[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga: Dziki Warszawa rozbiły Anwil 96:75. Pierwsza kwarta ustawiła mecz
![[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga: Dziki Warszawa rozbiły Anwil 96:75. Pierwsza kwarta ustawiła mecz](/images/mecz/dziki-warszawa-anwil-wloclawek-07112026-9675.webp)
42:15 w pierwszej kwarcie – właśnie wtedy Dziki Warszawa zbudowały przewagę, której Anwil Włocławek nie zdołał już odrobić, przegrywając w stolicy 75:96. Po spotkaniu szóstej kolejki gospodarze zajmują drugie miejsce w PGE Basket Lidze z 11 punktami, a włocławianie są czwarci z dorobkiem dziewięciu.
Warszawscy kibice dostali otwarcie, które trudno było sobie lepiej wymarzyć. Sobotni mecz, rozpoczęty 7 listopada o godz. 16.30, od pierwszych akcji należał do ich zespołu. Choć goście wygrali ostatnią kwartę, najważniejsza historia tego spotkania wydarzyła się znacznie wcześniej. Dziki nie potrzebowały nerwowego finiszu – na swoje zwycięstwo zapracowały przede wszystkim fantastycznymi pierwszymi dziesięcioma minutami.
Najpierw 18:0, potem sześć celnych trójek
Gospodarze zaczęli od serii 18:0. Anwil jeszcze nie zdobył punktu, a warszawianie mieli już przewagę, która pozwalała im grać z dużym spokojem. Nie był to jednak wyłącznie efekt skuteczności. W pierwszej kwarcie przyjezdni popełnili siedem strat, podczas gdy Dziki ani razu nie oddały piłki w ten sposób.
Do tego doszła bezbłędna ręka na dystansie. Warszawski zespół trafił wszystkie sześć rzutów za trzy oddanych w tej części meczu. Trudno o lepsze połączenie: własne posiadania bez strat, punkty z daleka i rywal, który co chwilę traci możliwość zakończenia akcji rzutem. Wynik 42:15 nie był więc dziełem jednego krótkiego zrywu, lecz podsumowaniem całej kwarty zdecydowanie lepszej gry miejscowych.
Grzegorz Kamiński określił styl drużyny jako „dziki”, wskazując trenera Marco Legovicha jako tego, który zaszczepia go zespołowi. W tym spotkaniu takie określenie miało mocne pokrycie w liczbach. Warszawianie potrafili wykorzystać błędy przeciwnika, a jednocześnie bardzo sprawnie dzielili się piłką.
Druga kwarta nie przyniosła już podobnej lawiny punktów, ale nie przyniosła też powrotu Anwilu. Przy stanie 55:20 przewaga gospodarzy sięgnęła 35 punktów. Włocławianie poprawili później wynik, jednak całą odsłonę również przegrali, tym razem 16:17. Na odpoczynek zespoły schodziły przy rezultacie 59:31. Po tak mocnym początku Dziki mogły dopisać do swojego dorobku kolejną wygraną kwartę, choć różnica wyniosła w niej już tylko punkt.
Więcej aktualności z Warszawy znajdziesz na stronie głównej echowarszawy.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na echowarszawy.pl/wydarzenie.
Anwil ruszył serią, ale straty były zbyt duże
Trzecia odsłona ponownie należała do gospodarzy. Wygrali ją 22:18, zwiększając prowadzenie do 81:49. To istotny fragment tej relacji: warszawianie nie poprzestali na efektownym otwarciu. Po dwóch kwartach mieli 28 punktów zapasu, a po trzech już 32. Anwil wciąż nie znajdował sposobu, by wyraźniej zmniejszyć dystans.
Dopiero początek czwartej kwarty dał gościom mocniejszy impuls. Seria 12:1 z ich perspektywy zmieniła wynik na 82:61. Był to najlepszy sygnał do pościgu, ale nawet wtedy różnica wynosiła 21 punktów. Włocławianie wygrali ostatnią część 26:15, nie doprowadzili jednak do sytuacji, w której gospodarzom realnie groziłaby utrata zwycięstwa. W ostatnich minutach zagrali także Julian Sosna i Piotr Gałązka.
Statystyki dobrze pokazują, skąd wzięło się końcowe 96:75. Dziki zanotowały 33 asysty przy 16 Anwilu, a ich skuteczność rzutów wyniosła 65 procent wobec 42 procent rywali. Goście popełnili 21 strat, zamienionych przez warszawian na 31 punktów. Gospodarze mieli 14 strat. Nawet przewaga przyjezdnych na tablicach, 34:26 w zbiórkach, nie zrównoważyła tych różnic.
Dla stołecznej drużyny to kolejne mocne ligowe rozstrzygnięcie. Jeszcze 1 listopada Dziki wygrały derby z Legią 92:77, osiągając bilans 4–1. W tamtym spotkaniu zabrakło Zane’a Watermana i Michała Krasuskiego. Teraz warszawianie dołożyli następne zwycięstwo i pozostają wysoko w tabeli.
Anwil przyjechał jako zespół będący w przebudowie. Trener Vedran Bosnić już 7 października podkreślał, że chce budować drużynę grającą zespołowo w obronie i ataku. W Warszawie szczególnie bolesne okazały się straty i trudności z zatrzymaniem podań gospodarzy.
Historyczny bilans ostatnich pięciu bezpośrednich spotkań przemawiał za włocławianami, którzy wygrali cztery z nich. Dziki zwyciężyły jednak w poprzednim meczu u siebie, 30 kwietnia, 78:73. Tym razem warszawscy kibice mogli cieszyć się znacznie okazalszym wynikiem – i pierwszą kwartą, która nadała ton całemu spotkaniu.
| Dziki Warszawa | Statystyka | Anwil Włocławek |
|---|---|---|
| 96 | Punkty | 75 |
| Osunniyi Osun (18) | Najlepiej punktujący | Freeman Lennard (14) |
| 26 | Zbiórki | 34 |
| Jackson Quan (7) | Top zbiórki | Freeman Lennard (7) |
| 33 | Asysty | 16 |
| Jamar Ashton (9) | Top asysty | Edwin Deon (6) |
| 14 | Straty | 21 |
| 42 | 3PT % | 35 |
| J. Girard III (3) | Top 3PT | S. T. Hines (2) |
| 11 | Punkty w tabeli | 9 |
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Sześć ofiar strzelaniny w Krakowie. Trzy ciała znaleziono w domu zatrzymanego

