Piknik na Krasiczyńskiej. Jak sąsiedzi zbudowali festiwal radości z własnego pomysłu

Piknik na Krasiczyńskiej. Jak sąsiedzi zbudowali festiwal radości z własnego pomysłu

Brokatowe tatuaże na skórze dzieci, dmuchane zamki rosnące jak grzyby po deszczu i zapach świeżej waty cukrowej unoszący się nad betonem boiska. To nie opis wesołego miasteczka – tak wyglądał ostatni weekend w szkole podstawowej przy ul. Krasiczyńskiej na Targówku. Mieszkańcy sami wzięli sprawy w swoje ręce i udowodnili, że wystarczy pomysł, by z pustego placu zrobić centrum sąsiedzkiego życia.

  • Z kamienia w kwiat, z T-shirtu w pamiątkę
  • 15 tysięcy złotych czeka na kolejny pomysł

Z kamienia w kwiat, z T-shirtu w pamiątkę

Organizatorzy – aktywni lokatorzy dzielnicy – nie poprzestali na standardowej ofercie festynowej. Dzieci skakały na dmuchańcach, ale też zasiadały do warsztatów malowania kamieni i koszulek. Malunki na twarzach zmieniały dzieci w tygrysy i superbohaterów, podczas gdy ich rodzice próbowali sił w naukowych eksperymentach. Kiermasz roślin pozwalał zabrać kawałek zieleni do domu, a wypieki przygotowane przez sąsiadów znikały szybciej, niż ktoś zdążył powiedzieć „smacznego”.

Całość dofinansowała stolica w ramach inicjatywy lokalnej – programu, który pozwala mieszkańcom realizować własne projekty bez biurokratycznego zamętu.

15 tysięcy złotych czeka na kolejny pomysł

Wydarzenie na Krasiczyńskiej to nie przypadek, lecz wzorzec. Urząd Dzielnicy Targówek wyraźnie sygnalizuje: każdy może powtórzyć ten scenariusz. Inicjatywa lokalna oferuje do 15 tysięcy złotych na projekty sąsiedzkie – od pikników i garażówek po turnieje planszówek, zawody sportowe czy wspólne zakładanie ogrodów.

Wystarczy grupa zmotywowanych mieszkańców, konkretny plan i chęć spotkania z sąsiadami. Reszta to kwestia formalności, które warszawski program stara się uprościć do minimum.

Szczegóły i wnioski dostępne są na stronie dzielnicy Targówek.

na podstawie: Targówek.