Raport BRD 2025: Mniej ofiar na warszawskich drogach, ale alkohol i brawura wciąż zabijają

Raport BRD 2025: Mniej ofiar na warszawskich drogach, ale alkohol i brawura wciąż zabijają

FOT. ZDM Warszawa

Stolica publikuje roczne podsumowanie bezpieczeństwa ruchu. Wśród suchych liczb kryje się obraz miasta, które powoli oswaja śmierć na ulicach – choć wciąż nie potrafi jej unicestwić. W sześciu dzielnicach nie zginął w zeszłym roku nikt. W innych – życie przerwało jedno nieprzemyślane kliknięcie świateł lub decyzja o skróceniu sobie drogi.


  • Piesi coraz bezpieczniejsi, choć wciąż najbardziej narażeni
  • Czerwone światło i skrót przez jezdnię – gdy infrastruktura przegrywa z ludzkim wyborem

Piesi coraz bezpieczniejsi, choć wciąż najbardziej narażeni

Warszawa odnotowała w 2025 roku 675 wypadków drogowych – wynik niemal identyczny jak rok wcześniej, gdy na stołecznych ulicach doszło do 682 zdarzeń. Stabilizacja po gwałtownym spadku z 2023 roku, kiedy zanotowano 610 wypadków, sugeruje, że miasto weszło w fazę, w której dalsze obniżanie statystyk wymaga już nie tyle nowych świateł czy przejść, co zmiany zachowań.

Najbardziej wymowne dane dotyczą pieszych. Liczba wypadków z ich udziałem – 183 – oraz liczba poszkodowanych – 181 – to najniższe wyniki w historii prowadzenia badań. Jeszcze bardziej symboliczne jest to, że zdarzenia na przejściach dla pieszych spadły do 105, również rekordowo niskiego poziomu.

„Chcielibyśmy, żeby zmiany infrastrukturalne coraz bardziej pomagały w kierowaniu jej w stronę 0”

– czytamy w raporcie przygotowanym przez Zarząd Dróg Miejskich. To ambicja, która wciąż brzmi jak marzenie, ale dane z poszczególnych dzielnic dają jej realne podstawy. W 2025 roku aż sześć z osiemnastu warszawskich dzielnic – przy łącznej powierzchni i gęstości zaludnienia przewyższającej średnie miasto wojewódzkie – nie odnotowało ani jednego śmiertelnego wypadku.

Czerwone światło i skrót przez jezdnię – gdy infrastruktura przegrywa z ludzkim wyborem

Piesi powodują zaskakująco mało wypadków – w zeszłym roku zaledwie 27. Proporcje odwracają się dramatycznie przy kolizjach śmiertelnych. Z 11 wypadków z ofiarami śmiertelnymi aż osiem to skutek decyzji pieszego. W każdym z tych przypadków sprawca zginął.

Przyczyny? Przejście na czerwonym świetle – trzy zdarzenia. Przejście w niedozwolonym miejscu – pięć. Raport nie pozostawia wątpliwości: nawet najlepiej zaprojektowane przejście, najbardziej widoczne oznakowanie, najkrótszy czas reakcji świateł – wszystko to staje się bezsilne, gdy ktoś postanawia, że „teraz akurat się uda”.

Z drugiej strony barierki stają nietrzeźwi kierowcy. W 2025 roku z powodu jazdy pod wpływem alkoholu lub narkotyków zginęło w Warszawie sześć osób – czterech pieszych i dwóch pasażerów. To co piąta ofiara wypadków w stolicy. W trzech przypadkach z winy pijanych kierowców zginęło czworo pieszych, wszyscy na przejściach. W jednym zdarzeniu kierowca nie zauważył czerwonego światła i potrącił parę seniorów. W dwóch pozostałych nie było sygnalizacji, ale kierowcy byli nietrzeźwi – jeden z nich dodatkowo zbiegł z miejsca zdarzenia, mając zakaz prowadzenia pojazdów.

Łączna liczba ciężko rannych i zabitych spadła z 91 do 83 osób – trzeci rok z rzędu poniżej setki. Samych ofiar śmiertelnych było 28, o dwie więcej niż w rekordowym 2024 roku, ale wciąż drugi najniższy wynik w historii. Czy to oznacza, że Warszawa zbliża się do granicy możliwości? Czy kolejne miliony złotych na infrastrukturę przyniosą mniejszy zwrot niż kampanie edukacyjne i egzekwowanie prawa?

Raport nie odpowiada na te pytania. Pokazuje jednak, że bezpieczeństwo drogowe to równanie z dwiema niewiadomymi: twardymi danymi i ludzką nieprzewidywalnością.

na podstawie: ZDM Warszawa.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (ZDM Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.