Tysiące ludzi na Męskim Graniu i tysiące opakowań. W Warszawie mają sposób na festiwalowy bałagan

Obraz do artykułu: Tysiące ludzi na Męskim Graniu i tysiące opakowań. W Warszawie mają sposób na festiwalowy bałagan

Wielki koncert, tłum pod sceną, świetna atmosfera - a po wszystkim zostaje jeszcze mniej efektowna część plenerowych imprez. Puszki, butelki i inne odpady trzeba zebrać, a teren doprowadzić do porządku. Podczas finału Żywiec Męskie Granie na warszawskim Bemowie organizatorzy spróbują zachęcić uczestników, by część tego, co zwykle staje się festiwalowym śmieciem, sami wprowadzili z powrotem do obiegu. Pomóc ma prosty mechanizm - oddane opakowanie oznacza nie tylko zwrot kaucji, ale również możliwość zdobycia nietypowej pamiątki.

Wielki koncert się kończy, sprzątanie dopiero zaczyna

Duże wydarzenia plenerowe są wyzwaniem nie tylko pod względem organizacji sceny, bezpieczeństwa czy obsługi tysięcy uczestników. Po ostatnim utworze trzeba jeszcze uporządkować teren. Za sprzątnięcie przestrzeni wykorzystywanej przez imprezę odpowiada jej organizator, ale zachowanie samych uczestników może zdecydować o tym, ile odpadów rzeczywiście trafi na ziemię, a ile od razu do właściwego miejsca.

Podczas finału Żywiec Męskie Granie, który odbędzie się 21 i 22 sierpnia na lotnisku Bemowo w Warszawie, pojawi się pomysł na połączenie porządkowania festiwalowej przestrzeni z czymś, co uczestnicy mogą zabrać ze sobą do domu.

W specjalnej strefie ustawione zostaną recyklomaty. Za oddane puszki i butelki uczestnicy odzyskają kaucję, ale na tym mechanizm się nie kończy.

Obok powstanie Strefa Artysty, gdzie I AM SOME ART będzie personalizował koszulki, bluzy i kurtki festiwalowiczów. Autorskie grafiki mają sprawić, że zwykłe ubranie stanie się pamiątką z warszawskiego finału.

FOT. I AM SOME ART będzie

„W tej akcji ubrania i opakowania dostają szansę na nowe życie, a ja mogę dopisać do nich własną historię” - komentuje I AM SOME ART.

Uczestnik może przynieść własne ubranie albo oddać do personalizacji to, które ma na sobie. Dostępna ma być również pula koszulek w festiwalowej Strefie Merch.

Czy uczestników koncertu można przekonać, żeby sami ograniczyli bałagan?

Pomysł stojący za akcją „Oddaj sztukę. Zgarnij Sztukę” dotyka szerszego problemu dużych imprez. Sam apel o wyrzucanie śmieci do odpowiednich pojemników łatwo ginie wśród koncertowych emocji. Tutaj pojawia się dodatkowa motywacja - opakowanie zaczyna mieć dla uczestnika konkretną wartość.

I skala pokazuje, że taki mechanizm może skłaniać do działania. Podczas tegorocznej trasy Męskiego Grania do recyklomatów zwrócono już ponad 27 tys. opakowań.

Warszawska odsłona będzie finałem projektu. Wcześniej we Wrocławiu ubrania uczestników zmieniała Miss Dorys, natomiast podczas przystanku w Krakowie robił to Alek „Lis Kula” Morawski.

FOT. Grupa Żywiec

Sam pomysł można czytać szerzej niż jako jednorazową atrakcję. Festiwalowicz przychodzi przede wszystkim po muzykę i emocje, ale organizator może stworzyć warunki, w których pozostawienie po sobie porządku również staje się częścią wydarzenia. Zamiast komunikatu sprowadzającego się do „nie śmieć”, pojawia się wymiana - oddaj opakowanie, odzyskaj kaucję i wykorzystaj okazję do stworzenia czegoś, co zostanie na dłużej.

Nie oznacza to oczywiście, że uczestnicy przejmują obowiązek sprzątania imprezy. Za uporządkowanie terenu nadal odpowiada organizator. Ponad 27 tys. zwróconych opakowań pokazuje jednak praktyczny efekt - każda puszka czy butelka umieszczona przez uczestnika w recyklomacie to jedno opakowanie mniej, które może zostać na terenie koncertu i wymagać późniejszego zebrania.

Na Bemowie sprawdzian tego rozwiązania przypadnie na największy moment całej trasy - warszawski finał. Jeśli połączenie kaucji, sztuki i festiwalowej pamiątki ponownie przyciągnie uczestników do recyklomatów, może pokazać, że przy dużych koncertach porządek nie musi zaczynać się dopiero wtedy, gdy publiczność opuści teren.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji