Dedykacje, które otwierają prywatny świat Brücknera - seminaryjny trop z Berlina

FOT. BN Warszawa
Biblioteka Narodowa sięga tym razem po temat, który dla miłośników książek brzmi jak zaproszenie do cichego śledztwa 📚. We wtorek 5 maja o godzinie 14 dr Hanna Burkhardt z Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie opowie o dedykacjach zapisanych w książkach z prywatnego księgozbioru Aleksandra Brücknera - i pokaże, jak z takich drobnych śladów składa się obraz całego środowiska naukowego.
- „Dedykacje i ich ofiarodawcy” pokazują, że książka potrafi być dokumentem relacji
- Brückner wyłania się z książek nie tylko jako uczony, ale też człowiek relacji
„Dedykacje i ich ofiarodawcy” pokazują, że książka potrafi być dokumentem relacji
To nie będzie zwykła opowieść o starych tomach stojących równo na półkach. W centrum znajdzie się prywatna biblioteka Aleksandra Brücknera - historyka literatury i kultury polskiej, a zarazem profesora języków i literatur słowiańskich na berlińskim Uniwersytecie Fryderyka Wilhelma, gdzie pracował w latach 1881-1924.
Jego księgozbiór przechowywany jest dziś w bibliotece Instytutu Slawistyki Uniwersytetu Humboldtów w Berlinie. I właśnie tam, wśród książek z osobistymi wpisami, kryje się najciekawsza część tej historii: dedykacje od ludzi, którzy tworzyli ówczesny świat humanistyki, literatury i nauki. ✒️
W tych kilku zdaniach zapisanych na pierwszych stronach tomów można znaleźć ślady kontaktów z badaczami, pisarzami, poetami, tłumaczami, wydawcami czy bibliotekarzami. Na liście nazwisk pojawiają się między innymi Ignacy Chrzanowski, Konrad Górski, Juliusz Kleiner, Karol Dejna, Stanisław Kot, Zofia Kossak-Szczucka, Jan Kasprowicz, Julian Tuwim, Stanisław Estreicher i Zygmunt Celichowski. Do tego dochodzą wpisy od dawnych studentów, którzy słuchali wykładów Brücknera i zostawiali po sobie nie tylko pamięć, ale też konkretny ślad w książkach.
Brückner wyłania się z książek nie tylko jako uczony, ale też człowiek relacji
Siła tego tematu tkwi właśnie w skali. Pojedyncza dedykacja bywa krótka, ale razem tworzą mapę znajomości, wpływów i intelektualnych więzi. Dzięki nim można zobaczyć Brücknera nie tylko jako autora i badacza, lecz także jako postać obecną w życiu innych ludzi pióra - kogoś, do kogo zwracano się z szacunkiem, z zawodowej wdzięczności, czasem po prostu z potrzeby pozostawienia osobistego śladu.
Takie seminarium działa trochę jak lupka nad historią książek. Nagle okazuje się, że prywatny księgozbiór to nie martwy zbiór egzemplarzy, ale żywa opowieść o środowisku, które wymieniało się myślami, tekstami i gestami uznania. A dedykacje - te krótkie, często pomijane zapiski - potrafią powiedzieć o epoce więcej niż niejeden obszerny tom.
na podstawie: BN Warszawa.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (BN Warszawa). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Naturalne koncentraty spożywcze w produktach o prostym składzie

Ponad 39 mln zł na drogi w regionie radomskim. Samorządy czekają na nowe odcinki

Wilanów świętuje majówkę z flagami i koncertem w Pałacu

Na Ursynowie Noc Muzeów odsłoni miejsca na co dzień ukryte

Dedykacje, które otwierają prywatny świat Brücknera - seminaryjny trop z Berlina

Kolejny fragment A2 otwarty. Do Białej Podlaskiej jest już bliżej

Padł na chodnik przy Czerskiej - ratowniczy patrol był pierwszy

Nocne zamknięcie Wrzeciona. Potem ważna zmiana przy przejściach

Formacja zagra w Otwarta Scena i pokaże rock bez filtra

Dziecięce wersje wielkiego malarstwa wypełniły wilanowski urząd

Miliony na chodniki i świetlice. Pierwsze umowy już podpisane

Zabytkowe tramwaje wracają na tory. Sezon Warszawskich Linii Turystycznych startuje

Warszawa robi wrażenie na weekend. Brytyjski ranking nie zostawia wątpliwości