Dawna Warszawa spotka się z wyobraźnią. W Śródmieściu powstanie kolażowa „Lalka”

Sofonisba Anguissola w Warszawie: renesansowe portrety pełne odwagi

Akryl bez tajemnic: od pierwszego szkicu do własnego obrazu
![[PIŁKA RĘCZNA] Grot Blachy Pruszyński Anilana – KS Warszawianka 27:28 (po rzutach karnych). Warszawianie lepsi od lidera I Ligi Mężczyzn (Grupa C)](/images/mecz/thumbnails/grot-blachy-pruszynski-anilana-ks-warszawianka-07112026-2728.webp)
[PIŁKA RĘCZNA] Grot Blachy Pruszyński Anilana – KS Warszawianka 27:28 (po rzutach karnych). Warszawianie lepsi od lidera I Ligi Mężczyzn (Grupa C)
![[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga: Dziki Warszawa rozbiły Anwil 96:75. Pierwsza kwarta ustawiła mecz](/images/mecz/thumbnails/dziki-warszawa-anwil-wloclawek-07112026-9675.webp)
[KOSZYKÓWKA] PGE Basket Liga: Dziki Warszawa rozbiły Anwil 96:75. Pierwsza kwarta ustawiła mecz
![[PIŁKA NOŻNA] Warta Poznań – Polonia Warszawa 0:3. Sześć minut lidera w Betclic 1. lidze](/images/mecz/thumbnails/warta-poznan-polonia-warszawa-07112026-03.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Warta Poznań – Polonia Warszawa 0:3. Sześć minut lidera w Betclic 1. lidze

Bieszczady przeniosą się na Zacisze. Dwa dni filmów, opowieści i muzyki

Ulica Słowackiego zamknięta na kilka dni. Zmiany obejmą też autobusy

Na Popiełuszki pojawi się nowy asfalt. Kierowców czeka objazd

Prawie 300 tys. papierosów bez akcyzy w Warszawie. Straty przekroczyłyby 500 tys. zł

Hulajnoga warta 2,5 tys. zł ukryta w mieszkaniu. Dwie osoby usłyszały zarzuty

Cztery nowe oddziały w Przedszkolu nr 110. Wawerska inwestycja przekroczy 16,2 mln zł

Po remoncie znów działa Bielański Integrator Przedsiębiorczych. Oferuje coworking i bezpłatne wydarzenia
Przydatne dane teleadresowe
- Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Warszawie - kontakt, godziny i sprawy do załatwienia
- Komenda Główna Policji w Warszawie - adres, kontakt i najważniejsze sprawy
- Gaz-System S.A. - kontakt, oddziały i infrastruktura przesyłowa
- Dom Kultury "Portiernia" w Ursusie - zajęcia, dojazd i historia poprzemysłowa
- Parafia Najświętszego Zbawiciela w Warszawie - msze, kancelaria, kontakt
- Służba Ochrony Państwa w Warszawie - kontakt, godziny, rekrutacja
