Dla gospodarzy bliski wynik miał znaczenie także na tle ich początku sezonu. Start wrócił do I ligi z nowymi zawodnikami, lecz inauguracja u siebie przyniosła porażkę 21:41 z Enea Orlętami Zwoleń. Później, 21 września, koninianie przegrali na wyjeździe z Trójką Ostrołęka 36:50. Przeciwko AZS UW przez połowę spotkania utrzymywali stratę na poziomie jednej bramki. Warszawianie nie pozwolili jednak, by ten obraz meczu utrzymał się do ostatniego gwizdka.

Dziewiętnaście trafień gości zmieniło obraz meczu

Druga połowa należała pod względem bramkowym do AZS UW. Goście zdobyli w niej 19 goli, a Start 13. To właśnie różnica z tej części gry powiększyła jednobramkowe prowadzenie warszawian do końcowych siedmiu trafień. Gospodarze nadal znajdowali drogę do bramki, ale nie odpowiadali gol za gol na skuteczność zespołu ze stolicy.

W całym spotkaniu AZS UW rzucił 34 bramki. Dla warszawskich kibiców szczególnie dobrze wygląda to, jak zmienił się wynik między połową a końcem meczu: z 14:15 na 27:34. Goście wygrali obie części spotkania, przy czym to druga przyniosła im wyraźną przewagę. Zamiast nerwowego finiszu przy minimalnym prowadzeniu był rezultat, który jasno pokazuje różnicę w dorobku obu drużyn tego dnia.

Po pięciu kolejkach AZS UW zajmuje trzecie miejsce z 10 punktami. Jego bilans to trzy zwycięstwa i dwie porażki, a stosunek bramek wynosi 177:142. Sobotnia wygrana pozwala warszawianom pozostać wśród najwyżej sklasyfikowanych zespołów grupy C. Ma też wymiar historyczny w tej konkretnej parze – AZS UW zwyciężył ze Startem po raz piąty z rzędu.

Koninianie są na przeciwległym biegunie tabeli: zajmują 13. miejsce, nie zdobyli jeszcze punktu i mają bilans pięciu porażek oraz bramek 137:191. Tym bardziej warto z warszawskiej perspektywy docenić drugą połowę. Start przez trzydzieści minut był blisko, ale AZS UW potrafił zamienić skromny zapas w przekonującą wyjazdową wygraną.

Start KoninStatystykaAZS UW Warszawa
27Bramki34
14I połowa15
13II połowa19
13Pozycja3
0Punkty10
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły