Cztery miliony Polaków zagrożonych powodzią. Powstaje nowy plan ochrony

Mężczyzna w garniturze stoi przed niebieską ścianką z napisami dotyczącymi powodzi, a kobieta nagrywa go smartfonem.

FOT. Wody Polskie

W Warszawie rozpoczęto prace nad kolejną aktualizacją planów zarządzania ryzykiem powodziowym. Skala zadania jest ogromna – na terenach zagrożonych powodzią mieszka blisko 4 mln osób. Nowe rozwiązania mają uwzględniać nie tylko budowę zabezpieczeń, lecz także zmiany klimatu, stan rzek i możliwości przyrodniczego ograniczania skutków wezbrań. Gotowe plany powinny trafić do Komisji Europejskiej w połowie 2028 roku.

Konferencja naukowa zorganizowana w Warszawie rozpoczęła ogólnopolską debatę nad trzecim cyklem aktualizacji planów zarządzania ryzykiem powodziowym. W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele instytucji, eksperci oraz osoby zainteresowane bezpieczeństwem powodziowym i gospodarką wodną. Dyskusję można było śledzić także online.

„Skuteczna ochrona przeciwpowodziowa wymaga dziś planowania opartego na wiedzy, danych i przewidywaniu skutków zmian klimatu” – powiedział Przemysław Koperski, wiceminister infrastruktury.

Sześć dorzeczy i plan prac sięgający 2028 roku

Nowa aktualizacja obejmie dorzecza Wisły, Odry, Pregoły, Dunaju, Niemna i Łaby. Cele oraz katalog możliwych działań mają zostać dopasowane do warunków występujących w poszczególnych zlewniach. Chodzi o ochronę ludzi, mienia i środowiska, a także zwiększenie odporności na powodzie w kolejnych latach.

W dokumentach po raz pierwszy tak wyraźnie uwzględniony zostanie „filtr klimatyczny”. Oznacza to analizowanie wpływu zmian klimatu na planowane działania na każdym etapie przygotowywania planów. Większą rolę mają odgrywać również rozwiązania oparte na przyrodzie, takie jak działania pozwalające zatrzymywać wodę i ograniczać skutki wezbrań bez opierania ochrony wyłącznie na infrastrukturze technicznej.

Prace rozłożono na kilka etapów:

  • w 2026 roku ma powstać metodyka przygotowania planów,
  • w pierwszym kwartale 2027 roku zaplanowano diagnozę i określenie celów,
  • w trzecim kwartale 2027 roku mają zostać przeprowadzone analizy wariantów i przygotowane projekty planów,
  • do wiosny 2028 roku potrwają konsultacje społeczne,
  • w połowie 2028 roku gotowe dokumenty mają zostać przekazane Komisji Europejskiej.

Dla mieszkańców terenów zagrożonych powodzią oznacza to możliwość udziału w konsultacjach jeszcze przed ostatecznym wyborem działań. Opinie osób mieszkających w konkretnych zlewniach mają być jednym z elementów dalszego planowania.

„Musimy dotrzeć do mieszkańców obszarów zagrożonych powodzią, współpracować z nimi i brać pod uwagę ich stanowisko” – powiedział Mateusz Balcerowicz, prezes Wód Polskich.

Przyroda zostanie uwzględniona przy wyborze zabezpieczeń

Podczas konferencji przedstawiono sposób analizowania wpływu planowanych działań na środowisko. Ocenie mają podlegać między innymi zmiany w korytach rzek, możliwość przemieszczania się ryb i innych organizmów wodnych, obszary chronione oraz siedliska sieci Natura 2000. Sprawdzane będą także korytarze ekologiczne.

Takie podejście ma pomóc wybierać rozwiązania, które ograniczają zagrożenie powodziowe, a jednocześnie nie pogarszają stanu wód i nie rozrywają ciągłości ekosystemów. Wśród analizowanych efektów znajdzie się również wpływ działań na różnorodność biologiczną.

Specjaliści podkreślali, że wariant planistyczny nie będzie prostą listą pojedynczych inwestycji. Ma być szerszą strategią łączącą cele, działania i obszary narażone na powódź. Każda z proponowanych strategii zostanie oceniona pod względem:

  • skuteczności ograniczania zagrożenia,
  • kosztów i możliwości finansowania,
  • wpływu na środowisko,
  • zgodności z Ramową Dyrektywą Wodną,
  • odporności na przyszłe warunki klimatyczne,
  • skutków społecznych.

Do prac potrzebni są specjaliści z różnych dziedzin, między innymi hydrologii, hydrauliki, systemów informacji geograficznej, ekonomii i ochrony środowiska. Dzięki temu wybór działań ma uwzględniać nie tylko parametry techniczne, ale również koszty, konsekwencje dla przyrody i możliwość realizacji.

Straty z 2024 roku wpłyną na ocenę przyszłych działań

Zmodyfikowano także sposób prowadzenia analiz ekonomicznych. Przy wyborze rozwiązań mają być stosowane zarówno analizy kosztów i korzyści, jak i oceny wielokryterialne. Pozwoli to zestawić efektywność hydrologiczną z kosztami, dostępnością pieniędzy, oddziaływaniem na środowisko oraz zgodnością z przepisami dotyczącymi ochrony wód.

W analizach zostaną uwzględnione również straty spowodowane powodzią w 2024 roku. Dane te mają pomóc ocenić, które działania mogą przynieść największy efekt w stosunku do poniesionych nakładów i gdzie potrzebne są najbardziej odporne rozwiązania.

Podczas panelu eksperckiego rozmawiano o rosnącej zmienności zjawisk pogodowych oraz o tym, jak dostosować ochronę przeciwpowodziową do trudniejszych do przewidzenia warunków. W dyskusji uczestniczyli prof. PAN Zbigniew Kundzewicz, prof. UW dr hab. Artur Magnuszewski, Louis Corseau z Departamentu Strategii i Odporności Klimatycznej Ministerstwa Klimatu i Środowiska, Maciej Dmytrow z firmy Sweco oraz Marcin Jarzyński, zastępca prezesa Wód Polskich do spraw ochrony przed powodzią i suszą.

Eksperci wskazywali na potrzebę łączenia rozwiązań technicznych z działaniami opartymi na naturze, wzmacniania odporności infrastruktury i prowadzenia edukacji. Zwracali też uwagę, że skuteczna ochrona wymaga współpracy instytucji z mieszkańcami terenów zagrożonych oraz dostosowania działań do warunków konkretnej zlewni.

na podstawie: Wody Polskie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wody Polskie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji