Na warszawskich stawach ptaki dostały nowe pływające schronienia

Na warszawskich kanałach i stawach pojawiły się konstrukcje, które z brzegu łatwo przeoczyć, ale dla ptaków mają zupełnie inne znaczenie. W tym sezonie Zarząd Zieleni m.st. Warszawy rozstawił 51 tratw, a część z nich już zajęły pierwsze ptasie lokatorki. To właśnie na takich pływających platformach wodne gatunki znajdują spokój, miejsce do odpoczynku i bezpieczniejszy start do lęgów.
- Pływające wyspy spokoju stanęły już na piętnastu akwenach
- Daszki, naprawy i jesienny serwis pilnują, by tratwy służyły dłużej
Pływające wyspy spokoju stanęły już na piętnastu akwenach
Tratwy wróciły wiosną na warszawskie akweny jako jeden z prostszych, a zarazem bardziej potrzebnych sposobów wspierania miejskiej przyrody. W zatłoczonej przestrzeni, gdzie brzegi bywają spacerowe, głośne i często uczęszczane przez psy, taka pływająca platforma daje ptakom coś bardzo konkretnego – odrobinę dystansu od człowieka i większe poczucie bezpieczeństwa.
Jak podkreśla Hubert Mateuszczyk, ornitolog z Zarządu Zieleni m.st. Warszawy:
„Platformy pływające są ważnym schronieniem dla ptaków wodnych w miejskiej przestrzeni.”
Dla łysek to nierzadko miejsce na gniazdo, dla innych gatunków – wygodna przystań na postój. W cieplejszych miesiącach tratwy mają też znaczenie wtedy, gdy ptaki przechodzą wymianę piór i stają się nielotne, a więc szczególnie narażone na drapieżniki.
Na warszawskich zbiornikach można spotkać m.in.:
- kaczki krzyżówki,
- łyski,
- nurogęsi.
Pływające konstrukcje rozstawiono w 15 lokalizacjach. Pojawiły się między innymi:
- na Kanale Piaseczyńskim,
- na stawach w parkach Pole Mokotowskie, Ujazdowski, Powstańców Warszawy, Arkadia, Dolinka Służewska i Ogród Saski,
- na Stawach Brustmana.
Część z nich powstała jeszcze przy okazji wcześniejszych edycji budżetu obywatelskiego. Starsze platformy są stopniowo zastępowane nowymi, a ich liczba z roku na rok rośnie.
Daszki, naprawy i jesienny serwis pilnują, by tratwy służyły dłużej
Na niektórych tratwach zamontowano daszki, które mają znaczenie zwłaszcza na otwartych terenach. Chronią ptaki przed deszczem, ostrym słońcem i atakami wron, które potrafią niepokoić gniazdujące samice oraz młode po wykluciu. W upalne dni taki osłonięty fragment konstrukcji daje też cień i chwilę wytchnienia.
Od wiosny do jesieni stan tratw jest regularnie sprawdzany przez wykonawcę współpracującego z Zarządem Zieleni. Jeśli trzeba, naprawy wykonywane są na miejscu, bez czekania na koniec sezonu. To ważne, bo pływające platformy pracują cały czas – pod wpływem wody, pogody i ruchu ptaków.
Po zakończeniu sezonu tratwy są zdejmowane z wody, czyszczone i serwisowane. Dzięki temu mogą wrócić na akweny w kolejnym roku w dobrej formie, gotowe na następne gniazda i kolejne noclegi. Warszawa dokłada w ten sposób mały, ale wyraźny element do swojej przyrodniczej układanki – taki, który w miejskim krajobrazie naprawdę robi różnicę.
na podstawie: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy.
Ostatnie Artykuły

Na warszawskich stawach ptaki dostały nowe pływające schronienia

Świąteczne nadwyżki nie muszą trafić do kosza – Warszawa ma 47 jadłodzielni

Wilanów zaprasza do kuchni świata, gdzie gotowanie staje się spotkaniem

Koniec epoki w Bibliotece Narodowej - Ewa Potrzebnicka odchodzi po latach

Polacy znów wywieszą flagi – nadchodzi Święto Chrztu Polski i 1060. rocznica

Trzy sportowe ścieżki na Ursynowie mają przyciągnąć kobiety, młodzież i rodziny

Słodka pracownia czekolady dla najmłodszych ruszy w Groszku na Ostrzyckiej

Biblioteka Narodowa w Arkadach Kubickiego - książki i rabat, na który warto polować

Mazowsze nagrodziło młodych sportowców, a liczba medali robi wrażenie

Deskorolka, buddyzm i kosmos na Jazdowie - ten wernisaż zaskoczy

YourMind Insights w Zaciszu - o prokrastynacji, która blokuje nawet ambitnych

Mazowsze otwiera nabór na magazyny, wodę i awaryjny prąd

Stołeczni ruszyli na kierowców przed Wielkanocą - prędkość pod lupą

