Walka z propagandą triumfuje. Znamy laureata Kapuścińskiego 2025

Walka z propagandą triumfuje. Znamy laureata Kapuścińskiego 2025

Gdy fałsz i manipulacja zdają się przenikać każdy ekran, literatura faktu wyzwala potężną broń. W warszawskim Nowym Teatrze ogłoszono laureata 17. edycji prestiżowego wyróżnienia, a zwycięski reportaż wprost z głowy demaskuje mechanizmy wojny informacyjnej. To opowieść, która przeraża, ale – jak podkreśla jury – daje solidny powód do nadziei.

Podczas uroczystej gali w Nowym Teatrze nagrodzono książkę, która z chirurgiczną precyzją rozkłada na czynniki pierwsze mechanizmy dezinformacji. Peter Pomerantsev, autor reportażu „Propagandysta, który przechytrzył Hitlera. Jak wygrać wojnę informacyjną”, sięgnął po główne wyróżnienie. Dzieło ukazało się nakładem Wydawnictwa Krytyki Politycznej w przekładzie Aleksandry Paszkowskiej.

  • Demaskatorzy kłamstwa w finale
  • Literatura, która daje nadzieję

Demaskatorzy kłamstwa w finale

Tegoroczna edycja przyciągnęła rekordową liczbę zgłoszeń – do jury trafiło aż 137 książek. Wśród nich znalazło się 96 pozycji rodzimych autorów oraz 41 tłumaczeń z jedenastu języków. Z tej imponującej puli wyłoniono piątkę finalistów:

  • Kasper Bajon, „Poznań kolonialny. Rodzinna historia z Tanzanią w tle” (Wydawnictwo Czarne)
  • Anna Bikont, „Nie koniec, nie początek. Powojenne wybory polskich Żydów” (Wydawnictwo Czarne)
  • Emily Carrington, „Nasz mały sekret”, przeł. Wojciech Jędrak (Wydawnictwo timof comics)
  • Joanna Czeczott, „Cisza nad stepem. Kazachstan i pamięć o Rosji” (Wydawnictwo Czarne)
  • Peter Pomerantsev, „Propagandysta, który przechytrzył Hitlera. Jak wygrać wojnę informacyjną”, przeł. Aleksandra Paszkowska (Wydawnictwo Krytyki Politycznej)

Na finałowe wydarzenie do Warszawy przyjechali osobiście Emily Carrington z Kanady oraz Peter Pomerantsev, który obecnie dzieli swój czas między Waszyngtonem, Londynem a Kijowem. Dołączyli do nich polscy finaliści wraz z tłumaczami.

Literatura, która daje nadzieję

Przewodnicząca jury, Ludwika Włodek, w swojej laudacji nie zostawiła wątpliwości, dlaczego akurat ta książka wygrała. Wyróżnienie przyznano za znakomity warsztat literacki połączony z precyzją faktów i filozoficznym oddechem.

Ten reportaż łączy znakomity warsztat literacki i precyzję w opisywaniu faktów z filozoficznym oddechem, poczuciem humoru i finezją. Jest szczery, ale nie cyniczny, mądry, ale nie przeładowany faktami. Przeraża, ale także daje nadzieję.

Wyróżnienia nie przeszły bez echa również w wymiarze finansowym. Zwycięski autor otrzymał 120 tys. zł, a tłumaczka nagrodzonej książki – 25 tys. zł. Pozostali nominowani autorzy odebrali po 15 tys. zł, a tłumacze po 8 tys. zł.

Nagroda im. Ryszarda Kapuścińskiego to wspólne przedsięwzięcie m.st. Warszawy i „Gazety Wyborczej”, ustanowione przez Radę Miasta w 2010 roku. Jak przypomniała podczas gali Aldona Machnowska-Góra, zastępczyni prezydenta m.st. Warszawy, wyróżnienie przypomina o silnych więzach wybitnego reportera ze stolicą, a książki reporterskie pomagają zrozumieć zarówno odległe zjawiska, jak i sprawy dziejące się tuż obok nas. Z kolei przewodnicząca Komisji Kultury i Promocji Miasta Rady m.st. Warszawy, Agnieszka Wyrwał, podkreśliła, że Rada Miasta niezmiennie wspiera autorów i czytelnictwo, a to wydarzenie stanowi ważny element tego zaangażowania. Oprócz władz stolicy, patronat medialny nad nagrodą objęło Radio TOK FM.

na podstawie: UMS Warszawa.