Puste butelki, otwarte drzwi i znalezisko, które ściągnęło policję na Kutnowską

Puste butelki, otwarte drzwi i znalezisko, które ściągnęło policję na Kutnowską

FOT. SM Warszawa

Zgłoszenie o źle zaparkowanym aucie przy ulicy Kutnowskiej zakończyło się interwencją strażników miejskich i patrolu policji. W środku Opla Astry funkcjonariusze znaleźli nie tylko ślady po alkoholu, ale też przedmioty, które od razu wzbudziły ich podejrzenia. Sprawa nie skończyła się na mandacie za parkowanie - samochód trafił pod dokładniejsze sprawdzenie.

W miniony poniedziałek, 1 czerwca, tuż przed godziną 21, strażnicy miejscy z VII Oddziału Terenowego dostali zgłoszenie o pojeździe, który miał utrudniać przejazd innym uczestnikom ruchu przy ulicy Kutnowskiej w Warszawie. Na miejscu zastali Opla Astrę. Auto stało prawidłowo, ale sytuacja od razu zwróciła uwagę funkcjonariuszy.

Drzwi po stronie pasażera były otwarte, co mogło sugerować, że samochód został porzucony. W środku strażnicy zobaczyli puste butelki po piwie i wódce, porozrzucane ubrania oraz buty. Na wycieraczce po stronie pasażera leżała umowa kupna-sprzedaży pojazdu i inne dokumenty.

Strażnicy wezwali patrol policji. Podczas dokładniejszego sprawdzenia auta funkcjonariusze ujawnili w jego wnętrzu folię aluminiową w schowku, zwitek torebek strunowych owinięty banderolą oraz pustą torebkę z resztkami białej substancji. Patrol policji przejął sprawę do dalszego wyjaśnienia.

To właśnie takie interwencje pokazują, jak szybko zwykłe zgłoszenie o parkowaniu może przerodzić się w znacznie poważniejszą sprawę. Jeden otwarty samochód, kilka pozornie drobnych przedmiotów i nagle na miejscu pracują już nie tylko strażnicy miejscy, ale też policja.

na podstawie: SM Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (SM Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.